Połącz się z nami

Kocham kolegę… on ma dziewczynę

Podrywanie

Kocham kolegę… on ma dziewczynę

Marta 17 lat: Od kilku tygodni jestem totalnie zakochana w moim koledze – świetnie się nam rozmawia i mamy podobne zainteresowania. Jest tylko jeden problem – on ma dziewczynę. Wiem, że go kocham i zrobię wszystko aby z nim być, z drugiej jednak strony, źle się czuję z tym, że mogłabym popsuć jego związek.

Mówi się, że miłość nie wybiera – nie wiemy kiedy i gdzie zaskoczy Nas to uczucie. Nie dokonujemy również świadomego wyboru osoby, w której mielibyśmy się zakochać, dlatego przez taką przypadkowość, uczucie miłości potrafi Nam spłatać niezłego figla. Czasem jest to zabawna historia o poznaniu się dwóch połówek, lecz niekiedy Amor celuje strzałą w złym kierunku.

Zakochanie się w Naszej bratniej duszy to nic nowego – zdarza się dosyć często. Już w takich przypadkach sytuacja wydaje się być beznadziejna. Zadajemy sobie wtedy pytanie „Czemu akurat On?!”. No cóż, serce nie sługa, a gdy mamy blisko siebie osobę, która nas rozumie i wspiera, nietrudno o jeszcze większe „ocieplenie stosunków”. Oczywiście ostateczna miłość pomiędzy przyjaciółmi nie jest konieczna – wiele z Nich traktuje się na zasadach „brat-siostra”, bez seksualnego i emocjonalnego zaangażowania.

Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy w tej „grze serc” pojawia się kolejny gracz – partnerka przyjaciela. Nie dość, że zakochanie się w przyjacielu może sporo namieszać (nie tylko w głowie), to nie chcemy zniszczyć szczęśliwego związku miedzy dwojgiem kochających się ludzi. Krótko mówiąc: serce swoje, rozum swoje… Czy jest jakaś rada na tak beznadziejną sytuację, gdzie każdy ruch zakończy się porażką?

Można zaryzykować i wyjawić przyjacielowi jakim uczuciem Go darzymy. Jest to jednak ekstremalnie ryzykowne – nie tylko narażamy na szwank Jego związek, ale także wspólną przyjaźń! W takiej sytuacji łatwiej też o odtrącenie, więc jeśli panicznie boisz się odrzucenia przez kolegę, wstrzymaj się z wyznawaniem uczuć – przynajmniej na pewien czas. W skrajnym przypadku będziemy cierpieć z powodu nieodwzajemnionej miłości jak i utraty przyjaciela.

Dodatkowo, musimy być pewni, że to uczucie nie jest tylko chwilowym zauroczeniem i czy ma coś wspólnego z miłością. Być może,  gdy emocje opadną , uczucie do kolegi minie, a wtedy z perspektywy minionego czasu decyzja o wyznawaniu Mu miłości okaże się być nierozsądną. Jeśli ogarnia Nas lęk przed zniszczeniem związku przyjacielowi, trzeba uzbroić się w cierpliwość i „nie wychylać głowy”. Zwyczajnie należy nie mącić innym w ich życiu uczuciowym. Tylko uczciwe zachowanie zostanie Nam wynagrodzone (wcześniej czy później).

Gdy pomimo starań nie uda Nam się powstrzymać emocji i zaryzykujemy, musimy być ostrożni. Proste powiedzenie „kocham Cię” niekoniecznie musi wyjść Nam na dobre. Subtelne sygnały będą lepszą alternatywą pokazania, że zależy Nam na przyjacielu w trochę inny sposób niż do tej pory.

Obojętnie, czy wybierzemy zachowawczy plan, czy też bardziej ryzykowny, pamiętać musimy: to przyjaciel zadecyduje z kim chce być w związku. Na ewentualną niekorzystną dla Nas decyzje już nic nie poradzimy…

Więcej w kategorii Podrywanie

Do góry