Połącz się z nami

Gdzie zabrać dziewczynę na randkę?

Podrywanie

Gdzie zabrać dziewczynę na randkę?

Udało się! Ona zgodziła się z Tobą spotkać. Niby najgorsze jest za tobą, a jednak… wciąż czujesz się zestresowany, bo przecież jeszcze nie wiesz, gdzie ją zabierzesz. Czy postawić na coś oryginalnego? Zabrać ją do klubu? A może klasycznie – do małej knajpki? Podpowiadamy, jak sprawić, by spotkanie było dokładnie takie, jakie sobie wyobrażasz.

Pomysł na randkę: oryginalnie czy klasycznie?
To podstawowy dylemat nastolatków przed pierwszą randką. Czy postawić na dużą oryginalność, czy raczej na spokojną klasykę? I czy dobrym rozwiązaniem jest kino?

Jak to zwykle bywa, wszystko ma swoje dobre i złe strony. Zacznijmy od restauracji, albo – aby było mniej oficjalnie, od miłej kawiarni. To jedna z najczęściej wybieranych możliwości – i słusznie, bo przecież na pierwszej randce chodzi nie tylko o to, by świetnie się bawić, ale i o to, by się lepiej poznać.

Z drugiej strony, opcja „idziemy do knajpki” jest dla wielu młodych ludzi nieco przerażająca – bo co, jeśli urwie wam się temat i nastanie krępująca cisza? To prawda, że w takiej sytuacji wasze milczenie będzie bardziej namacalne, niż gdybyście spacerowali – bo przecież siedzicie i patrzycie na siebie nawzajem.

Rozwiązaniem wydaje się być kino. Jednak tutaj wiele dziewcząt odpowiada – „ale moment, jak mamy się poznać, oglądając film?”. To prawda – trudno, byście cokolwiek o sobie wiedzieli, nawet po zakończeniu najbardziej fascynującego seansu świata. No bo jak, skoro nie rozmawialiście.

Rozwiązaniem kompromisowym może być stary, dobry schemat: spacer, kino, kolacja. W takiej sytuacji łączysz i poznanie się, i zapobiegnięcie ciszy – już na sam początek kolacji możecie porozmawiać o filmie i rozszerzyć ten temat („w jakich filach gustujesz, jaka jest twoja ulubiona aktorka” itd.).

Pamiętaj, że miłym urozmaiceniem takiego szablonowego schematu jest na przykład zamiana restauracji na… piknik. Wystarczy, że przygotujesz wielki kosz z przekąskami, kocem i czymś do picia, by mile ją zaskoczyć. Oczywiście, tę możliwość można wykorzystać jedynie latem.

A może coś oryginalnego?
Jeśli obawiasz się, że taki plan randki jest zbyt nudny, możesz oczywiście pokusić się o oryginalność. Przykładem jest zabranie dziewczyny do kręgielni, na pływalnię, do parku rozrywki albo na koncert. Jednak zanim pokusisz się o taką oryginalność, zastanów się dokładnie, czy spodoba się to dziewczynie, którą zaprosiłeś na randkę. Kieruj się tym, co o niej wiesz. Jeśli na przykład poznaliście się na tzw. „skałce wspinaczkowej”, to istnieje duża szansa na to, że ona doceni taką właśnie randkę i uzna, ze idealnie trafiłeś w jej upodobania. Jeśli jednak wiesz, że dziewczyna jest raczej spokojna i nieśmiała – nie wybieraj basenu, bo poczuje się skrępowana, że musi pokazać się przy tobie prawie w negliżu. A takie wspomnienie z pewnością nie pozostawi po sobie przyjemnego wrażenia.

Klub? Nie na pierwszej randce!
Jeżeli rozpatrujesz jeszcze jedną opcję – czyli wyjście do klubu na pierwszej randce, przełóż tę formę rozrywki na inny termin. Po pierwsze, dziewczyna może uznać, że wcale nie masz ochoty poznać jej bliżej – a dokładnie, jej zainteresowań czy poczucia humoru. Po drugie – nie będziecie mieli okazji porozmawiać. A przekrzykiwanie się na pierwszej randce nie jest wymarzonym sposobem jej spędzenia.

Spytaj… przyjaciółki
Czasem warto pomóc sobie w przygotowaniach. Jeśli znasz znajomych dziewczyny, którą zaprosiłeś na randkę, poproś ich o pomoc. Jej najbliższa przyjaciółka z pewnością będzie dokładnie wiedziała, w jaki sposób trafisz w gust swojej wybranki i na pewno z przyjemnością ci doradzi.

Więcej w kategorii Podrywanie

Do góry