Połącz się z nami

Walki za pieniądze… dobry pomysł na zarobienie kasy?

Zdrowie

Walki za pieniądze… dobry pomysł na zarobienie kasy?

„Mój kumpel zaczął mieć ostatnio coraz więcej drogich „fantów”. Zacząłem go wypytywać, skąd ma kasę i w końcu przyznał się, że bierze udział w walkach za kasę. Zainteresował mnie ten temat – chyba jest niegroźnie, wszystko w rękawicach, jest amatorski sędzia. Zaczynam się zastanawiać, czy też się za to nie zabrać. Czy to może być dobry pomysł?” Przemek, 16l.

Ludzie kochają pieniądze i adrenalinę. Połączeniem tych dwóch rzeczy jest na przykład pomysł walczenia za pieniądze. Nie w sposób profesjonalny, jak bokserzy, ale zupełnie amatorsko i na prostych zasadach. Jeśli nie masz zbyt wiele kasy, to pomysł ten może cię zainteresować. Ale… czy warto próbować?

Jak to wygląda?

Amatorskie walki za kasę wyglądają bardzo różnie. Niektórzy organizują je nawet w szkole, na boisku (w jakimś niewidocznym miejscu) – takie walki są zwykle bardzo krótkie. Ustala się proste zasady, np. kto przyłoży więcej ciosów w ciągu 5 minut, ten wygrywa 100zł przeciwnika (każdy z graczy daje wcześniej swoją stówę). Innym razem – częściej, są to „prawdziwe” walki, organizowane np. w jakimś magazynie, z prowizorycznym ringiem albo klatką, z rękawicami i amatorskim sędzią.

Wszystko wydaje się być całkiem dobrze zorganizowane, a kasa łatwa do zarobienia. Więc czy warto? Niestety – nie.

Dlaczego NIE warto się za to zabierać?

Głównie powody są trzy. I każdy z nich jest ważny

  • Po pierwsze – zawsze jest to niebezpieczne. Serio, zawsze. Jeśli ktoś ci mówi, że tak nie jest, to kłamie i tyle. Te walki nie są profesjonalne, a wy nie jesteście profesjonalnymi bokserami. Nie wiesz, co się stanie, jeśli uderzysz w jakieś konkretne miejsce. Co więcej – nie jesteście regularnie badani. Nie masz pojęcia, czy nie jesteś na coś chory albo czy pewne „zabawy” nie są dla ciebie wyjątkowo niebezpieczne.
  • Po drugie – ryzykujesz, że coś się stanie osobie, z którą się bijesz. Weźmy najprostszy scenariusz, który zdarza się nawet na profesjonalnych ringach. Zwykły cios, przeciwnik powinien szybko się z niego podnieść, ale tak się nie dzieje. Czy wiesz, że jeśli przytrafi się to tobie (a raczej twojemu „partnerowi”), to ty stajesz się współwinnym jego śmierci? Przynajmniej do czasu długiego rozpatrzenia sprawy przez sąd.
  • Po trzecie – ktoś może donieść o tym, co robicie. Koleżanka, kolega – ktoś może poinformować waszych rodziców albo nauczycieli. Kłopoty, które z tego wynikają, są zdecydowanie niewarte tych pieniędzy.

„Męskie”? Nie, głupie!

Jeśli imponuje ci taki sposób zarabiania pieniędzy, to zapewne w pewnym stopniu uważasz go za imponujący. „Biję się za kasę, wow!”. Sądzisz, że dziewczyny będą patrzeć na ciebie inaczej, że koledzy będą cię bardziej szanować? Cóż, może i twoje zajęcie będzie budziło zainteresowanie. Ale z całą pewnością nie oznacza to, że ktokolwiek chciałby się z tobą zamienić. Bo bicie się dla kasy nie jest czymś, czym tak naprawdę można komuś zaimponować. To zwyczajnie głupie. Możesz mocniej oberwać (i jak to niby wytłumaczyć rodzicom?), możesz komuś „przywalić” mocniej, niż planowałeś. I wiesz, co wtedy? Wtedy nie ma kumpli. Każdy chroni siebie, więc będziesz na straconej pozycji.

Gdy twój chłopak się tym zajmuje…

Czasem chłopak biorący udział w zorganizowanych walkach nie widzi w tym niczego złego, ale przeszkadza to… jego dziewczynie. Co robić, jeśli to właśnie twój chłopak upodobał sobie taką formę zarabiania pieniędzy?

Przede wszystkim, spróbuj go przekonać. Wytłumacz mu olbrzymie minusy i zagrożenia płynące z walk, zaproponuj wspólną (inną), wakacyjną pracę. Daj jakąś alternatywę.

Jeśli to nie pomaga, a on upiera się przy swoim, zastanów się, czy to związek dla ciebie. Ciągłe zamartwianie się o to, czy jemu nie stanie się krzywda, to niekończące się męczenie. Nie o to chodzi w związku. Jeśli więc jemu zależy bardziej na tej formie zabawy, niż na tobie, to może… nie warto tego ciągnąć?

Więcej w kategorii Zdrowie

Do góry