Połącz się z nami

Wakacje „na stopa” – tak czy nie?

Psychologia

Wakacje „na stopa” – tak czy nie?

Jeżdżenie „na stopa” to bardzo popularny sposób podróżowania. Liczenie na dobroć innych ludzi i darmowe podrzucenie w konkretne (lub bardziej ogólne) miejsce to najtańszy sposób podróżowania – wydaje się być idealny dla żądnych przygód nastolatków. Czy jednak na pewno jest to dobry sposób? Niestety, niekoniecznie.

Trochę o niebezpieczeństwie

Oczywiście przede wszystkim musimy poruszyć kwestię bezpieczeństwa. Czy tego chcemy, czy nie, w obcym samochodzie może spotkać nas po prostu krzywda. Przykład podaje 16-letnia Zuzanna:

– W zeszłym roku wymyśliłam sobie, że pojadę na stopa do domu. Byłam u koleżanki, która mieszkała w innym mieście i nie chciało mi się czekać na autobus. Zatrzymał się jakiś samochód, wsiadłam. Koleś, który mnie zabrał, z początku był miły. Potem zaczął jeździć sobie ręką po kroczu. Przestraszyłam się. W końcu zapytał, czy nie chciałabym pojechać z nim gdzieś do lasu, żeby dobrze się pobawić. Byłam przerażona. Uświadomiłam sobie, że jestem sama w z obcym, silnym facetem, który chce zrobić mi krzywdę, nie mam jak uciec, a moi rodzice nawet nie mają pojęcia, gdzie mnie szukać! Zaczęłam płakać i wtedy on się chyba wystraszył. Wypuścił mnie na przystanku i powiedział, że jestem gówniarą. Już nigdy, przenigdy nie pojadę nigdzie na stopa! – mówi z przekonaniem Zuza.

Oczywiście nie każda podróż autostopem kończy się w takim sposób – ale niestety, zawsze musimy mieć w głowie świadomość, że ryzykujemy. Zawsze możemy mieć tego pecha, że trafimy na kogoś niebezpiecznego.

Rodzice – muszą wiedzieć

Kolejna trudna kwestia to zgoda rodziców. Jedno jest pewne – jeśli planujesz tego rodzaju wakacje, to twoi rodzice MUSZĄ o tym wiedzieć i muszą się na to zgodzić. Po co? Otóż weź pod uwagę sytuację powyżej – dzieje ci się krzywda. Jeśli dobrze to zorganizujecie, to rodzice będą mieli zainstalowaną w telefonie aplikację, dzięki której będą mogli zlokalizować twój telefon. To już naprawdę sporo!

Po drugie, będziesz z nimi ciągle w kontakcie. Będą wiedzieli, gdzie się znajdujesz i co robisz. Nie po to, aby cię szpiegować, ale po to, żeby móc ci pomóc w razie czego. Uwierz – każdy mądry autostopowicz powie ci, że to bardzo mądre posunięcie.

Niestety, istnieje spore ryzyko, że rodzice powiedzą: „absolutnie nie”. I cóż, jedyne, co ci wówczas pozostaje, to pomyśleć o innej formie wakacji. Wybieranie się w tajemną podróż autostopem to pomysł, który może kosztować cię nawet życie.

Towarzystwo

To trzeci aspekt do przemyślenia. Jeżdżenie samemu na stopa nie jest zbyt mądrym pomysłem – powinieneś lub powinnaś mieć towarzystwo. Będzie raźniej i o wiele bezpieczniej. No i weselej, prawda? Musisz więc zastanowić się nad tym, kto mógłby ci potowarzyszyć. Musi być to osoba godna zaufania, serdeczna i taka, na którą zawsze możesz liczyć. Jeśli nie masz nikogo takiego, to nic na siłę – z przypadkowym towarzyszem tylko będziesz się męczyć.

To może coś innego?

Załóżmy, że nie wszystko układa się po twojej myśli. Rodzice od razu zapowiadają, że nie ma mowy o takim wyjeździe, najlepsza przyjaciółka albo przyjaciel niestety spędza wakacje z rodzicami na wycieczce. Co wtedy?

Cóż, najlepszym rozwiązaniem jest po prostu przełożenie tej „imprezy”, np. za rok. Albo wtedy, kiedy osiągniesz pełnoletność, jeśli rodzice zdecydowanie boją się tego typu przygód. Nie martw się, zleci szybko. I na pewno lepsze będzie zorganizowanie sobie np. kilku dni pod namiotem, niż samotne jeżdżenie autostopem bez wiedzy i zgody rodziców.

Więcej w kategorii Psychologia

Do góry