Połącz się z nami

Przyjaciółka i brat – swatać czy nie swatać?

Podrywanie

Przyjaciółka i brat – swatać czy nie swatać?

„Pomóżcie mi podjąć decyzję. Chodzi o mojego brata i o moją najlepszą przyjaciółkę. Oboje są sami, to znaczy nie mają nikogo. I są bardzo do siebie podobni. Myślę, że mogliby być dobrą parą. Rozmawiałam o tym z moją mamą – czy powinnam ich zeswatać, ale mama twierdzi, że to może być zły pomysł. Dlaczego?” Dagmara, 16l.

Czasem w każdym z nas rodzi się „swatka” – dobra dusza, która chce połączyć dwie znane sobie osoby. Oczyma wyobraźni widzimy długi związek tych dwojga, może nawet ślub… a wszystko dzięki nam! To oczywiście bardzo kuszące, ale… czy to na pewno dobry pomysł?

Brat i przyjaciółka – ryzykowne połączenie

W przypadku, gdy chodzi o dwoje samotnych przyjaciół, sprawa nie jest aż tak „ryzykowna”. Jeśli nawet oni się rozstaną, to w razie konfliktów któreś z przyjaciół się odsunie – trudno. Jednak gdy chodzi o brata i najlepszą przyjaciółkę… cóż, sprawy mogą przybrać niepożądany obrót.

Najbardziej ryzykowne jest to, że oni rozstaną się w złości albo że jedno któreś zdradzi. Na co wtedy się narażasz?

Trudności ze spotkaniami

Przykład – po rozstaniu z twoim bratem twoja przyjaciółka może odmawiać przychodzenia do ciebie do domu. Albo przyjścia na twoje urodziny, jeśli będzie na nich także twój brat. Albo spotkań w ogóle, jeśli jej „eks”, a twój brat, należy do twojej „paczki”.

Oczywiście wiadomo, że oni nie muszą się rozstać – to nie jest pewniak. Niestety faktem jest, że związki nastolatków często się rozsypują. I wtedy może być tak, jak u Kaliny:

– Ok, przyznaję, to był dramat – aż do czasu, kiedy wyjechałam na studia. Mój brat chodził z moją przyjaciółką, trochę maczałam w tym palce (i byłam dumna, że są razem dzięki mnie!). W końcu jednak się posypało i to okrutnie – mój brat całował się z jakąś inną laską na imprezie. Potem wiadomo – on gadał na nią, ona na niego. Nie mogłam tego słuchać. Oboje byli dla mnie ważni, ale jednak trudniejsze było słuchanie jej narzekań. Nie mogłam tego znieść. Powiedziałam jej to, więc zerwała naszą przyjaźń i obgadała mnie w szkole. Dopiero na studiach odnalazłam spokój. Nigdy więcej nie wpadłabym na pomysł, żeby swatać brata z jakąkolwiek moją koleżanką. To może mieć zbyt wielkie konsekwencje – mówi Kalina.

Obarczanie winą

Wydaje się niewiarygodne, prawda? A jednak – niektórzy, szukając przyczyn ich rozbitego związku, znajdują je… u źródła. Przekonała się o tym Dominika:

– U mnie było odwrotnie – zeswatałam moją siostrę z moim jedynym przyjacielem, Tomkiem. W końcu się rozstali, po kilku miesiącach. Byłam w szoku, kiedy się okazało… że ja jestem winna ich cierpienia! Najpierw Tomek zasugerował mi to, mówiąc, że może niepotrzebnie w ogóle ich swatałam, a potem moja siostra wykrzyczała mi to w twarz. Czułam się okropnie. I uważam, że to było niesprawiedliwe – przecież wiedzieli, co robią, nie są dziećmi – tłumaczy się Dominika.

Jak zatem widać, sprawy mogą przybrać naprawdę niekorzystny obrót. W najgorszym wariancie stracisz przyjaciółkę, ponieważ nie będzie w stanie znieść towarzystwa twojego brata (a przecież nie będziesz mogła usunąć go ze swojego życia J ).

Póki co, wiele wskazuje na to, że nie warto. Nie jest to jednak takie oczywiste – przecież oni mogą równie dobrze stworzyć naprawdę cudowną parę! Co więc robić?

Ważne zasady

Zanim zeswatasz swojego brata z najlepszą przyjaciółką, prześledź uważnie w pamięci to, jak rozstawali się z poprzednimi partnerami. Czy było to w dużej złości i cierpieniu, za każdym razem? Czy któreś z nich często zmienia dziewczyny/chłopaków? A może oboje mają wybuchowe charaktery? Te przesłanki będą świadczyły, że to może nie być dobry pomysł. Ale jeśli jest inaczej… ustal kilka zasad.

Załóżmy, że się udało. Oni zaczynają się spotykać. Weź sprawy w swoje ręce już, teraz i umów się z nimi na wspólne spotkanie.

Chodzi o to, abyście już teraz ustalili pewne zasady. Mianowicie, wytłumacz im, jakie masz obawy. I od razu zapowiedz, że oboje są dla ciebie ważni i gdyby stało się coś złego – nie chcesz stracić ani jej, ani jego.

W związku z tym ustalcie, że ich związek to tylko i wyłącznie ich sprawa. Nie słuchasz żali, pretensji i plotek. Nie doradzasz i nie pocieszasz. Jeśli się rozstaną – to nie twoja sprawa i żadne z nich nie ma prawa do pretensji w twoją stronę. I już teraz pragniesz, żeby było jasne – jeśli się rozstaną, to nie wolno im rozstrzygać swoich sporów przy tobie.

To oczywiście nie musi się udać, ale warto próbować. Choćby po to, aby w razie czego móc powiedzieć: „Słuchajcie, ostrzegałam – nie mieszam się do tego. Nie potrafię tego słuchać i stanąć po stronie jednego z was.” W trudnych sytuacjach to jedyna metoda na wyjście z sytuacji bez utraty żadnego z nich.

Więcej w kategorii Podrywanie

Do góry