Połącz się z nami

Gdy nastolatka musi dzielić pokój z bratem…

Rodzina

Gdy nastolatka musi dzielić pokój z bratem…

„Piszę do was, bo już nie wiem, co mam robić. Chodzi o to, że muszę dzielić pokój z moim bratem. Kiedy byliśmy mali, w ogóle nam to nie przeszkadzało, ale teraz to jednak jest problematyczne. On jest rok starszy ode mnie no i głupio tak przy nim na przykład się przebrać. Albo nie wyobrażam sobie, że miałabym zaprosić chłopaka – i co, całować też będziemy się przy nim? Do tego wszystko o mnie wie, bo ciągle ma kontakt z moimi rzeczami, słucha moich rozmów. Mam tego naprawdę dość!” Anita, 15l.

Byłoby naprawdę super, gdyby w każdym domu każdy miał zapewniony pokój dla siebie. Niestety, polskie realia są dość nieczułe na takie potrzeby. Wiele rodzin mieszka np. w pięć osób w dwu- albo trzypokojowym mieszkaniu, co wymusza dzielenie pomieszczenia z rodzeństwem. Znasz to? Jeśli tak, to kłopoty Anity są ci zapewne dobrze znane. Dowiedz się, co możesz z tym zrobić.

Pretensje do rodziców? Niekoniecznie

Dla większości nastolatków oczywistym „odruchem” w takiej sytuacji jest kierowanie pretensji w stronę rodziców. „Zróbcie coś”, „Nie wiem, jak to zrobicie, ale mam tego dość”, „Dlaczego nie możemy zmienić mieszkania na większe?” – to typowe teksty. Czy jednak właściwie kierujesz swoje uczucia? Przypadek Agnieszki dowodzi, że raczej nie:

– Miałam już serdecznie dość mieszkania z moim bratem w jednym pokoju. Jego głupie uwagi, komentarze, wtrącanie się w nieswoje sprawy i ten brak intymności. Zaczęłam poruszać z rodzicami temat kupna większego mieszkania. Rodzice stwierdzili, że to nie ma sensu, bo za trzy lata i tak pójdziemy na studia, ale dla mnie to była straszna wizja. Trzy lata? Wykrzyczałam, że są niepoważni i że ja tak dłużej nie wytrzymam. W końcu mama przyszła do mnie i powiedziała, że jest jej przykro, bo powinnam już rozumieć, że zamiana mieszkania na większe to nie kupno bułki z serem. I że nie stać ich, tyle. Zrobiło mi się głupio, no bo co właściwie rodzice mieli zrobić? Przecież nie wezmą pięćdziesięciu tysięcy z księżyca – mówi Agnieszka.

Jeśli i ty masz podobne wyrzuty w stronę rodziców, to uświadom sobie dwie rzeczy. Po pierwsze – jeżeli nie mają kasy, to jej raczej nie stworzą (raczej marna szansa, aby byli czarodziejami). Więc twoje fochy są po prostu bezcelowe i wszystkim psują humor. Po drugie, choć teraz tego jeszcze nie czujesz, rodzice skazali cię na wspólne mieszkanie z bratem, ale za to dali ci wielki prezent właśnie w postaci jego samego. W przyszłości wasze relacje będą znacznie poprawniejsze i wtedy wiele razy przekonasz się, jak cudownie mieć tego brata przy sobie. I z czasem będzie ci brakowało tej łatwości, z jaką mogliście się zobaczyć – każde z was pójdzie przecież w swoją stronę.

Ale kiedyś to kiedyś, dzisiaj to dzisiaj. Czas wziąć byka za rogi – skoro nie ma szansy na zmianę mieszkania, to trzeba zmienić warunki wspólnego zamieszkania. Wszystko po to, żeby żyło wam się lepiej, a konfliktów było mniej.

Sztuka kompromisu

Na początek musisz porozmawiać ze swoim bratem. Każde z was cierpi w tej sytuacji i zapewne każde wolałoby, żeby coś się zmieniło. Oczywiście możecie robić sobie na złość, ale na dłuższą metę będzie to męczące dla was obojga. Zatem co możecie zrobić?

  • Ustalcie kwestie prywatności

Innymi słowy, musicie określić, do jakiego stopnia interesujecie się swoimi sprawami. Czyli np. nie wolno zaglądać do plecaka drugiej osoby albo przeglądać jej komputera/tabletu – jeśli macie oddzielne. Jeden komputer? Ustalcie sobie osobne foldery z plikami i załóżcie sobie hasła.

  • Porozmawiajcie o gościach

Cóż, chyba najbardziej upierdliwe we wspólnym zamieszkiwaniu pokoju jest właśnie to, że ty chcesz pogadać z przyjaciółką, a on nadstawia ucho albo komentuje jakieś sprawy… aż chce się go wyprosić! Ustalcie zatem jakiś kompromis. Jeśli ty bardzo chcesz zostać sama z koleżanką albo chłopakiem, to o tym mówisz i brat zmywa się do dużego pokoju albo do kumpla. Ale jeśli chcecie tylko obejrzeć film, to wyluzuj i pozwól mu posiedzieć z wami.

Pamiętajcie o zasadzie – jak Kuba bogu, tak bóg Kubie. Jeśli twój brat jest wobec ciebie w porządku, to następnym razem nie udawaj, że nie widzisz sygnałów z jego strony, gdy przyszła jego dziewczyna. Bądźcie dla siebie w porządku.

Warto też wcześniej zapowiadać swoich gości – jeśli okaże się, że do brata ma już przyjść dziewczyna, to dla odmiany ty idź do swojej kumpeli, a nie ona do ciebie.

  • Stwórzcie listę ważnych zasad

Chodzi o to, co jest dla was wyjątkowo ważne. Czyli np. „Zawsze pukamy do pokoju”, „Nie oglądamy filmów/nie gramy w gry/nie ględzimy przez komórkę, gdy druga osoba chce iść spać”, „Zostawiamy po sobie względny porządek”.

Pomocne dla was

Pamiętajcie, że drobne akcesoria w wyposażeniu pokoju czy zmiany jego układu tez mogą wam pomóc. Warto zainwestować w szafkę na kluczyk – zagwarantuje każdemu z was minimum prywatności. Dobrym rozwiązaniem jest też zakup składanego parawanu – super sprawa do przebierania się albo nawet podzielenia pokoju po kłótni . Pewną dozę prywatności zapewni wam też łóżko piętrowe – pogadajcie z rodzicami o takim zakupie. Ostatecznie możecie po prostu, niczym w amerykańskich filmach, przedzielić pokój taśmą i każdy ma po połowie . Powodzenia!

Więcej w kategorii Rodzina

Do góry