Połącz się z nami

Przemoc w rodzinie przyjaciółki!

Przyjaźń

Przemoc w rodzinie przyjaciółki!

Być może tylko coś podejrzewasz, a może nawet z całą pewnością wiesz – w rodzinie twojej przyjaciółki dzieje się coś bardzo złego. Widzisz jej siniaki, słyszysz krzyki, gdy przychodzisz po nią do szkoły albo dochodzą cię różne plotki. Co robić? Wbrew pozorom, nie jesteś bezsilna. Na przemoc zawsze trzeba reagować – nawet, gdy ma się kilkanaście lat.

Koniecznie zatem dowiedz się, co powinnaś robić, by życie bliskiej ci osoby przestało przypominać dramat.

Po pierwsze – szczera rozmowa

Nie zawsze to, co widzimy, świadczy o tym samym i nie zawsze nasze potwierdzenia się sprawdzają. Jeśli więc nie masz pewności, że w domu przyjaciółki dzieje się coś złego, to koniecznie musisz ją o to zapytać. W przeciwnym razie może okazać się, że ingerując, popełniasz błąd. Wyciąganie pochopnych wniosków przydarzyło się 16-letniej Kamili:

– Kiedyś moja koleżanka z klasy przyszła do szkoły z siniakiem pod okiem. Nie znałyśmy się zbyt dobrze, ona była zresztą dosyć małomówna. W każdym razie natychmiast pomyślałam, że pewnie ktoś ją uderzył. Do tego dochodziły mnie pogłoski o tym, że jej tata pije, więc pomyślałam o nim. Już prawie miałam rozmawiać z wychowawcą i dzwonić do telefonu zaufania. W końcu jednak z nią porozmawiałam. Okazało się, że źle myślałam. Zosia przyznała, że pije jej wujek, który często ich odwiedza, a nie jej tata. Zaczęła się też śmiać z podbitego oka. Opowiedziała mi, że po prostu sięgała po stojącą wysoko szklaną miskę do sałatki i strąciła kubek. Ten spadł jej prosto na łuk brwiowy. Zaprzyjaźniłyśmy się – okazało się, że jej rodzice są przemiłymi ludźmi, którzy zresztą nieraz śmieli się z tej sytuacji. A mogłam narobić im dużo złego! – podkreśla Kamila.

Oczywiście to rzadziej występujący scenariusz. Gdy jesteś jednak w bliższym kontakcie z przyjaciółką, to raczej szybko zorientujesz się, czy w jej rodzinie jest zagrożenie przemocą, czy nie. Co, jeśli odpowiedź jest zdecydowanie twierdząca?

Rozmowę zacznij delikatnie, ale stanowczo. Nie owijaj w bawełnę i nie pytaj „czy chciałabyś mi o czymś powiedzieć?” ale powiedz „Widzę, że masz na ciele różne ślady. Ktoś cię bije, prawda?”. Nie dawaj przyjaciółce okazji do skłamania, raczej postaw sytuację jasno. Jeśli słyszysz kolejną „bajeczkę”, powiedz wprost – „Nie wierzę w to. Myślę, że wstydzisz się powiedzieć prawdę. Tak nie można, pytam, żeby ci pomóc”.

Dlaczego jednak twoja przyjaciółka może czuć opory przed powiedzeniem prawdy? Cóż, przede wszystkim dlatego, że bycie ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej wiąże się ze wstydem, upokorzeniem i bólem. To także ciągłe strach! Ofiary często boją się, że jeśli ktoś się dowie o ich sytuacji, to oprawca będzie się mścił. Czasem też wiedzą, że ich otwartość zemści się na rodzeństwie czy drugim rodzicu (prawie zawsze – na mamie). Boją się też rozdzielenia albo braku środków na utrzymanie (zwłaszcza, gdy ojciec – sprawca przemocy pracuje jako jedyny członek rodziny). Do tego wszystkiego dołącza się skrępowanie. Trudno nam przyznać, że nasza rodzina jest „inna”.

Podsumowując – nie dziw się i nie złość, że bliska ci osoba nie chce przyznać się do doświadczania przemocy w swojej rodzinie. Twoim zadaniem nie jest złoszczenie się, ale przekonanie jej, że musicie szukać pomocy.

Jak pomóc?

Twój kolejny krok to szukanie konkretnej pomocy. Jeśli twoja przyjaciółka przyzna się do bycia ofiarą przemocy, warto namówić ją do zatelefonowania na Niebieską Linię (22 668-70-00). Niebieska Linia to nazwa Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie. Zaproponuj wykonanie takiego telefonu przyjaciółce i wyjaśnij, że nie musi ona nawet podawać swojego nazwiska. Wystarczy, że po prostu porozmawia z kimś, kto udzieli jej stosownych wskazówek co do kolejności postępowania.

Pamiętaj, aby nie „odpuszczać” tematu tylko dlatego, ze zaproponowałaś przyjaciółce wykonanie telefonu. Zrób coś więcej! Po pierwsze – dopilnuj, aby dana osoba rzeczywiście zadzwoniła. Po drugie – jeśli nie chce, to zadzwoń sama i dowiedz się, co możesz zrobić. Nie ma się czego bać – w takiej placówce pracują miłe i kompetentne osoby, które na pewno wszystko ci wyjaśnią.

Więcej w kategorii Przyjaźń

Do góry