Połącz się z nami

Ciągłe rozstania i powroty

Związki

Ciągłe rozstania i powroty

„Proszę o pomoc, bo już sam nie wiem, co robić. Mam problem z moją dziewczyną. Otóż jesteśmy ze sobą już od dwóch lat. Ale tak naprawdę wcale nie tyle, bo… ciągle zrywamy i potem do siebie wracamy. To już powtarzało się chyba z pięć czy sześć razy. Czasem nasze rozstania trwają dwa dni, czasem trzy, cztery miesiące. Sam już nie wiem, czy to jest to, czy to, co robimy, ma sens. Kiedy jesteśmy razem, doprowadzamy się do szału, a kiedy się rozstajemy… nie możemy bez siebie żyć. Co robić?” Michał, 17 lat.

Stare przysłowie mówi: „Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”. Jednak ci, którzy nieustannie do siebie wracają, twierdzą, że to bzdura. Nie da się jednak zaprzeczyć, że taki związek może być męczący – co zatem robić?

Ustalcie przyczynę
W przypadku, gdy dana para ciągle się rozstaje, a potem do siebie wraca, trudno powiedzieć konkretnie: „To bez sensu” albo „To dobry znak”. Powody rozstań są bardzo różne, tak jak i różne są okoliczności, w których pary mówią sobie: „to koniec”. Dlatego trzeba zacząć od ustalenia przyczyny ciągłego rozstawania się.

Czujecie do siebie „to coś”, ale macie wybuchowe charaktery
To bardzo częsta przyczyny rozstań i – jeśli tak jest właśnie u was, to warto wiedzieć, że prognozy dla waszego związku są naprawdę obiecujące . Porywiste charaktery i bezmyślne rzucanie się nawzajem to coś, nad czym możecie popracować. Przykładem jest związek Oliwii i Łukasza:

– Wszystkie nasze rozstania były takie same – podkreśla Oliwia. – Najczęściej to ja nie wytrzymywałam i przy najmniejszej kłótni zrywałam z Łukaszem. Potem jednak do siebie wracaliśmy i tak w kółko. W końcu, kiedy sytuacja się powtórzyła, Łukasz powiedział mi, że nie chce do mnie już wrócić, że kocha mnie, ale ma tego dosyć, nie wie, na czym stoi i ma wrażenie, że jest moją zabawką. Przestraszyłam się! Poprosiłam go o szczerą rozmowę i powiedziałam prawdę – że boję się koszmarnie, że go stracę i nie będę już tak robić. Od tamtej pory minął rok bez rozstań. Kiedy się kłócimy, wychodzę do innego pokoju i mówię, że muszę ochłonąć. A potem
cieszę się, że mi przechodzi i nie zrobiłam nic głupiego.

W przypadku tej pary zadziałał strach – Oliwia przeraziła się, że swoim zachowaniem naprawdę straci ukochanego. Jeśli jednak i u was takie zdarzenia ciągle się powtarzają, naprawdę nie musicie czekać, aż i u was sytuacja stanie się „podbramkowa” – nie zawsze przecież wszystko kończy się tak dobrze, jak u Łukasza i Oliwii. Słuszne też jest stwierdzenie, że takie ciągłe zrywanie jest zwyczajnie dziecinne i dla osoby, która staje się nieustannym przedmiotem porzucania może to być zwyczajnie bardzo przykre. Dlatego porozmawiajcie o tym już teraz. Nie czekajcie do kolejnej kłótni, ale ustalcie nowe zasady wtedy, kiedy jest między wami dobrze. Co możecie uzgodnić?

Przede wszystkim, rozstanie powinno być dla was ostatecznością i z tym musicie zgodzić się obydwoje. Rzucanie się nawzajem to nie zabawa, a wy przecież nie jesteście niedojrzałymi dziećmi. Ustalcie więc, że mówicie sobie: „To koniec” tylko i wyłączeni wtedy, kiedy naprawdę tak uważacie.

