Połącz się z nami

Jeszcze lek czy już trucizna?

Nałogi

Jeszcze lek czy już trucizna?

O jakich uzależnieniach mówi się najczęściej w kontekście nastolatków? Oczywiście o narkotykach, ewentualnie o papierosach. Tymczasem całkiem realnym zagrożeniem jest też… uzależnienie od leków. Warto dowiedzieć się czegoś więcej – może sam/-a masz problem, którego nie dostrzegasz?

Od czego się uzależniamy? Otóż najczęściej od leków przeciwbólowych, uspokajających oraz… od kropli do nosa. Te ostatnie najczęściej w ogóle nie wydają się groźne, ale… no właśnie, nie wszystko jest takie, jakim się wydaje.

Kilka słów o lekomanii

Dlaczego właściwie uzależniamy się od leków? Specjaliści mówią tutaj o dwóch najważniejszych przyczynach. Pierwsza ma charakter czysto fizyczny – uzależniamy się, by uzyskać efekt, który dają leki. Stopniowo sięgamy po coraz więcej i więcej – takie uzależnieniem jest podobne do tego typowego dla narkotyków.

Drugi powód jest bardziej psychiczny – przestajemy wierzyć, że jesteśmy w stanie funkcjonować bez leków, czujemy się bez nich zupełnie bezradni. Jest tak często w przypadku zażywania leków uspokajających.

Marta – „leki uspokajające pomagały mi zasnąć”

O uzależnieniu od leków uspokajających mówi Marta, 16-latka z Warszawy. Dlaczego właściwie sięgnęła po takie środki i kiedy zorientowała się, że ma problem?

– Moja przygoda z „uspokajaczami” rozpoczęła się, kiedy moi rodzice podjęli decyzję o rozwodzie. To był dla mnie koszmar. Nie mogłam jeść ani spać, w końcu mama zaprowadziła mnie do psychiatry. Ten zdiagnozował początki depresji i przepisał mi leki uspokajające. Po nich było mi cudownie! W końcu jednak psychiatra powiedział, że czas już z nimi skończyć. Zapisałam się do innego lekarza, kieszonkowe przeznaczałam na prywatne wizyty i leki. Gdy ilość zapisywanych przez psychiatrę leków przestała mi wystarczać, zaczęłam zamawiać tabletki przez internet. Jeden raz paczkę przemyciła moja mama… i wtedy już sprawy potoczyły się szybko. Zaczęłam chodzić do psychiatry nie z powodu depresji, ale z powodu uzależnienia od leków. Dzisiaj cieszę się tylko, ze nie dostałam z sieci jakiegoś świństwa, np. tasiemca w tabletkach – mówi Marta.

Tabletki uspokajające przepisywane są nastolatkom tylko w uzasadnionych przypadkach. Może jednak przydarzyć ci się historia podobna do Marty. Co powinno cię zaniepokoić? Przede wszystkim to, że zaczynasz… kombinować. Chodzić do różnych lekarzy, kłamać, zamawiać leki z sieci. Koniecznie porozmawiaj wówczas z kimś, komu ufasz i szukaj pomocy.

Paweł – wszystko zaczęło się od bólu zęba

Historia Pawła to dowód na to, że można uzależnić się też od leków przeciwbólowych. Jak ten proces przebiegał u niego?

– Zacznę od tego, że mam strasznie słabe zęby. Często mnie bolą. Kiedyś próbowałem łagodzić ból płukankami ziołowymi, ale w końcu zacząłem sięgać po leki przeciwbólowe. Stopniowo, coraz częściej i częściej. Przestały mi starczać normalne dawki. Eksperymentowałem z ilościami – gdy inni brali dwie tabletki, ja zażywałem nawet osiem. Uważałem, że to nic takiego, łykałem je jak witaminy, nawet gdy już nie bolały mnie zęby, ale np. głowa. Opamiętanie przyszło, gdy popiłem tabletki dwoma piwami i tak mnie wysypało, że pojechałem z rodzicami na pogotowie. Lekarz od razu stwierdził, że to wysypka charakterystyczna dla pomieszania leków z alkoholem. Uświadomił mnie, co może mi grozić. Natychmiast odstawiłem wszystko – podkreśla Paweł.

Rzeczywiście, uzależnienie od leków przeciwbólowych może mieć fatalne skutki dla zdrowia – wystarczy wspomnieć o uszkodzeniu wątroby czy nerek.

Ile kropli do nosa potrzebujesz?

Odmiennym rodzajem uzależnienia jest to od kropli do nosa. To bardzo powszechne zjawisko i może podejrzewać je u siebie każdy, kto używa takich kropli znacznie dłużej, niż tyle, ile zaleca ich producent (czyli zaledwie kilka dni).

Do uzależnienia prowadzi bardzo prosty mechanizm. W skrócie – kiedy przedłuża nam się przeziębienie, stosujemy takie krople bez ograniczeń. Nie przejmujemy się zaleceniem, aby odstawić je po kilku dniach, bo przecież to „jakaś bzdura”. Jednak już po tygodniu nasz nos „przyzwyczaja się” do tego, że otrzymuje lek i na jego odstawienie reaguje… katarem. Co wiec robimy? Sięgamy po nową buteleczkę, oczywiście.

Rekordziści potrafią używać kropli nawet kilka lat, doprowadzając do znacznych uszkodzeń w okolicy śluzówki nosa, a nawet do perforacji przegrody nosowej. Perforacja to powstanie otworu w przegrodzie dzielącej dwie dziurki – leczy się ją operacyjnie.

Jak widać, skutki takiego uzależnienia mogą być bardzo poważne, dlatego warto spróbować z nim walczyć. Jedynym na to sposobem jest po prostu odstawienie kropli i męczenie się przez kilka dni – po tym czasie przychodzi już ulga.

Nie szkodź sobie

Pamiętaj, że każde uzależnienie jest groźne. Nie tylko to, o którym mówi się głośno, ale też takie pozornie „banalne”, jak właśnie to od małej buteleczki kropelek.

Czytaj dalej

Więcej w kategorii Nałogi

Do góry