Połącz się z nami

Dziewictwo na sprzedaż

Psychologia

Dziewictwo na sprzedaż

Dziewictwo już dawno przestało być czymś, czym należy się chwalić. Wyśmiewane przez znajomych i traktowane jako ciężar przez przyjaciółki, traci na wartości. Istnieją jednak panowie, którzy cenią sobie „świeżość” nastolatek – i są gotowi zapłacić za nią wysoką cenę. O sprzedaży dziewictwa mówi się dużo – niestety, czasem działa to jak reklama. Dlatego, jeśli i Tobie przyszło na myśl, by pozbyć się „ciężaru” i jednocześnie na tym zarobić – przeczytaj ten tekst.

Kiedy słyszy się o kwotach proponowanych za „sprzedaż dziewictwa”, zdumienie nad rozkwitem tego procederu staje się mniejsze. Portale, magazyny czy fora internetowe, na które wchodzi wiele z nas, mówią nawet o 50 tysiącach złotych – taka jest cena za jedną noc z dziewicą. Biorąc pod uwagę fakt, że jest to kwota uznawana za maksymalną, realnie rzecz biorąc, chętna dziewczyna może otrzymać około 10 – 15 tysięcy. Dla nastolatki, która dostaje od rodziców na przykład 100 zł miesięcznie kieszonkowego (a czasem i w ogóle nie ma swoich pieniędzy) są to pieniądze wręcz olbrzymie. Ilość rzeczy, które można za nie kupić, wydaje się nie mieć końca. W dodatku, jak wynika z opowiadań co śmielszych przyjaciółek, „klienta” można sobie wybrać. Z pozoru decyduje dziewczyna  – ogląda zdjęcia kandydatów, ocenia ich wiek, wygląd, posturę i pierwsze wrażenie. Wydaje się, że tak naprawdę jest to złoty interes: dziewictwa i tak przecież trzeba się pozbyć, wystarczy wręcz chwila nieprzyjemności i jest się chwilowo bogatą. Niestety, nie wygląda to tak różowo.

Sprzedajesz – ryzykujesz

Istnieje ogromna ilość niebezpieczeństw związanych z procedurą sprzedaży dziewictwa. Mimo najbardziej gorących zapewnień koleżanek, mimo najbardziej przekonywującego „kandydata”, mimo ustalonych wcześniej zasad – zawsze istnieje ryzyko tego, że może stać się nam krzywda (choćby z tego powodu, że ostatecznie zawsze dziewczyna zostaje w pokoju sama z obcym mężczyzną).

Młody facet, który wydaje się być nawet miły i przystojny, równie dobrze może być gwałcicielem. Dziewczyna, która zostaje z nim sam na sam, nie ma żadnych szans na ucieczkę, gdyby tak rzeczywiście było. Ryzykuje nie tylko olbrzymim cierpieniem związanym z bólem i upokorzeniem, ale także zajściem w ciążę.

Starszy mężczyzna, z pozoru „bezpieczniejszy”, no i rzecz jasna – lepiej usytuowany, może pragnąć zupełnie innego seksu, niż wydaje się nastolatce. Ewentualna niechęć do podjęcia takich, a nie innych technik seksualnych może wzbudzić złość i agresję – ostatecznie kilka, czy nawet kilkanaście tysięcy nie płaci się „za nic”.

Nawet w przypadku, gdy wszystko przebiega zgodnie z planem, wciąż istnieje mnóstwo aspektów, których nastolatka nie bierze pod uwagę. Pierwszy raz może być boleśniejszy, niż było to przewidywane, a mężczyzna nie jest delikatny (co więcej – może nas obrzydzać).

Oprócz fizycznych zagrożeń, trzeba wziąć pod uwagę także niebezpieczeństwo głębokich urazów psychicznych. Psychologowie zwracają tutaj uwagę głównie na nieprawidłowy obraz ciała, jaki powstaje w umyśle dziewczyny po tak przeprowadzonym „pierwszym razie”. Ciało staje się przedmiotem, obiektem targu, a sam seks jest czymś „do przetrwania”. Ponadto, co szczególnie ważne, u wielu młodych dziewcząt sprzedaż swojego dziewictwa skutkuje wstydem, niską oceną i brakiem szacunku do samej siebie. Seks nigdy nie będzie już taki, jaki byłby przy „tradycyjnej” kolei rzeczy, rozegrany w romantycznej scenerii z ukochanym chłopakiem. Poprzednie doświadczenie siłą rzeczy to uniemożliwia.

Ucz się na błędach… innych ludzi

Na forach internetowych znajduje się mnóstwo historii dziewcząt, które żałują tego, że sprzedały swoje dziewictwo. Ku przestrodze i pamięci – wypowiedź jednej z nich:

„Czy uważałam, że robię coś złego? Wręcz przeciwnie – twierdziłam wtedy, że to moje koleżanki są naiwne, bo uprawiają seks z chłopcami (a nie z mężczyznami), a potem i tak żałują, bo to jednak nie miłość ich życia. Moim mottem było – i tak, i tak będę żałować, więc chociaż zarobię. W końcu wybrałam jednego z panów, umówiliśmy się na 9 tysięcy złotych. Nie zgwałcił mnie, nic z tych rzeczy. Zrobił swoje, kilka razy mnie obleśnie pocałował i się pożegnał. Z początku nawet nie żałowałam tego tak bardzo – miałam kasę na kosmetyki i fajne ciuchy. Żal pojawił się, kiedy poznałam wspaniałego chłopaka – teraz mojego narzeczonego. Nie tylko jest mi okrutnie szkoda, że to właśnie z nim nie przeżyłam swojego pierwszego razu, że nie wprowadził mnie do świata romantycznego seksu, ale ciągle się boję, że spotkam gdzieś tego mężczyznę i wszystko się wyda. Noszę w sercu wielką tajemnicę i wiem, że straciłabym miłość swojego życia, gdyby wszystko się udało. Dzisiaj nie oddałabym dziewictwa za żadne pieniądze – ale nie mogę już zrobić nic, oprócz… milczenia.”

Więcej w kategorii Psychologia

Do góry