Jednocześnie zaproponujcie sobie różne inne rozwiązanie problemu. Dobrym pomysłem jest to, co wymyśliła Oliwia – czyli wycofanie się z rozmowy czy kłótni, żeby się uspokoić (zanim padną wiadome słowa). Innym rozwiązaniem może być po prostu przyznanie: „Skończmy tę rozmowę, proszę, bo zaraz powiem coś, czego będę żałować”. Pamiętajcie też, by nie „podburzać się” nawzajem. Innymi słowy, unikajcie mówienia: „Bo co?! Zerwiesz ze mną?!’. To dziecinne.

Wyjątek od reguły
Zrywanie z powodu ciągłych awantur i „wybuchowych temperamentów” można „okiełznać”, o ile nie dotyczą pewnego wyjątku. Mianowicie, jest nim ciągle jeden i ten sam przedmiot kłótni. O takiej sytuacji mówi Kamil:

– Ciągle zrywałem z moją dziewczyną Martą, a potem ciągle do siebie wracaliśmy. Strasznie mnie to męczyło, zwłaszcza, że powód był ciągle ten sam – cały czas przyłapywałem ją na flirtowaniu z innymi facetami i okłamywaniu mnie. W końcu moja siostra powiedziała mi: „Albo zaakceptujesz to, ze ona taka jest i wtedy z nią bądź cały czas albo po prostu zerwij raz, a dobrze”. Dałem Marcie jeszcze jedną szansę, porozmawiałem z nią. Obiecała zmianę, a potem i tak robiła to samo. Zrozumiałem, że moja siostra miała rację, a ja nie chciałem być w takim związku. Zerwałem z Martą i zacząłem jej unikać, żeby znowu mnie „nie skusiła”. Udało się, dziś mam inną dziewczynę i jestem dużo bardziej szczęśliwy. No i ufam jej bardzo – podkreśla Kamil.

Siostra Kamila okazała się bardzo dobrym doradcą. Rzeczywiście, jeśli przyczyna wielu rozstań to ciągle to samo zachowanie twojego partnera, musisz wybrać. Albo to akceptujesz albo rezygnujesz ze związku. Czasem, niestety, lepsze jest to drugie rozwiązanie.

Z braku laku…
Związek pełen energii, w którym po prostu nie potraficie jeszcze się odnaleźć bez konfliktów to coś zupełnie innego, niż zrywanie… z powodu nadziei na lepszy związek. Niestety, niektórzy nie cierpią żyć w samotności i uznają, że lepiej być „z kimkolwiek”, niż z nikim. Jeśli więc twoja dziewczyna czy chłopak wyraźnie traktuje cię jako „bezpieczną przejściówkę” (czyli wraca, zrywa, jest z kimś innym, wraca, zrywa, jest z kimś innym) – nie zgadzaj się na to! Na pewno nie chcesz być przedmiotem czyjejś zabawy albo kimś „na wszelki wypadek”. Takie związek, niestety, nie ma żadnej przyszłości, więc lepiej raz i stanowczo zakończyć go już teraz.

Czytaj dalej

Więcej w kategorii Związki

  • Psychologia

    Mój chłopak dba o siebie bardziej niż ja!

    Autor: Redakcja TeenZone

    „Mam dość nietypowy problem. Chodzi o mojego chłopaka, Marka. On dba o siebie bardziej, niż ja!...

  • Psychologia

    Czy powiedzieć „kocham”?

    Autor: Redakcja TeenZone

    Jeśli masz dziewczynę lub chłopaka, to pewnie zastanawiasz się, kiedy i czy w ogóle powiedzieć „kocham...

  • Podrywanie

    Jak flirtować z chłopakiem?

    Autor: Redakcja TeenZone

    „Mojej koleżance bez problemu udaje się podrywać chłopaków. Nie wiem, jak ona to robi, ale też...

  • Psychologia

    Miłość ma granice

    Autor: Redakcja TeenZone

    Pogląd o tym, że prawdziwa miłość nie zna granic, jest powszechnie panującym w naszym społeczeństwie. Zwykło...

  • Psychologia

    Toksyczny związek

    Autor: Redakcja TeenZone

    Karolina, 17 lat: Jestem ze swoim o dwa lata starszym chłopakiem już ponad rok. Kocham go...

Do góry