Połącz się z nami

Nieodwzajemniona miłość

Psychologia

Nieodwzajemniona miłość

Zdecydowana większość utworów muzycznych odnosi się do miłości. Filmy, by odniosły sukces, muszą mieć motyw miłosny – jest on przecież nawet w „Matrixie”. Nie uciekniemy od miłości w książki, bo i tam ona się znajdzie, nawet w czasopismach czy reklamach telewizyjnych jest jej pełno. Bo miłość to jedno z najpiękniejszych i najsilniejszych uczuć, jakie odczuwa człowiek. Można sobie zatem tylko wyobrazić rozmiar cierpienia młodego człowieka, gdy ta cudowna miłość jest… nieodwzajemniona. Co zatem zrobić gdy dręczy nas nieszczęśliwa miłość lub nieodwzajemnione zakochanie?

Z jednej strony wydaje się, że łatwiejsza „w przecierpieniu” jest miłość platoniczna. Osoba, którą dotknęło to uczucie, nie jest przecież skazana na wspomnienia, na ból związany z odejściem, na całą tę rozpacz. Jednak – jak w wielu przypadkach, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Osoba, która kocha w nieodwzajemniony sposób, może cierpieć równie mocno jak ktoś, komu związek się po prostu nie udał. Przeżywać katusze zazdrości, zawstydzenia, żalu i tęsknoty. W obu przypadkach uczucia te mają ogromną siłę rażenia – jak sobie z nimi poradzić?

Rozmowa – dobry pomysł na nieszczęśliwe zakochanie

Jeśli kochasz kogoś od lat, ale wciąż nie wyznałeś (-łaś) swojego uczucia, zastanów się, czy tkwienie w cichym cierpieniu jest dobrym pomysłem? Według psychologów – zdecydowanie nie. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest zdobycie się na odwagę i wyznanie swojego uczucia. Oczywiście, wyznać miłość nie jest łatwo, dodatkowo ryzykujesz odrzuceniem – ale jest też szansa na odwzajemnienie twojego uczucia.

Rozmowa jest także dobrym pomysłem dla tych, którzy się rozstali. Jeśli wasz związek był pełen kłótni i rozeszliście się w ogromnych emocjach, może druga osoba cierpi równie mocno, jak ty. Zawsze warto się przełamać, poprosić o spotkanie i ustalić, co warto zmienić w waszym związku. Nawet, jeśli się nie uda, będziesz żałował(-ła) tego w mniejszym stopniu, niż gdyby żadne z was nigdy by się na ten krok nie odważyło.

A jednak nic z tego nie będzie… kocham bez wzajemności…

Nie udało się, on lub ona nie odwzajemnia miłości lub nie chce wrócić. Co możesz czuć i jak radzić sobie z tak trudnymi emocjami?

Niedowierzanie
Wciąż szukasz sygnałów, że może jednak on/ona zmieniła zdanie. Sprawdzasz telefon, kontrolujesz skrzynkę mailową. Podpytujesz znajomych, czy coś wiedzą. „Przypadkiem” przechodzisz obok domu swojej miłości. Wszystko to jest zrozumiałe i wiąże się z niedowierzaniem, że ta miłość jest już skończona. Co więc robić? Przede wszystkim, musisz uświadomić sobie, że nie jesteś kochany. To niezwykle bolesne doświadczenie, ale pomaga spojrzeć trzeźwo na całą tę okropną sprawę. Wyobraź sobie kogoś, z kim nie chciałbyś być. I pomyśl, że ukochany(-a) czuje do ciebie właśnie to samo. To przykre, ale powstrzymujące przed ciągłym, męczącym łudzeniem się. I jest to pierwszy krok w stronę powrotu do normalności.

Zazdrość
Kiedy dowiadujesz się, że ona lub on kogoś ma, że z kimś się spotyka, możesz doświadczyć wielu nieprzyjemnych uczuć. Chęci zemsty, niedowierzania, bólu podczas wyobrażania sobie ich spotkań. To wszystko związane jest niestety z silną zazdrością. Będziesz czuł(-ła) ją jeszcze przez jakiś czas. Najlepszym sposobem, by uczucie to stopniowo malało, jest unikanie kontaktu ze swoją „miłością”. Unikaj spotkań, nie podejmuj rozmów na ich jej temat, nie wypytuj. Może cię kusić, by pójść w to samo miejsce – ale jedyne, co sobie „zafundujesz”, to wieczór rozpaczy.

Żal i poczucie braku sensu życia
Nie potrafisz wyobrazić sobie kolejnych dni i tygodni bez tej drugiej osoby, prawda? Z pewnością na samą myśl odechciewa ci się czegokolwiek. Spróbuj więc od małych kroczków. Nie myśl o tym, co przyjdzie, co będzie. Stawiaj sobie małe zadania, krótkie cele – wszystko po to, by wypełnić sobie czas. Kiedy już wypłaczesz swój pierwszy smutek (daj sobie do tego prawo), zmień swój pokój, wyjdź ze znajomymi, zapisz się na zajęcia dodatkowe albo zostań wolontariuszem w schronisku. Śmieszne? Wcale nie – tak naprawdę wszystko, co będziesz robił, będzie dawało ci nowe, małe powody, by wstać z łóżka.

To minie, to minie…

Kiedyś ktoś mądry powiedział, że najlepszym sposobem na przetrwanie złych chwil jest powtarzanie sobie jak zaklęcie: „To minie, to minie..”. Oczywiście nie musisz tego robić – ale uwierz, że z czasem twoje uczucia ulegną osłabieniu, a potem – wygaszeniu. I choć teraz wydaje się to absolutne niemożliwe, będziesz jeszcze cieszyć się spełnioną miłością.

Więcej w kategorii Psychologia

  • Psychologia

    Jak się mniej przejmować… wszystkim?

    Autor: Redakcja TeenZone

    „Pomóżcie, jestem już naprawdę zmęczona sobą. Ciągle wszystkim się przejmuję. Wystarczy słowo krytyki od koleżanki –...

  • Psychologia

    Te rzeczy obniżają twoją samoocenę!

    Autor: Redakcja TeenZone

    Jeśli zastanawiasz się, jak poprawić swoją samoocenę, to mamy dla ciebie świetną wiadomość – to da...

  • Psychologia

    Pigułka gwałtu – czym jest i jak działa?

    Autor: Redakcja TeenZone

    Całe mnóstwo ciekawych ludzi, świetna muzyka i oderwanie się od wymagań codzienności – nic dziwnego, że...

  • Psychologia

    Autoagresja i samookaleczanie

    Autor: Redakcja TeenZone

    Anna miała 14 lat, gdy po raz pierwszy pocięła rękę żyletką taty. Chociaż musiała potem zasłaniać...

  • Psychologia

    Związek na odległość

    Autor: Redakcja TeenZone

    Monika, 17 lat: Jestem obecnie w związku na odległość, dzieli nas od siebie ponad 300 kilometrów....

Do góry