Połącz się z nami

Chorobliwa zazdrość to Twój problem?

Psychologia

Chorobliwa zazdrość to Twój problem?

Bardzo kochasz swoją dziewczynę albo chłopaka i czujesz, że bez tej konkretnej osoby nie możesz już żyć. Przesłania ci cały świat i zapewne jest dla ciebie wszystkim. Z drugiej strony, coraz częściej się kłócicie… z powodu twojej zazdrości. Może już nawet dane było ci usłyszeć, że to uczucie nabrało u ciebie chorobliwych rozmiarów. Czy to prawda? Czym jest chorobliwa zazdrość, zwana także syndromem Otella? Dowiesz się tego, czytając ten artykuł.

Mówi się, że nie ma miłości bez zazdrości. Psychologowie podkreślają, że jest w tym sporo racji – zazdrość w niewielkiej ilości powinna pojawiać się w każdym związku. Fakt, że ktoś jest o nas zazdrosny powoduje, że czujemy się piękniejsi i pewniejsi siebie. Miło jest usłyszeć czy zauważyć, że partner boi się nas stracić, że uważa nas za atrakcyjnego czy atrakcyjną dla innych – to mile łechce próżność i wzmacnia ego.

Problem jednak leży w tym, że granic „zdrowej zazdrości” nie da się jasno ustalić. Jak więc rozpoznać, czy przybiera ona już postać chorobliwej zazdrości?

Warto przybliżyć temat, kierując się wskazówkami specjalistów. Oto, co świadczy o tym, że zazdrość wymyka się spod kontroli:

  • Osoby, które są chorobliwie zazdrosne, czują ciągły lęk o stratę partnera. Uważają, że może on wszędzie spotkać osobę, która wyda mu się bardziej atrakcyjna.
  • W związku z tymi obawami, zazdrośnik bardzo często musi się upewniać, czy takie zdarzenie nie nastąpiło. W tym celu sprawdza telefon swojej dziewczyny / chłopaka czy kontroluje jego / jej pocztę internetową.
  • Ten, kto ma problem z zazdrością, regularnie urządza partnerowi „przesłuchania”. Mówiąc inaczej, pada mnóstwo pytań, które mają na celu „przyznanie się” do poznania kogoś czy nawet zdrady. W zaawansowanej postaci chorobliwej zazdrości dochodzi bowiem do licznych podejrzeń – to już nie niewinne pytania, ale otwarte zarzuty i ciągłe podejrzenia.
  • Osoba, która jest chorobliwie zazdrosna, nie zezwala partnerowi na żadne rozrywki, które wiążą się w wyjściem z domu – spotkanie się ze znajomymi w pubie, pójście do dyskoteki (nawet, jeśli jest ku temu okazja – na przykład urodziny znajomych). Ewentualne wyjście jest możliwe tylko we dwójkę.
  • Ostatecznym etapem związku, w którym panuje chorobliwa zazdrość, jest bardzo często wielka ilość kłótni i awantur. Partner czy partnerka czuje się szykanowany, niesprawiedliwie oskarżany, a jego czy jej chłopak / dziewczyna uważa, że złość wynika z niechęci do „przyznania się”. Mamy wtedy do czynienia z toksycznym związkiem.

Ogromna zazdrość to mój problem. Co dalej?

Chorobliwa zazdrość nie jest „przywilejem” osób dojrzałych. Także nastolatkowie mają z nią problem – świadczy o tym na przykład przypadek siedemnastoletniej Ani z Warszawy. Jak u niej skończył się związek z zazdrośnikiem?

„Miałam 16 lat, kiedy poznałam mojego chłopaka. Wydawał mi się idealny. Przystojny, z poczuciem humoru, mądry i ciepły. Czułam się przy nim bezpieczna. Od samego początku był zazdrosny – z początku jednak sprawiało mi to niekłamaną przyjemność. Po raz pierwszy czułam, że jestem dla kogoś wszystkim, że ktoś uważa mnie za najpiękniejszą dziewczynę świata. Problem w tym, że zazdrość ta nabierała kolosalnych rozmiarów. Z biegiem czasu Piotr zakazywał mi wychodzenia ze znajomymi – nawet do kina, potem już nawet podejrzewał mnie o zdradę, kiedy wyjeżdżałam z rodzicami. Doszły do tego ataki wściekłości – nigdy mnie nie uderzył, ale potrafił powiedzieć wiele przykrych słów. Szala goryczy przelała się, kiedy odkryłam, że mnie śledzi. Rozstanie było okropne i złamało serca nam obojgu – wciąż go kochałam. Wiedziałam jednak, że taki związek nie może skończyć się dobrze. Dzisiaj nadal za nim tęsknię, nie poznałam nikogo tak cudownego – ale za bardzo boję się jego zazdrości, by wrócić.”

Powyższy przykład pokazuje, jak niszczącą moc ma nadmierna zazdrość. Gdyby tylko Piotr jej nie pokazywał – byłby dalej ze swoją dziewczyną, a ona w dalszym ciągu nie widziałaby poza nim świata. Wystarczyła jednak „tylko” zazdrość, by związek się rozpadł.

Jak walczyć z chorobliwą zazdrością?

Podejrzewasz, że jesteś za bardzo zazdrosny/zazdrosna, ale nie chcesz stracić swojej miłości? Musisz zatem coś z tym zrobić – w przeciwnym razie jest duża szansa, że twój chłopak czy twoja dziewczyna pozna kogoś, przy którym poczuje się lepiej… tylko z powodu tego, że nie jest ciągle podejrzewany/-a o zdradę! Jak możesz sobie pomóc?

  • Porozmawiaj ze swoim chłopakiem / dziewczyną odnośnie sytuacji, w których przeszkadza jemu / jej twoja zazdrość. Wyjaśnij, że zaczynasz zdawać sobie sprawę ze swojego problemu i chcesz to zmienić.
  • Przeanalizuj sytuacje, w których jesteś najbardziej podejrzliwy / podejrzliwa. Jeśli jest to wyjście twojego partnera – poszukaj sposobu, by zająć się czymś, kiedy będziesz w domu. Ustal sobie limit kontrolujących telefonów – jeden naprawdę wystarczy.
  • Porozmawiaj z kimś, o kim wiesz, że miał podobny problem – może powie ci, jak sobie radzi.
  • Uświadom sobie, że swoim zachowaniem zamiast zatrzymać swoją miłość – odpychasz ją. Powtarzaj sobie za każdym razem, kiedy planujesz zarzucić drugiej osobie niewierność.

Na koniec pamiętaj o złotej zasadzie nie tylko udanego związku, ale i każdego „przestępstwa” – konkretne zarzuty można stawiać dopiero wtedy, gdy złapie się daną osobę na gorącym uczynku. W przeciwnym razie oskarża się niewinnego człowieka. A w miłości można go tym samym…. stracić.

Więcej w kategorii Psychologia

Do góry