Połącz się z nami

Nie masz znajomych? Oto powody ich utraty!

Przyjaźń

Nie masz znajomych? Oto powody ich utraty!

Utrata przyjaciół i bycie odsuniętym od grupy naprawdę bolesne doświadczenia. Niemniej, czasem się to zdarza i to… na nasze własne życzenie. Popełniamy błędy, nie zdając sobie sprawy, jak wiele ryzykujemy i co nasze zachowanie znaczy dla innych. Dlatego dzisiaj przedstawimy te kwestie w krzywym zwierciadle. Dowiedz się, co robić, by stracić znajomych, spójrz na tekst z przymrużeniem oka i… wyciągnij wnioski.

Zdradzaj sekrety.

Tak, tak, wiemy, że ogólnie powinno się dotrzymywać sekretów. Ale spójrzmy prawdzie w oczy – zachować taką soczystą plotkę tylko dla siebie? To niemożliwe! Jeśli więc musisz się podzielić nowiną, że twoja koleżanka Aneta być może jest w ciąży, to nie męcz się bezsensownie (przecież wkrótce i tak wszyscy się dowiedzą) i powiedz innym. Na wszelki wypadek dodaj: „ale nikomu nie mów, bo wiesz… to tajemnica!”. W razie czego po prostu zapieraj się rękoma i nogami, że nie, wcale nikomu nie mówiłeś/-łaś. Kto ci udowodni?

Obgaduj wszystkim przed wszystkimi.

Powiedzmy sobie szczerze – każdy ma jakieś minusy. I fajnie jest o tych wadach innych osób z kimś porozmawiać, prawda?

Nie martw się tym, że jesteś plotkarą. Bo nie jesteś! Plotkarą byłabyś, gdybyś mówiła: „Nie cierpię tej głupiej Moniki”. A ty tak wcale nie mówisz, tylko po prostu wyrażasz zaniepokojenie i oburzenie, że ona tak strasznie dyryguje tym swoim chłopakiem. To zupełnie co innego, prawda?

Podrywaj sympatie przyjaciół.

Każdy wie, że zakazany owoc smakuje najlepiej. Nie można się zatem dziwić, że nie możesz oprzeć się pokusie, kiedy zostajesz sama z chłopakiem swojej najlepszej przyjaciółki i on zaczyna z tobą flirtować. Dołączasz do niego, bo przecież to tylko taka niewinna zabawa, prawda?

I nie, naprawdę nie musisz martwić się, że przyjaciółkę to zaboli. Na pewno tak nie będzie, bo ona na pewno zrozumie, że ty przecież tylko niewinnie flirtowałaś. Zna cię dobrze i powinna doskonale wiedzieć, ze w życiu nie posunęłabyś się dalej. Wiesz co? Właściwie to jeśli ona się oburzy, że flirtujesz z jej chłopakiem, to masz pełne prawo się obrazić. Jak śmie?

Odmawiaj pomocy.

Ok, wiadomo, że przyjaciół poznaje się w biedzie, ale bez przesady – ty też masz swoje życie i swoje własne problemy, prawda? Na przykład to, że pokłóciłaś się z rodzicami o to, że nie chcą ci kupić nowego komputera. To mega ważna sprawa!

Za każdym razem, kiedy ktoś poprosi cię o jakąś pomoc, odmawiaj. Powiedz po prostu, że nie masz czasu. Oczywiście, że muszą to zrozumieć i na pewno tak będzie. Na pewno powiedzą: „Och, biedna ta Zosia, no nie może pomóc nigdy, ale jest taka zajęta”. Na stówę pomyślą o tobie właśnie w taki sposób, więc się nie przemęczaj .

Niszcz czyjeś rzeczy.

Na przykład kurtkę ramoneskę swojej koleżanki. Ok, pogryzł ją twój pies, to prawda. Ale przecież to był przypadek, więc dlaczego miałabyś oddawać kasę? Poza tym ta kurtka wcale nie była taka ładna!

Jeśli znajomi zaczną się obrażać, że niszczysz ich rzeczy, to obraź się na nich. Jak mogą tacy być, skoro to wszystko to po prostu przypadek?

Nie oddawaj kasy i przedmiotów.

Trochę na zasadzie, że przecież „co w rodzinie, to nie zginie” – a przyjaciele są jak rodzina, prawda? Nie przejmuj się i nie oddawaj rzeczy na czas, zapominaj albo po prostu kłam, gdy nie masz ochoty danej rzeczy oddawać. Tak samo z kasą. Twój kumpel chce zwrotu gotówki? Umów się z nim na jakiś dzień, a potem go olej. Przecież i tak na pewno jakoś sobie poradzi, ty masz gorzej.

Na koniec nie zapomnij nazwać przyjaciół nerwusami i awanturnikami, jeśli zaczną się złościć. Bo przecież nie ma o co!

Mów tylko o sobie.

Teoretycznie przyjaźń polega na wymianie doświadczeń, wysłuchiwaniu się nawzajem i dawaniu sobie wsparcia. Ale… historie twoich znajomych są takie nudne! Tego opieprzyła matka, ten chyba nie przejdzie do kolejnej klasy, tamtej spóźnia się okres… nuda. Lepiej mów o sobie. Jesteś o wiele bardziej interesujący/-a.

Zapominaj o ich urodzinach i imprezach.

W ogóle to głupie jest, że można mieć o to pretensje, prawda? Przecież nie od ciebie zależy, o czym pamiętasz, nie masz na to wpływu! Dlatego śmiało możesz nie przejmować się tym, że znowu nie pamiętałaś o czyiś urodzinach. Nie ma co robić wideł z igieł.

Efekt murowany!

A teraz na poważnie zastanów się, które zachowania i usprawiedliwienia są ci bliskie. Jeśli wszystkie albo większość, to naprawdę… zmień się. W przeciwnym razie masz jak w banku, że niedługo zostaniesz sam jak palec. I słusznie, bo kumpel z ciebie.. dość kiepski.

Więcej w kategorii Przyjaźń

Do góry