Połącz się z nami

Moi rodzice nie zgadzają się na (nową) komórkę!

Rodzina

Moi rodzice nie zgadzają się na (nową) komórkę!

Kiedy kilkanaście lat temu telefony wchodziły na rynek, nikt nie wiedział, że niedługo staną się aż tak niezbędnym gadżetem. Dzisiaj chyba nikt nie wyobraża sobie bez nich życia. No… prawie nikt. Bo wciąż zdarza się, że rodzice z różnych względów nie zgadzają się na telefon. Albo nie rozumieją, że przestarzały model byłoby naprawdę fajnie wymienić. Co robić w takiej sytuacji?

Musisz działać, nie ma rady. W obu tych sytuacjach możesz znaleźć rozwiązanie.

Gdy nie zgadzają się na komórkę

Wydawałoby się, że dzisiaj wszyscy mają komórkę, ale tak nie jest – czasem rodzice uważają, że telefon jest czymś, co przysługuje od pewnego wieku. Tak było np. w przypadku Weroniki:

– Mam czternaście lat. Już w zeszłym roku bardzo prosiłam rodziców o telefon komórkowy – przecież wszyscy w klasie już mieli komórki, czułam się jak jakiś odludek. Ale nie! Moi rodzice wymyślili sobie, że dobry wiek na telefon to od 15 lat. I mimo moich błagań, nie chcieli zmienić zdania. Kompletnie nie wiedziałam, co z tym fantem zrobić. W końcu wpadłam na pomysł, żeby przekonał ich ktoś inny. Porozmawiałam z moją ciocią, ona ich przekonała. Sama ma przecież córkę w tym samym wieku i jakoś Kasia nie ma problemów z telefonem. Okazało się, że ktoś starszy ma większy autorytet, bo rodzice się zgodzili – cieszy się Weronika.

Rozmowa z kimś „trzecim” to nie taki zły pomysł, więc jeśli tylko masz taką możliwość – spróbuj. Zanim jednak sięgniesz po ten „ostateczny krok” (rodzice mogą uznać to za manipulację), spróbuj inaczej:

  • Powiedz rodzicom prawdę – że czujesz się w szkole gorsza, bo naprawdę każdy ma telefon komórkowy.
  • Zaproponuj sensowne rozwiązanie pod względem wydatków na telefon, jeśli to o to chodzi rodzicom. Możesz przedstawić różne opcje – teraz są naprawdę bardzo tanie pakiety, które tobie wystarczą i nie zrujnują budżetu rodziców.
  • Powiedz o korzyściach: przede wszystkim, w razie nagłej potrzeby, możesz się z nimi skontaktować. Gdyby to oni się o ciebie martwili – problem także jest łatwiejszy do rozwiązania. Wystarczy przecież zadzwonić.

Dopiero, gdy wszystkie te sposoby zawodzą, porozmawiaj z kimś trzecim.

Oczywiście opcjonalnie możesz też po prostu zaoszczędzić na telefon, doładowywać go sobie kartami i trzymać całą sprawę w tajemnicy. To żadne przestępstwo, w końcu to tylko telefon, ale z drugiej strony zastanów się, czy chcesz narażać się rodzicom, jeśli wszystko wyjdzie na jaw.

Ja chcę nowy telefon!

A teraz weźmy pod uwagę inną opcję – masz stary telefon i chcesz nowy. Co robić?

Po pierwsze – zastanów się, czy naprawdę nie przesadzasz. Do takiego wniosku doszła na przykład 15-letnia Danka:

– Miesiąc temu poprosiłam rodziców o nowy telefon. Mój miał już półtora roku, był przestarzały. I byłam w szoku, że się nie zgodzili! Ostatecznie ja się zdenerwowałam, oni też, mama zrobiła mi awanturę, że przesadzam, że przecież dla nich taki wydatek to nie jakieś tam parę groszy. Zadzwoniłam wyżalić się przyjaciółce i znowu byłam w szoku – ona ich poparła! Powiedziała, że jej mama też by się w życiu nie zgodziła na taki wydatek i w sumie ją rozumie. Zaczęłam nad tym myśleć i stwierdziłam, że chyba ma rację. Potem przeprosiłam rodziców – dodaje Danka.

Cóż, żyjemy w takich czasach, w których coś, co ma rok, jest już przestarzałe. I pewnie gdy patrzysz na najnowsze modele telefonów swoich znajomych, możesz czuć się gorsza. Ale przecież, gdyby się dobrze zastanowić, to rodzice mają trochę racji. Wyrzucanie w błoto np. półtora tysiąca złoto, gdy poprzedni telefon działa, a rachunki czekają do opłacenia, od razu budzi protest.

Co możesz zrobić w takiej sytuacji?

  • Zaproponuj rodzicom kompromis

Czyli np. część kasy na telefon oddasz ze swojego kieszonkowego. Czujesz, że ci to nie pasuje? Cóż – to w takim razie wyobraź sobie, ze takie same uczucia mają twoi rodzice. A nawet większe, bo przecież chcesz od nich całej kasy na telefon.

  • Porozmawiajcie o abonamencie

Poproś rodziców, żeby przeszli z tobą kilka punktów różnych sieci i podyskutujcie na temat ewentualnego abonamentu. Część ma naprawdę dobrą ofertę i jeden, wielki plus – za umowę dostajesz telefon. W praktyce możesz go zmieniać co dwa lata, czyli tak… akurat. To naprawdę sensowne wyjście!

Trzecie opcja jest taka, że po prostu… zarobisz na swój telefon . Trochę wytrzymaj, potem idź do pracy na wakacje i wtedy kupuj. Choć w większości przypadków okazuje się, że własne pieniądze wydaje się już nie tak lekko .

Więcej w kategorii Rodzina

Do góry