Porównywanie się z innymi – czyli dlaczego ciągle czujesz się gorszy/-a?

Czy zdarzyło ci się kiedyś mieć gorszy dzień z powodu porównywania się do innych? Jeśli tak, tak należysz do większości – niemal każdemu z nas to się czasem przytrafia. Obserwujesz innych, oceniasz potem siebie i wypadasz blado. Bo twoja kumpela pięknie wygląda, bo przyjaciółka ma kasę, a miłość kuzynki kwitnie. A ty? Jesteś przecież taka brzydka i bezwartościowa…

Jeśli problem jest ci znany, to najwyraźniej czas już zabrać się za małe zmiany. Powiemy wprost – porównywanie jest po prostu bez sensu. Nigdy do niczego dobrego nie prowadzi, pogarsza nastrój i w dodatku sprawia, że fałszywie postrzegamy rzeczywistość oraz wyolbrzymiamy nasze negatywne cechy. Zaciekawiona/-y? To czytaj dalej – przekonamy cię, że porównywanie jest do kitu!

Dlaczego porównujemy się z innymi?

Z psychologicznego punktu widzenia porównywanie się do innych jest mocno uzasadnione. Ma to związek z przystosowaniem społecznym – gdybyśmy nie zauważali tego, jak zachowują się inni, mielibyśmy problemu z przystosowaniem się do grup ludzi.

Porównujemy się, bo kontrolujemy samych siebie – czy wszystko jest w porządku, czy zachowujemy się właściwie. Oceniamy też nasze własne postępy. Tyle teoria. W praktyce poszliśmy dalej – nie porównujemy się już tylko po to, aby się przystosować – oceny wpływają na nasze postrzeganie samych siebie oraz na naszą samoocenę. Co gorsza, ta samoocena mocno obniża się na skutek porównywania.

Jak się porównujemy i dlaczego to jest złe?

Kiedy się ma naście lat, porównywanie najczęściej dotyczy kilku rzeczy: po pierwsze – wyglądu, po drugie – kasy, po trzecie – powodzenia u płci przeciwnej. Bardzo często wpadamy też w przygnębienie z powodu zdjęć na FB, które publikowane są przez naszych znajomych. Ich życie wydaje się być inne, fascynujące, ciekawe, ułożone i radosne. Sami oni – piękni i szczęśliwi. Wyznają sobie miłość, mają mnóstwo przyjaciół – źle wygląda się na tym tle.

To, że porównywanie jest złe, bo powoduje smutek, jest oczywiste. Ale mu znamy też kilka innych powodów, dla którego jest to postępowanie pozbawione sensu. Mianowicie:

Porównywanie się z innymi jest bardzo wybiórcze

Wyobraź sobie taką sytuację – masz kompleksy na punkcie jakiejś laski ze szkoły. Pewnego dnia ona wrzuca do sieci jakieś swoje zdjęcie i czujesz, że aż skręca cię w środku – przy niej jesteś taka… nijaka. Z chęcią zamieniłabyś się nawet z nią życiami.

Problem polega na tym, że oceniamy innych bardzo wybiórczo i porównujemy się tylko pod względem niektórych aspektów. Przykład – ta dziewczyna, której zazdrościsz, wrzuca zdjęcie na FB – jest na imprezie, wygląda pięknie i świetnie się bawi. Czujesz się nagle beznadziejna, bo np. nie wiesz, że ona wrzuciła tę fotkę, żeby pokazać swojemu byłemu, jak dobrze jej bez niego. Odegrać się za to, że ją zostawił i teraz ona co wieczór płacze w poduszkę. Nie wiesz tego – gdybyś wiedziała, nie poczułabyś się gorsza. Pomyślałabyś za to np.: „Jak dobrze, że mój chłopak mnie kocha”.

Porównywanie się z innymi jest niemiarodajne

Porównując się z innymi, nie możesz ocenić niczego obiektywnie – a subiektywna ocena jest na 100% zaniżona. Dlatego to bez sensu. Jeśli już naprawdę chcesz uzyskać porównanie, to poproś kogoś, aby sam ocenić ciebie i konkretną ocenę. Zdziwisz się, jak inaczej widzą to inni.

W porównaniach nie uwzględniasz pewnych zmiennych

Przykład? Zazdrościsz koleżance, która ma już czwartego chłopaka. Czujesz się przy niej brzydka i beznadziejna. Ale nie bierzesz pod uwagę faktu, że np. twój przyszły, najwspanialszy na świecie chłopak bardzo doceni fakt, że jesteś dziewicą i że właśnie nie miałaś wielu chłopaków.

Jak przestać porównywać się z innymi?

Wiesz już na pewno, że musisz to robić – „to”, czyli porównywać się z innymi. Pytanie, jak to zrobić? Mamy kilka dobrych sposobów!

Myśl o swoich plusach i minusach danej osoby.

Jeśli pogorszył ci się humor, bo twoja przyjaciółka znowu kupiła sobie fajną bluzkę i wygląda świetnie – a ty nie, to pomyśl inaczej. Co ty masz w sobie fajnego, czego ona nie ma? Czego ona mogłaby ci zazdrościć? Może świetnych ocen, fantastycznych włosów albo zgrabnych nóg? Może powiedziała kiedyś: „rany, ale chciałabym mieć takie zarąbiste zęby, jak twoje…”? Przypominaj sobie o takich drobiazgach.

Uświadom sobie, że dla kogoś też stanowisz cel porównań.

Innymi słowy, na pewno i ty psujesz innym humor tym, że jesteś ładna, inteligentna, że masz to czy tamto! Nikt ci tego nie powiedział, więc nie wierzysz? A ty, czy mówisz innym: „Mam doła, bo ty jesteś taka fajna, a ja nie”?

Zamiast się porównywać, staraj się coś zmienić.

Za każdym razem, kiedy przyjdzie ci na myśl porównywać się do innych, wymyśl sobie coś , co mogłabyś w sobie zmienić, aby to inni tobie zazdrościli. Popracuj nad swoją sylwetką, zapisz się na kurs tańca. Niech porównywanie cię motywuje, a nie dołuje. Po jakimś czasie odkryjesz, że czujesz się ze sobą znacznie lepiej.

Artykuły na temat