Połącz się z nami

Śmierć w rodzinie: szybkie dorastanie

Rodzina

Śmierć w rodzinie: szybkie dorastanie

Do tej pory twoimi problemami były głównie kwestie związane z ubiorem, grami albo przyjaciółmi. Nagle, za sprawą nieszczęśliwego wypadku albo choroby okazało się, że zostajesz wyrwany ze świata nastolatków – śmierć kogoś z najbliższej rodziny (np. śmierć mamy lub śmierć taty) stawia cię przed zupełnie innymi wyzwaniami, emocjami i… zadaniami. Jak poradzić sobie z bólem, żalem, wesprzeć rodzinę i jednocześnie zachować w tym wszystkim resztkę… siebie?

Tematy związane ze śmiercią bliskiej osoby są niezwykle delikatne i trudne – być może dane było ci to już odkryć podczas rozmów (albo wobec dostrzeżenia ich braku) z innymi ludźmi. Możesz mieć wrażenie, że cały twój świat wywrócił się do góry nogami – i jest to zupełnie zrozumiałe. Jeśli tragedia, która cię dotknęła, ma związek z mamą lub tatą, czujesz nie tylko rozpacz i zwyczajny smutek, ale także wielką obawę o to, jak sobie dalej poradzicie – między innymi finansowo. Możesz bać się też o drugiego rodzica i jego przetrwanie w tak bolesnych chwilach, o to, jak poradzi sobie z „ogarnięciem” całej rodziny… i samego siebie. Wiesz, że spocznie na ciebie ogrom obowiązków, a jeśli masz młodsze rodzeństwo – martwisz się także o nie. W dodatku, jak na złość, cały świat żyje sobie spokojnie dalej i możesz mieć wrażenie, że zostaliście z tym wszystkim zupełnie sami. Jak sobie z tym wszystkim poradzić i pozbierać się po jednej z największych tragedii w życiu?

Przyjaciel z misją specjalną
Wobec tak wielu uczuć i emocji możesz czasem czuć wielką ochotę, żeby się komuś wygadać, wyżalić, porozmawiać o osobie, która odeszła. Jednak może też się zdarzyć, że po próbach takich rozmów z ludźmi, z którymi spędzałeś czas do tej pory, czujesz jeszcze większe rozdrażnienie – przecież i tak cię nie rozumieją. Ich życie, które się nie zmieniło i jest wciąż beztroskie, będzie z początku wprawiało cię w irytację, z pewnością też pojawi się uczucie zazdrości. Te uczucia nie są ci teraz najbardziej potrzebne – może zatem warto odświeżyć bliskość z kimś, kto czuje dokładnie to, co ty? Być może takimi osobami są dziadkowie? Babcia, z którą dawno nie rozmawiałeś, a której chciałabyś/-łabyś się po prostu wyżalić i wiedzieć, że wie, o czym mówisz? Może wujek, na którego zawsze mogłeś liczyć? Pomyśl, czy jest ktoś taki i zaproponuj zwykłe pogadanie przy kawie. Jak twierdzą psychologowie, taka rozmowa jest bardzo kojąca – i choć to przykre, przyniesie dużą ulgę, jeśli twój towarzysz rozmowy… ma podobne doświadczenia.

Niby głupie, ale…
Czasem rozwiązania, które wydawałyby się idiotyczne, bardzo pomagają w uporaniu się z wielkim uczuciem straty. Jeśli osoba, którą niezwykle kochałeś odeszła nagle, może zwyczajnie brakować ci rozmów z nią – odczucie to będzie wręcz namacalne. Niektórym w takiej sytuacji pomaga pisanie listów do tej wyjątkowej osoby – zwracanie się do niej i „wylewanie” całego żalu będzie przynosiło ulgę – w końcu wyrzucisz swoje emocje dokładnie tam, gdzie powinny się znaleźć – w stronę mamy albo taty. Nie musisz nikomu chwalić się czy tłumaczyć, to przecież tylko i wyłącznie twoja sprawa.

A może uciec „w znajomych”?
Niektórzy nastolatkowie, w zmierzeniu z ogromnymi problemami po stracie bliskiej osoby, starają się natychmiast wrócić do normalnego życia – pomaga im to zwalczyć wszelkie bolesne uczucia. Zwykle jednak przekształca się to w unikanie domu i rodziny, ich zachowanie jest przecież ciągłym przypomnieniem waszej wielkiej tragedii. Jeśli i ty zauważasz, że rodzina cię drażni, zastanów się, co by się stało, gdyby każdy z jej członków zaczął zachowywać się tak, jak ty – wkrótce wasze więzy w ogóle by się rozpadły. Oczywiście nie chciałbyś / -łabyś tego tego, prawda? Choć to niezwykle trudne, musicie wszyscy, każdy pojedynczo, starać się teraz o waszą bliskość. Jeśli czujesz się odpowiedzialny za rodzinę, bo na przykład odszedł twój tata, wykaż tyle sił, ile możesz – również emocjonalnie, przytulając mamę albo rodzeństwo. Wbrew pozorom, będzie to dla nich ogromny znak, że wciąż mają dla kogo żyć.

Nie radzisz sobie? Poszukaj pomocy!
Jeśli czujesz, że już nie dajesz rady, wszystko cię przytłacza, masz zwyczajnie dość i najchętniej uciekłbyś na drugi koniec świata – może warto poszukać bardziej profesjonalnej pomocy? Niektórzy twierdzą, że chodzenie do psychologa nie ma sensu, bo przecież i tak nie przywróci to życia ukochanej osobie – nie rozwiążą się zatem problemy. To oczywiście prawda – z drugiej strony, czasem już sam fakt, że ktoś nas wysłucha i zrozumie, a także wskaże małe kroczki ku polepszeniu się sytuacji, może sprawić, że w końcu… staniesz na nogi.

Czytaj dalej

Więcej w kategorii Rodzina

Do góry