Połącz się z nami

Twoi rodzice się rozwodzą? Przygotuj się na te teksty!

Psychologia

Twoi rodzice się rozwodzą? Przygotuj się na te teksty!

Ok, wiesz już, że twoi rodzice się rozwodzą i pewnie nic tego nie zmieni. I nawet przygotowałeś/łaś się psychicznie na wszystkie te zmiany. Czy to oznacza już, że najgorsze za tobą? Hm… niestety niekoniecznie. Teraz musisz jeszcze przygotować się na bardzo irytujące teksty – od rodziny, od znajomych, od nauczycieli…

To nie będzie łatwe – na pewno odniesiesz wrażenie, że wszyscy wchodzą z butami do twojego życia. Ale z drugiej strony, robią to z troski (w każdym razie w pewnej części, bo ciekawość też wchodzi tu w grę). Jak radzić sobie z niewygodnymi pytaniami i tekstami?

1. „To co, wiesz już, z kim zostaniesz?”

Cóż, niestety ludzie najczęściej nie mają zbyt wielkiego taktu i mogą nie dostrzegać, że ich pytanie jest zbyt osobiste. Jedyną rozsądną odpowiedzią na to pytanie jest: „Nie i nie mam ochoty o tym rozmawiać”. Oczywiście jeśli pyta cię o to największy przyjaciel, a ty nawet masz ochotę się wygadać, to nic nie stoi na przeszkodzie.

2. „Pójdziesz do sądu razem z twoimi rodzicami?”

Niektórzy dodadzą jeszcze więcej „pikanterii” temu pytaniu, mówiąc: „Będziesz zeznawać, mówić, jak jest między twoimi rodzicami?” Co możesz odpowiedzieć? Potraktuj to humorystycznie. Spójrz na pytającego i powiedz: „Ktoś tu się chyba za dużo amerykańskich filmów naoglądał. To nie sprawa o morderstwo”.

3. „Może jednak dałoby się zrobić coś, żeby jednak się nie rozwodzili?”

Niestety, takie teksty padają… i nic z nich nie wynika. Są po prostu bezsensowne i w dodatku rodzą przypuszczenie, że może jednak ktoś czegoś nie zrobił, żeby wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

Co możesz zrobić? Wykpij to! Powiedz na przykład: „Jeśli tak ci zależy, to umów ich na kolację. Albo idź do sądu i krzyknij z mównicy, że to nie może się tak skończyć”.

4. „Na twoim miejscu…”

O taaak, hipotetyczne zakładanie, że jest się na czyimś miejscu i rzucanie dobrych rad to ulubiona rozrywka wielu ludzi. Zmierzyć się z tym musiała na przykład 16-letnia Ewelina:

– Kiedy moi rodzice się rozwodzili, często słyszałam „Bo ja na twoim miejscu…” Och, ile razy miałam ochotę krzyknąć: „Ale nie jesteś, więc się zamknij!”. W praktyce pewnego dnia powiedziałam po prostu do koleżanki: „Wiesz co, skoro tak świetnie wiesz, co robić w razie rozwodu rodziców, to napisz książkę na ten temat. Zbijesz kupę kasy, bo przecież masz takie wielkie doświadczenie.” Obraziła się, ale cóż, i tak jej nie lubiłam – wspomina Ewelina.

Oczywiście nie musisz być niegrzeczna czy niegrzeczny. Na początek wystarczy zwykłe: „Dzięki za radę, ale jej nie potrzebuję”. Jeśli jednak ktoś nie rozumie, to trzeba potraktować go mniej delikatnie.

5. „Ja bym tego nie przeżyła”

Kolejny tekst, który należy dopisać do grona najbardziej irytujących. Takie słowa bardzo denerwują, bo wskazują na to, że mówiąca osoba bardziej kocha swoich rodziców, bardziej uwielbia swoją rodzinę, jest bardziej wrażliwa… albo, że ty nie przeżywasz tego w wystarczający sposób. Masz prawo się zdenerwować!

Co możesz odpowiedzieć? Otóż najbardziej spokojnie na świecie zapytaj: „Tak, a co byś zrobił/-a? Bo ja postanowiłam się nie załamywać i żyć dalej, ale rozumiem, że ty miałabyś lepszy pomysł”. To oczywiście nieco złośliwe, ale z drugiej słowa – słowa danej osoby tez nie są najmilsze.

6. „Czy chcesz o tym porozmawiać?”

Tekst jak z poradnika psychologii, prawda? Oczywiście nie ma niczego złego w tym, że przyjaciel zaproponuje ci rozmowę albo powie: „Słuchaj, jak będziesz miał/-a zły dzień, to dawaj do mnie, pogadamy”. Ale jeśli ktoś już trzeci raz pyta o to samo i nie rozumie, to… zrób tak, jak Krystian:

– Kiedy moi rodzice się rozwodzili, ciągle słyszałem od nauczycieli: „Krystianku, chcesz porozmawiać?”, „Może opowiesz mi o tym?”, „Zostań, porozmawiamy” – rany, jakie to było irytujące! Ja nie chciałem o niczym rozmawiać, chciałem właśnie w szkole odpocząć od tego, co działo się w domu. Pewnego dnia po prostu powiedziałem „Nie, nie chcę o niczym rozmawiać, wręcz przeciwnie. Proszę, przestańcie wszyscy w kółko zadawać mi to pytanie!” Proste, z zadziałało – cieszy się Krystian.

Możesz oczywiście brać pod uwagę też to, że inni nie chcą dla ciebie niczego złego – raczej chcą cię pocieszyć. Staraj się więc nie doprowadzać do wybuchu, zamiast tego powiedz: „Umówmy się, że jeśli będę chciał pogadać, to przyjdę, ok? I nie wracajmy do tego”.

7. „A wiesz, że kiedyś będziesz miał pewnie nowe, przyrodnie rodzeństwo?”

No niestety – kolejne nietaktowne pytanie. Jeśli jest już setnym w tym rodzaju, to zacznij po prostu odpowiadać inaczej, niż grzecznie. Możesz na przykład rzucić: „Chcesz już kupić pampersy czy pozwolisz moim rodzicom najpierw się rozwieść?”

8. „Jak twoi rodzice podzielili się w sądzie? Ile będzie alimentów?”

Na to pytanie istnieje tylko jedna, dobra odpowiedź: „To chyba nie twoja sprawa”. Naucz swoich znajomych, że pewne sprawy są zbyt intymne i osobiste oraz że naprawdę nie muszą wiedzieć wszystkiego. No, chyba, że chcesz im to wszystko mówić .

Cierpliwości!

Niestety, jeśli twoi rodzice się rozstają, to przez jakiś czas będziesz w centrum zainteresowania. Pamiętaj jednak, że w pewnym momencie zawsze możesz powiedzieć: „Słuchajcie, ja naprawdę nie mam ochoty o tym mówić. Uszanujcie to po prostu.” To proste i działa. A już za jakiś czas na tapecie pojawi się nowy i daleki od twojego temat.

Więcej w kategorii Psychologia

Do góry