Połącz się z nami

Mój ojciec mnie bije!

Psychologia

Mój ojciec mnie bije!

Czasem po prostu dłonią, czasem przedmiotami. W twarz, w brzuch albo po plecach – zależy od nastroju i „kaprysu”. Zresztą, jeżeli i ty jesteś ofiarą przemocy ze strony własnego ojca, to wiesz doskonale, „jak jest”. Ciężko i trudno. W pewnym momencie nadejdzie dzień, w którym poczujesz, że dłużej nie dasz rady. Więc… co powinieneś lub powinnaś zrobić?

Temat przemocy w rodzinie jest bardzo, bardzo trudny – stąd też wiele ofiar po prostu milczy. Nastolatkowie czekają, aż będą mogli się wyprowadzić z domu rodzinnego, po czym szybko z niego uciekają. Problem w tym, że często do magicznej „osiemnastki” pozostaje np. 3 lata – to przecież bardzo długo…

Pomoc w rodzinie

Oczywiście twoją priorytetową sprawą powinna być rozmowa z mamą. Dużo zależy od tego, czy jest w stanie ci pomóc, czy chce, czy sama nie jest ofiarą. Niestety, w domach pełnych przemocy razy padają najczęściej nie tylko w stronę dzieci.

Niezależnie od tego, jak wygląda sytuacja w twoim domu, musisz porozmawiać z mamą i powiedzieć jej, jak czujesz się z tym wszystkim, co się dzieje. O takiej rozmowie opowiada Ania:

– Mój tata od zawsze był bardzo nerwowy. Kiedy stałam się nastolatką, zaczął bić mnie coraz częściej, używając przy tym wulgaryzmów. Szukał sobie powodów, np. spóźniłam się 10 minut – uderzył mnie drewnianą nogą od stołu w plecy. Dostałam gorszą ocenę, więc przycisnął mnie za szyję do ściany. Często dostawałam w twarz. W pewnym momencie poczułam, że albo się zabiję albo ucieknę. Chciałam jednak najpierw porozmawiać z mamą. Całe życie bała się taty, bo sama często „dostawała”. Rozmawiałyśmy pół nocy. I w końcu stwierdziłyśmy, że dość tego. Poszłyśmy na policję, zawiadomiłyśmy o przemocy, powiedziałyśmy, że boimy się ojca, że ojciec mnie bije. Wieczorem byłam już przygotowana – zadzwoniłam na policję od razu, kiedy zaczął się wściekać. Zabrali go, a my zaczęłyśmy szukać taniego mieszkania w Internecie. W końcu wszystko się poukładało, chociaż przed nami było jeszcze dużo przeżyć. Ale najważniejsze, że wiedziałam, że z tym walczę i mam oparcie w mamie – wspomina Ania.

Musisz z kimś porozmawiać. Jeśli twoja mama stwierdza na przykład, że przesadzasz albo wręcz, że nic ją to nie obchodzi, staje po stronie ojca – zwierz się komuś innego. Najlepiej, gdy będzie to osoba z możliwością działania. Wychowawczyni, której ufasz, pedagog szkolna, babcia, u której mogłabyś/mógłbyś się zatrzymać. Głośno mów o tym, że boisz się wracać do domu. Masz siniaki? Pokaż je. Nie pozwalaj dalej się bić!

Mój ojciec mnie bije a nie mam wsparcia w rodzinie

Załóżmy, że nie masz nikogo, kto mógłby ci pomóc. Czy oznacza to, że musisz akceptować daną sytuację taką, jaka jest? Nie! Możesz i powinnaś lub powinieneś szukać pomocy. Gdzie ją znaleźć?

W Polsce zjawiskiem przemocy w rodzinie oraz organizowaniem pomocy ofiarom (w tym dzieciom i młodzieży) zajmuje się Niebieska Linia. To, co musisz zrobić, to zadzwonić do nich (numer 22 668 70 00) albo napisać (czasem tak jest łatwiej) – poradnia@niebieskalinia.pl

Ponadto, możesz zadzwonić pod numer Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111.

Jak będzie przebiegała rozmowa? Przede wszystkim – dostaniesz wszelką pomoc prawną – czyli wyjaśnienie, co możesz zrobić i w jakiej kolejności, by naprawdę sobie pomóc.

Po drugie – dowiesz się, co możesz zrobić, jeżeli boisz się reagować, bo wiesz, że wiążą się z tym konsekwencje. Innymi słowy, co z tego, że powiesz komuś o przemocy, przyjdzie ktoś „do kontroli”, a potem ty oberwiesz tak, jak jeszcze nigdy? Spokojnie, pracownicy tej właśnie infolinii dokładnie wiedzą o takim niebezpieczeństwie i nie narażą cię na nie.

Wiele osób, które są ofiarami przemocy, boją się dzwonić na tego typu telefony zaufania, ponieważ obawiają się, że mimo pozornej „anonimowości”, ktoś jednak przyjdzie do ich domu (w reakcji na telefon) i sytuacja się pogorszy. Nie ma obaw – to naprawdę anonimowy telefon. Jeśli chcesz, możesz podać dane inne, niż prawdziwe albo powiedzieć, że dzwonisz, bo problem ma „koleżanka”, ale boi się zadzwonić sama. Ważne, żebyś zaczął/zaczęła działać.

Pamiętaj – jeśli jesteś bity lub bita, to nigdy nie jest normalna sytuacja. Działaj, rób coś z tym, szukaj pomocy. Wszystko jest lepsze od biernego czekania, aż coś się zmieni samo.

Więcej w kategorii Psychologia

Do góry