Połącz się z nami

Nie zostałam zaproszona na imprezę – jako jedyna!

Przyjaźń

Nie zostałam zaproszona na imprezę – jako jedyna!

„Właśnie dowiedziałam się, że moja kumpela z klasy organizuje imprezę. Wszystkie świetnie, tylko… nie zostałam zaproszona! Kompletnie tego nie rozumiem. Idą wszyscy z naszej paczki, ja nie mam żadnych konfliktów z dziewczyną, która robi imprezę… więc w czym jest problem? Co teraz, czy powinnam w ogóle się odezwać, czy może udawać, że nic się nie stało? Zapytać ją o przyczyny zachowania? Chce mi się ryczeć.” Aldona, 15l.

Bycie pominiętym w planach imprezy to mega przykre uczucie – doskonale zdajemy sobie z tego sprawę. Jeśli jesteś w sytuacji podobnej do tej, w której znalazła się Aldona, staraj się jednak nie załamywać. Czasem rozwiązanie problemu jest prostsze, niż nam się wydaje.

Pytać, nie pytać dlaczego nie zaproszono mnie na imprezę?

Na pewno nurtuje cię pytanie, „co z tym fantem zrobić?”. Pytać, dlaczego organizator/-ka nie zaprosiła cię na imprezę? Z płaczem podbiec i wykrzyczeć „Co zrobiłam nie tak?!” ? A może po prostu udawać, że nic cię to nie obchodzi? Cóż, naszym zdaniem najlepiej po prostu zapytać. Powody mogą być bowiem różne:

  • Niedopatrzenie

Tak było w przypadku Wioletty:

– Chyba z rok temu byłam w takiej sytuacji. Magda, laska z naszej klasy, ominęła mnie w zaproszeniach. Poszłam do niej nieźle wkurzona, spytałam, o co chodzi i czy chce mi coś powiedzieć. Byłam naprawdę zła! Okazało się, że to było zwykłe niedopatrzenie. Wysyłała zbiorowe smsy i musiała dwukrotnie kliknąć przy moim numerze, przez co mnie tak naprawdę wcale nie oznaczyła. Zrobiło mi się strasznie głupio. Gdybym spokojnie spytała, nie wyszłabym na taką histeryczkę – wspomina Wioletta.

Cóż, jeśli do tej pory nie miałaś żadnych konfliktów z osobą, która organizuje imprezę, to prawdopodobnie nie ma nic „grubszego” na rzeczy. Warto więc zachować spokój. Jeśli okaże się, że to jakaś pomyłka, to będziesz mogła zachować twarz. Agresywne „rzucanie się” powie o tobie raczej coś odwrotnego.

  • „Wszyscy” to wcale nie „wszyscy”

Może się też okazać, że ci „wszyscy zaproszeni” to wcale nie wszyscy. Tak było u Karoliny:

– Kiedy dwa miesiące temu na imprezę urodzinową Oli z naszej klasy zostali zaproszeni wszyscy, oprócz mnie, to poczułam się dziwnie. Zapytałam, o co chodzi, czuła się bardzo dotknięta tak oficjalnym pominięciem. Okazało się, że wcale nie żadni „wszyscy”, a tylko połowa klasy została zaproszona. A wynikało to z faktu, że rodzice Oli pozwolili jej zaprosić tylko piętnaście osób. Głupio mi się zrobiło – wspomina Karolina.

Może zatem najpierw upewnij się, czy rzeczywiście „wszyscy” to wszyscy.

  • Żart

Trudno w to uwierzyć, ale czasami pominięcie w zaproszeniu może być… żartem. Tak było u Dominiki:

– Kiedyś pokłóciłam się z moją przyjaciółką, Anielą. Potem ona robiła urodziny, zaprosiła wszystkich, oprócz mnie. Było mi koszmarnie przykro. Rozpłakałam się na lekcji. A ona wyciągnęła zaproszenie, ładniejsze, niż inne, dała mi je i powiedziała, że to miał być tylko żart. Dodała, że jestem jej wyjątkowym gościem i zrobiła dla mnie nawet specjalne zaproszenie, na zgodę. Dziwnie się poczułam, bo to nie było śmieszne, ale ulżyło mi – mówi Dominika.

„Nie, bo nie”

No dobrze, ale co, jeśli nie zostałaś zaproszona jako jedyna, nie jest to żart ani niedopatrzenie? Cóż. Warto pójść do danej osoby i wyjaśnić sprawę. Może się jednak okazać, że powie „bo nie” albo „sorry, tak wyszło”. Co wtedy?

Sprawa jest jasna – najwyraźniej masz w klasie kogoś, kto cię nie cierpi. Być może nigdy nie poznasz powodów (jeśli np. organizatorka jest o ciebie zazdrosna albo zwyczajnie cię nie lubi), a może już je znasz (chodzisz z jej byłym ). Niezależnie od przyczyn, musisz zachować się z klasą.

Nie komentuj doniesień z imprezy, tego, że nie zostałaś zaproszona albo rób to w umiejętny sposób. Np. „cieszę się, że dobrze się bawiliście. Ja też miło spędziłam wieczór. Byłam z kuzynką w…” albo „Super”, „Fajnie”. Zmieniaj temat i nie rzucaj sugestywnym „Och to świetnie. Niestety nie zostałam zaproszona, więc nie mogłam się tak świetnie bawić”. Nie daj po sobie poznać, że cię to zabolało! Dlaczego? Bo to jedyna świetna zemsta na osobie, która chciała ci dopiec. Uśmiech na twarz i udawanie, że nic się nie stało – tak się odpłacisz i zachowasz klasę. Powodzenia!

Więcej w kategorii Przyjaźń

Do góry