Połącz się z nami

Przyjaciółka opisała mnie na blogu!

Przyjaźń

Przyjaciółka opisała mnie na blogu!

„Mam poważny problem. Chodzi o moją przyjaciółkę, Anię. Nie trzymamy się tak może nie wiadomo jak bardzo, ale chyba mogę nazwać ją przyjaciółką. I chodzi o to, że Ania prowadzi blog. Pisze tam o sobie, o swoim życiu i doświadczeniach. I napisała ostatnio o mnie – że moi rodzice strasznie się kłócą, że może będą się rozwodzić. Opisała mnie bez imienia, jako „pewna blondynka, którą znam”. Fakt, powiedziałam jej o kłótniach moich rodziców, ale nie chciałam, żeby to opisywała! Kilka osób z klasy czyta jej blog, na pewno skojarzą, że to ja! Co ma robić?” Kornelia, 14l.

W dzisiejszych czasach bloga może pisać… każdy. Niektórzy robią to za zasłoną anonimowości, inni wręcz przeciwnie – piszą o sobie wszystko, włącznie z rozmiarem buta. W przypadku tych drugich powstaje problem anonimowości osób, o których się pisze. Czy jeśli, podobnie jak Kornelia, zostałaś opisana w niekorzystny sposób, to możesz żądać usunięcia wpisu?

Szczera rozmowa

Na początek warto zwyczajnie porozmawiać z przyjaciółką albo koleżanką. Jeśli opisuje coś, co ci się nie podoba, a co dotyczy właśnie ciebie, to warto przedstawić jej swój punkt widzenia i zażądać usunięcia wpisu. Tak zrobiła właśnie Marlena:

– Moja koleżanka opisywała w swoim blogu charakterystykę każdego z klasy. Wymieniła mnie nawet jako „Marlena Ł.” I napisała o kilku rzeczach, które mi się nie podobały – np., że mam krzywe nogi, że nie znam się na żartach i ciągle zmieniam chłopaków. To było strasznie przykre i w dodatku nieprawdziwe – przynajmniej to o chłopakach. Poszłam do niej i powiedziałam, że jest mi strasznie przykro, że rozpłakałam się przez nią i swoją przesadną szczerością robi krzywdę wielu osobom. Chyba się trochę zreflektowała, bo dała sobie spokój i usunęła cały wpis. Wszyscy w klasie odetchnęli z ulgą – śmieje się Marlena.

Pamiętaj, aby powiedzieć szczerze o tym, jak się czujesz. W przypadku autorki naszego listu, Kornelii, warto wspomnieć o zaufaniu – przecież wyznanie o kłopotach rodziców zasługuje na największą dyskrecję! Powiedz, że jest ci przykro, że mimo braku imienia czy konkretnych danych są osoby, które łatwo cię identyfikują, a nie chcesz być powodem plotek. Istnieje duża szansa, że opisująca cię osoba zreflektuje się i usunie wpis – może nawet przepraszając cię za brak taktu.

Kompromis

Istnieje także inna opcja. Warto ją wykorzystać, jeśli w twoim przypadku jest tak, jak u Magdy:

– Moja kumpela też wykorzystała mnie do jakiejś ckliwej historyjki na swoim blogu. Mega się wkurzyłam, bo pisała o alkoholizmie mojego taty, co naprawdę było ciosem poniżej pasa. Poszłam do niej i powiedziałam jej kilka słów. Ona się rozpłakała i powiedziała, że chciałaby usunąć post, ale zdobył gigantyczną popularność i jest jej najlepszym no i że po prostu jest jej szkoda go usuwać. Poszłyśmy na kompromis – razem edytowałyśmy post tak, aby na milion procent nikt mnie nie rozpoznał. Ona była zadowolona, a ja poczułam się bezpieczniej. Ale powiedziałam też, że ma zakaz opisywania chociażby koloru moich włosów, tak na przyszłość – mówi Magda.

Jeśli bloger albo blogerka upiera się, że nie usunie wpisu, to zwyczajnie zaproponuj, że zmienicie szczegóły. Musisz przecież chronić swoją anonimowość, prawda?

Większe wsparcie

Załóżmy jednak, że masz pecha i stanęłaś w trudnej sytuacji. Ktoś cię opisał, zrobił to bardzo niekorzystnie i w dodatku naprawdę nie trzeba trudu, aby domyślić się, o kim mowa. W dodatku osoba ta nie ma najmniejszego zamiaru zmienić niczego w swoim wpisie, a już na  pewno nie planuje go usuwać. Co możesz zrobić?

Przede wszystkim skorzystaj z pomocy kogoś trzeciego. Możesz na przykład udać się… bezpośrednio do rodziców danej osoby. Powiedz wprost, o co chodzi i nie bój się powiedzieć, że sobie czegoś takiego nie życzysz, że poruszane są twoje osobiste kwestie i prosisz o ingerencję w tej sprawie.

Druga opcja to udanie się wprost do np. dyrektora szkoły. Jeśli rzeczywiście można cię zidentyfikować po opisie i dodatkowo są to negatywne informacje, to twojej „koleżance” albo „koledze” grozi nawet obniżenie zachowania. I z całą pewnością nikt nie zostawi tej sprawy nierozwiązanej.

„To nie ja!”

Pamiętaj, że zawsze możesz też po prostu… kłamać. Jeśli żadne z twoich działań nie przynoszą rezultatów, w razie pytań zawsze możesz powiedzieć, że to, co opisuje koleżanka, jest nieprawdą. Nikt nie zabroni ci także stworzenia własnego bloga, w którym opiszesz działanie tej konkretnej osoby, prawda? Czasem bowiem atak jest najlepszą bronią. I jeśli nie masz innego wyjścia – sięgnij po nią. Powodzenia!

Więcej w kategorii Przyjaźń

  • Przyjaźń

    Nienawidzę mojej kuzynki!

    Autor: Redakcja TeenZone

    „Pomóżcie! Nie wiem, już co mam zrobić. Mam kuzynkę, której nienawidzę. Jest taka słodka, fajna, dobra,...

  • Przyjaźń

    Ratunku, koleżanka wyznała mi miłość!

    Autor: Redakcja TeenZone

    „Nie sądziłam, że będę do Was kiedyś pisać i to jeszcze w takiej sprawie! Ale nie...

  • Przyjaźń

    Moja przyjaciółka jest gruba!

    Autor: Redakcja TeenZone

    „Mam pewien problem – albo raczej znam kogoś, kto ma problem, ale nie potrafi się do...

  • Podrywanie

    Swatanie – jak swatać innych? Poradnik!

    Autor: Redakcja TeenZone

    „Mam taką sprawę, bo właściwie trudno nazwać to problemem ;-). Chodzi o to, że mam dwoje...

  • Przyjaźń

    Nastolatki z długami – jak je spłacić?

    Autor: Redakcja TeenZone

    Dla niektórych pojęcie „spory dług” oznacza 300 zł. Dla innych – np. ponad dwa tysiące. Niezależnie...

Do góry