Połącz się z nami

Pożyczyłam i… zgubiłam/zniszczyłam – co dalej?!

Przyjaźń

Pożyczyłam i… zgubiłam/zniszczyłam – co dalej?!

„Co mam robić? Pożyczyłam od mojej koleżanki czytnik książek – chciałam w domu wypróbować, jak to jest i czy warto namawiać mamę na taki mój prezent na święta. I… zostawiłam go w autobusie, oczywiście przepadł bez śladu. Chce mi się ryczeć – co mam teraz zrobić? Nie mam trzystu złotych, żeby jej oddać!” Kamila, 15l.

Dobry zwyczaj, nie pożyczaj – mówi stare przysłowie. Drugie jednak brzmi „mądry Polak po szkodzie”, więc możliwe, że i ty znajdujesz lub znajdziesz się kiedyś w podobnej sytuacji. Co robić, gdy pożyczysz coś od kogoś, a potem zgubisz lub zniszczysz?

Bez paniki!

Po pierwsze – nie panikuj. Takie rzeczy się zdarzają i choć okoliczności nie wyglądają zbyt ciekawie, to przecież nie jest to żadna tragedia. Mało prawdopodobne jest także, abyś narobił/-a strat na tysiące złotych. A z mniejszymi kwotami sobie poradzisz. Oto, jak krok po kroku rozwiązać daną sytuację.

  • Szczera rozmowa

Nie ma zmiłuj – jak najszybciej musisz porozmawiać z właścicielem lub właścicielką danej rzeczy. Bez owijania w bawełnę, bez zbędnych wstępów. To będzie trudne, ale musisz powiedzieć prawdę. Coś w stylu: „Jest mi strasznie przykro, ale zgubiłam twój czytnik e-booków. Zostawiłam go w autobusie i nie udało mi się go odzyskać. Mam kilka pomysłów, jak to teraz rozwiązać, ale proszę, nie denerwuj się, tylko mnie wysłuchaj”.

Niestety, musisz przygotować się na początkową złość kolegi, siostry czy innej osoby, której rzecz została zniszczona. Jednak po jakimś czasie na pewno złe emocje opadną i będziecie mogli/mogły spokojnie porozmawiać. Co wówczas możesz zaproponować?

  • Rekompensata w formie wymiany

Nie zawsze jedynym rozwiązaniem sytuacji jest oddanie kasy. Czasem, zwłaszcza, gdy np. zniszczyłaś sweterek przyjaciółki, wystarczy inne działanie. Możesz zaproponować na przykład wymianę. Ty wzięłaś i zniszczyłaś jej ciuch/torebkę, więc ona może sobie wybrać coś z twojej garderoby. Czasem to naprawdę świetny pomysł, na który ona ochoczo przystanie. Oczywiście musisz liczyć się też z odpowiedzią odmowną – zwłaszcza, jeżeli macie raczej odmienny gust .

  • Spłata w ratach

Ok, nie udało się z wymianą. Inna opcja to spłata w ratach. Być może twoja przyjaciółka lub przyjaciel zgodzi się na takie rozwiązanie – zwłaszcza, jeśli ma dość kasy, by natychmiast kupić sobie np. nowy czytnik ebooków lub inną rzecz, mającą zastąpić tę zniszczoną.

Jeśli się zgodzi, opracujcie plan spłaty. Gdy wiesz, że co miesiąc dostajesz np. sto złotych kieszonkowego, zaproponuj, że zawsze będziesz oddawać z tego pięćdziesiąt złotych i więcej, gdy wpadnie jakaś ekstra gotówka. Oczywiście oznacza to, ze przez jakiś czas będzie ci brakowało kasy na przyjemności – cóż, takie życie.

  • Pomoc rodziców

Załóżmy najgorszy scenariusz – on lub ona nie zgadza się na rekompensatę rzeczową i nie chce spłaty w ratach. Mówi np. „ale ja uwielbiam czytać, a nie chcę teraz czekać pół roku, aż uzbieram na nowy czytnik”. Cóż – musisz to zrozumieć i działać inaczej. Jak? Odezwij się do rodziców.

Musisz przygotować się na to, ze będą źli, wygłoszą ci kazanie pt. „tyle razy mówiliśmy ci, że z pożyczania sobie drogich sprzętów/ciuchów zawsze wynikają kłopoty”. Cierpliwie tego wysłuchaj i staraj się zrozumieć – im też szkoda kasy.

Gdy emocje opadną, poproś ich o pomoc. Może np. wyłożą od razu kwotę, którą musisz oddać, a potem będą ci odliczać kasę z kieszonkowego czy urodzin. To naprawdę najbardziej sensowne wyjście.

A może po prostu… grać na zwłokę?

Co jest w tym całym wydarzeniu najważniejsze? To, żeby zachować twarz i pokazać swoją dojrzałość. Innymi słowy – jeśli przez sekundę pomyślałaś/-łeś, że może lepiej unikać tematu i prośby o zwrot komentować: „Ojej, znowu zapomniałam, jutro będę pamiętać!” albo po prostu unikać danej osoby, to od razu sobie daruj. Dlaczego? I tutaj warto zapoznać się z obrazem sytuacji u drugiej strony. O tym, jak czuje się wtedy osoba pożyczająca, mówi Alicja:

– Dwa miesiące temu miałam taką niefajną sytuację z moją koleżanką. Pożyczyłam jej mój nowy sweterek, który dostałam od mamy na urodziny. Miała przynieść go następnego dnia – nie przyniosła. Spoko, zdarza się przecież. Ale kiedy po tygodniu zaczęła mnie unikać, wiedziałam, że coś jest na rzeczy. W końcu odwróciła kota ogonem i powiedziała, że się jej czepiam i jakaś nienormalna jestem z tym swetrem. Byłam w szoku i czułam się po prostu okropnie! Oczywiście wygadałam się koleżankom, wszyscy zaczęli ją obgadywać i dobrze zresztą. Później dowiedziałam się, że jej kot niby zniszczył ten sweter, ale to już nie miało znaczenia. Wszyscy wiedzieli już, że jest zwykłą złodziejką bez klasy – mówi Alicja.

Na pewno nie chcesz takiej opinii, prawda? Jednocześnie możesz mieć pewność, że jeśli postąpisz w podobny sposób, to zostaniesz podobnie potraktowana/-a. Nawet, jeśli będzie ci się wydawało, że sprawa przycichła, to wiedz, że wszyscy dookoła będą wiedzieli, co i jak. To nie jest zachowanie z klasą! Zamiast tego, lepiej od razu, szczerze, powiedzieć, co i jak. Może i będzie to dla ciebie trudniejsze, bo będzie wiązało się z wyrzeczeniami, ale zachowasz twarz. A to jest naprawdę ważniejsze od kasy.

Więcej w kategorii Przyjaźń

Do góry