Połącz się z nami

Jestem nowa w szkole po przeprowadzce – jak sobie poradzić?

Przyjaźń

Jestem nowa w szkole po przeprowadzce – jak sobie poradzić?

Z przeprowadzki do nowego miasta cieszą się chyba tylko małe dzieci. Dla dorosłych wiąże się to ze stresującą zmianą pracy, a dla nastolatków oczywiście ze zmianą szkoły. Jak sobie z tym poradzić? Jak odnaleźć się w już podobieranych grupach ludzi i rozpocząć nowe znajomości? I co, jeżeli tym razem nikt cię nie polubi?

„Co, jeśli nikt mnie nie polubi” – takie wątpliwości ma każdy, kto wkracza w nowe środowisko. Póki co jednak odłóż te myśli na bok i dowiedz się, co robić, aby jak najszybciej wtopić się w nowe grupy ludzi.

Nastaw się pozytywnie.

Przestań myśleć o zmianie szkoły jak o największej katastrofie. Ok, jeśli w poprzedniej szkole miałaś/-łeś super znajomych, to możesz czuć przygnębienie i zwątpienie w powtórkę. Ale z drugiej strony – wszędzie są świetni ludzie, nie tylko w jednym mieście!

Postaraj się nastawić pozytywnie. Może się okazać, że teraz poznasz jeszcze lepszych znajomych. Że nauczyciele będą bardziej znośni. Pomyśl o kimś, kogo nie cierpiałaś w poprzedniej szkole – już nie będziesz tej osoby oglądać!

Potraktuj pójście do nowej szkoły jako nabieranie nowego doświadczenia. Coś świeżego, coś do poznania – to będzie stresujące, ale i ekscytujące!

Nie graj kogoś innego, niż jesteś.

Kiedy pójdziesz do nowej szkoły, może kusić cię, aby pokazać się z jak najlepszej strony – to naturalne. Nie próbuj jednak grać kogoś, kim zdecydowanie nie jesteś. Nie mów, że palisz papierosy, tylko po to, żeby zdobyć nowych znajomych. Nie udawaj, że śmieszy cię coś, czego wcale nie uważasz za śmieszne. Zachowuj się tak, jak czujesz – niektórzy to zauważą i na pewno docenią.

Daj sobie czas.

Brak znajomości imion ludzi w szkole, brak znajomych – wszystko to może być szalenie stresujące. Będziesz miał/-ła ochotę jak najszybciej wdrożyć się w towarzystwo, jak najprędzej wszystkich poznać. Ale nie rób tego, bo wyjdziesz na zdesperowaną/-nego i namolną/namolnego.

Daj sobie czas. Nic się nie stanie, jeśli przez kilka pierwszych dni będziesz nieco wyciszona (dzięki czemu bardziej skupisz się na obserwacji ludzi i wyrobieniu sobie zdania na ich temat). Nie musisz wyskakiwać z imprezą i stawać się od razu nową gwiazdą.

Po pewnym czasie zauważysz, że bardzo łatwo przychodzi ci rozmowa z innymi. Będziesz już znał/-a kilka imion, czyjeś upodobania czy zwyczaje.

Wychodź z inicjatywą.

Kiedy już oswoisz się w nowym miejscu, pomyśl o tym, co zrobić, aby wyjść z inicjatywą w stronę znajomych. Spokojnie – nie musisz od razu robić imprezy w stylu amerykańskim (innymi słowy, nie zapraszaj całej szkoły J). Z całą pewnością możesz jednak zaprosić kogoś na małą rundkę po sklepach albo – jeśli już macie bliższy kontakt, na film do domu. Jedno jest pewne – w pewnym momencie powinnaś zrobić tego typu ruch. Wszystko po to, aby wykazać jakąś inicjatywę i pokazać swoją otwartość.

Nie zrażaj się.

Zdobywanie przyjaciół w  nowej szkole nie należy do łatwym zadań. Z początku może być ci mega trudno – tak, jak Zuzannie:

– Pierwsze dni w nowej szkole? Masakra. Ryczałam całe popołudnia. Miałam wrażenie, że wszyscy ludzie z mojej klasy to jacyś idioci, z którymi nigdy nie znajdę kontaktu. Znalezienie jakiejś pokrewnej duszy wydawało się kompletnie niemożliwe. Na jakiś czas w ogóle odpuściłam starania i stwierdziłam, że muszę po prostu przetrwać tę szkołę i tyle. I chyba wtedy nastąpił przełom. Odsunęłam się od dominujących w szkole pajaców, którzy postanowili mnie, jako nową, wciągnąć do towarzystwa i przypadkiem zaczęłam rozmawiać z taką Malwiną. Okazało się, że nadajemy na tych samych falach. Dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, że jest moją największą przyjaciółką – śmieje się Zuza.

I ty nie zrażaj się, jeśli z początku coś nie wygląda tak, jak powinno. Masz jeszcze trochę czasu i zanim uznasz, że nic tu po tobie – poznaj wszystkich. Czasem ci, którzy wyglądają niepozornie, nie odzywają się zbyt dużo i unikają brylowania w towarzystwie, są najbardziej interesujący. Jedno jest pewne – przypuszczalnie już za parę tygodni będziesz sam/-a śmiać się ze swoich obaw. Bo na pewno nie będzie tak strasznie, jak w twojej wyobraźni!

Więcej w kategorii Przyjaźń

  • Przyjaźń

    Sposób na zołzy

    Autor: Redakcja TeenZone

    „Mój wielki problem polega na tym, że… chyba jestem prześladowana. A dokładniej – mam problemy w...

  • Przyjaźń

    Czy istnieje przyjaźń damsko-męska?

    Autor: Redakcja TeenZone

    Czy istnieje przyjaźń damsko męska? Czy i ty zadajesz sobie czasami to pytanie? Jeśli tak, z...

  • Przyjaźń

    Moi znajomi nie lubią mojego chłopaka

    Autor: Redakcja TeenZone

    „Mam problem. Od paru tygodni chodzę z Antkiem. Jest nam super, dobrze się dogadujemy i chciałabym,...

  • Przyjaźń

    Pożyczyłam i… zgubiłam/zniszczyłam – co dalej?!

    Autor: Redakcja TeenZone

    „Co mam robić? Pożyczyłam od mojej koleżanki czytnik książek – chciałam w domu wypróbować, jak to...

  • Przyjaźń

    Nie masz znajomych? Oto powody ich utraty!

    Autor: Redakcja TeenZone

    Utrata przyjaciół i bycie odsuniętym od grupy naprawdę bolesne doświadczenia. Niemniej, czasem się to zdarza i...

Do góry