Plamienia między miesiączkami – znamy 8 możliwych przyczyn!

„Może wy mi pomożecie. Mam problem natury intymnej. Chodzi o to, że od jakiegoś czasu między miesiączkami plamię. Nie są to jakieś wielkie ilości, ale wydzieliny jest tyle, że mocno brudzi mi bieliznę. Nie wiem, czym to może być spowodowane. Czy świadczy to o czymś strasznym?” Zuza, 15l.

Chociaż pojawianie się plamień między miesiączkami jest zawstydzającą dolegliwością, to jednocześnie jest to sprawa dość… powszechna. Wiele dziewczyn skarży się na takie niemiłe „niespodzianki” występujące w środku cyklu – co może być ich przyczyną?

Miesiączkujesz od niedawna.

Jeżeli twój organizm dopiero „nabiera wprawy” w miesiączkowaniu, czyli miałaś dopiero dwa albo trzy okresy, to przede wszystkim… zachowaj spokój. Na początku to zupełnie naturalne. Organizm musi przyzwyczaić się do nowego zadania i wszystko wyregulować. Jeśli jednak miesiączkujesz już dłużej, niż rok, a plamienia wciąż się zdarzają – udaj się do ginekologa. Możesz do niego pójść także dla upewnienia się, że wszystko ok.

Zażywasz antykoncepcję hormonalną.

Nie ma znaczenia, czy chodzi o pigułki, plastry czy wkładkę domaciczną. Jeśli przyjmujesz antykoncepcję hormonalną, to właśnie może być przyczyna dodatkowych plamień. I teraz ważna uwaga – przez pierwsze trzy miesiące nowej antykoncepcji hormonalnej jest to zupełnie naturalne. Jeśli jednak problem trwa dłużej, zgłoś się do swojego lekarza – najwyraźniej akurat ta metoda albo wybrane pigułki nie są odpowiednie dla twojego organizmu. To się zdarza.

Zażywasz jakieś inne leki.

Oczywiście nie chodzi o paracetamol, ale poważniejsze środki. Jeśli bierzesz cokolwiek i zauważasz plamienia, to koniecznie musisz porozmawiać ze swoim lekarzem – zarówno z tym ogólnym, jak i ginekologiem.

Problemy hormonalne.

Czasem plamienia między miesiączkami są objawem poważniejszych problemów. Może być np. tak, że twoje hormony nie są wytwarzane w odpowiednich ilościach – to jedna z głównych przyczyn krwawień między miesiączkami. Dodatkowo często mogą pojawiać się: zły nastrój, wypadanie włosów, sucha skóra. Znasz te objawy? Jeśli tak, to szybciutko biegnij do lekarza – musi skierować cię na badania hormonalne.

Jajeczkowanie.

To rzadkość, ale nie coś niemożliwego. Jeżeli bardzo, bardzo delikatne plamienie pojawia się gdzieś w środku cyklu, może mieć to związek z wypuszczaniem komórki jajowej z pęcherzyka. Jest to jednak zbyt rzadkie zjawisko, abyś mogła na nie „stawiać”. Musisz odwiedzić ginekologa i upewnić się, że wszystko jest w porządku.

Infekcja okolic intymnych.

Np. zarażenie chlamydią – to choroba przenoszona drogą płciową. Jeśli uprawiasz seks bez prezerwatywy, to niestety możesz się zarazić od swojego partnera. Dlatego też musisz to sprawdzić – z chlamydią nie ma żartów.

Uraz pochwy.

Jego powody mogą być bardzo różne. Czasem do urazu dochodzi na skutek zbyt intensywnego seksu, czasem jest to efekt używania nieodpowiedniego narzędzia do masturbacji. Możesz też uszkodzić cienki nabłonek wnętrza pochwy choćby tamponem! Jeśli problem jest jednorazowy, krwawienie niewielkie i domyślasz się, kiedy mogłaś uszkodzić błonę śluzową pochwy – poczekaj, aż wszystko się zagoi. A przez ten czas zwiększ higienę i nie uprawiaj seksu.

Ciąża.

Jeżeli krwawienie w środku cyklu było delikatne i jednorazowe (nie zdarza się np. co miesiąc), a w dodatku jesteś aktywną seksualnie, to przyczyną może być… ciąża. Nierzadko plamienie jest efektem zagnieżdżania się zarodka w błonie śluzowej macicy. To oczywiście nie musi się zdarzyć, ale jak najbardziej może. Jeśli wiec uprawiałaś seks – biegnij do apteki po test ciążowy. Wykonaj go nawet, jeśli zabezpieczaliście się przed ciążą – czasem nawet najlepsza metoda antykoncepcji zawodzi.

Regularne krwawienia? Marsz do lekarza!

Pamiętaj, że jeśli krwawienia pojawiają się dość często i nie przypominasz sobie żadnych okoliczności, w których mogłoby dojść do uszkodzenia pochwy, to musisz iść do lekarza. Nie czytasz kolejnych artykułów, nie zgaduj, jakie mogą być przyczyny twojego problemu, tylko po prostu idź się zbadać. Nawet, jeśli okaże się, że to nic złego, to przy okazji zrobisz sobie cytologię i w końcu będziesz spokojniejsza.