Połącz się z nami

Zdjęcia na Facebook – jakie stosować zasady?

Bez kategorii

Zdjęcia na Facebook – jakie stosować zasady?

Jeśli jesteś typowym nastolatkiem albo nastolatką, to korzystasz z FB codziennie. Komentujesz, lajkujesz, oglądasz i… wrzucasz zdjęcia. Czy jednak na pewno wiesz, jakie nigdy nie powinny się znaleźć na twojej fejsbukowej tablicy? Czy wiesz, które mogą ci zaszkodzić albo sprawić, że ktoś się na ciebie zezłości? Oto 8 zasad, które naprawdę warto stosować, aby uniknąć problemów.

Nie publikuj zdjęć przedstawiających innych bez ich zgody.

Nieważne, czy jest to twój dobry kolega czy przyjaciel. Albo dziewczyna lub chłopak. Publikacja zdjęcia przedstawiającego innych zawsze wymaga zgody samych zainteresowanych. O tym, jak może skończyć się postepowanie w drugą stronę, mówi Agata:

– Kiedyś wrzuciłam zdjęcie, na którym byłam ja i moja koleżanka. To było zdjęcie z jakiejś domówki. Godzinę potem ona do mnie zadzwoniła z pretensjami i powiedziała, że ma mega szlaban i mam nie odzywać się do niej do końca życia. Okazało się, że jej rodzice nie wiedzieli, że ona była na tej domówce. Wpadła tam tylko na chwilę, ale nie miało jej tam być ani przez minutę. Jej mama zobaczyła, że kumpela została oznaczona i zaczął się cyrk. Musiałam ją chyba z dwa tygodnie przepraszać – wspomina Agata.

Cóż – to tylko jeden z możliwych scenariuszy. A wszystko byłoby ok, gdyby tylko Agata zapytała, czy może wrzucić wspólne zdjęcie do sieci.

Nie publikuj zdjęć, na których ktoś trzeci wyszedł głupio.

Np. jakaś para śmiesznie się całuje albo ktoś w tle zrobił idiotyczną minę. Wiadomo, chcesz, żeby twoi znajomi się pośmiali. Pamiętaj jednak, że komuś może faktycznie zrobić się przykro. Albo mogą powstać memy, które danej osobie zniszczą życie. Niektórzy naprawdę okropnie to przeżywają  i nie można tak bawić się czyimiś uczuciami.

Nie publikuj zdjęć, które kiedyś ci zaszkodzą.

Wyobraź sobie – w przyszłości idziesz na rozmowę o pracę. Wszystko jest super, aż do czasu, w którym okazuje się, że twój potencjalny pracodawca przejrzał sieć, znalazł cię i stwierdza otwarcie, że nie mogą zatrudnić kogoś, kto opublikował swoje zdjęcia na ubikacji – to szkodziłoby wizerunkowi firmy. Pa, pa, dobre stanowisko!

Niestety, to naprawdę może tak wyglądać. Obecnie sprawdzanie potencjalnego pracownika na FB to norma. I twoje fotki z bananem w buzi, z dziubkiem albo homoseksualnym pocałunkiem dla beki naprawdę ci nie pomogą.

Nie publikuj zdjęcia bez kontroli drugiego planu.

Zawsze, ale to zawsze oceń zdjęcie pod względem tego, co znajduje się na drugim planie. Inni błyskawicznie wyłapią to, czego ty nie zauważasz w chwilowej fascynacji tym, jak wyszedłeś lub wyszłaś. Takich zdjęć jest w sieci tysiące – ładna dziewczyna pozuje do zdjęcia w łazience a w toalecie woda „po dwójce” niespuszczona. Albo na podłodze leżą brudne majtki.

Chociaż drugi plan jest teoretycznie mało znaczący, to zwracaj na niego uwagę w równym stopniu, jak na pierwszy.

Nie wrzucaj zdjęć… ciągle takich samych.

Serio – twoja twarz, twoja twarz, twoja twarz? To jest mega nudne. Albo tylko pozy w nowych ciuchach. Albo tylko twoja śliczna bratanica. Różnorodność – to ludzie chcą oglądać! Ci, którzy wrzucają ciągle to samo są bardzo negatywnie odbierani. Bo są po prostu nudni.

Nie wrzucaj zdjęć nieswoich dzieci.

Niektórzy rodzice bardzo chcą chronić prywatność swoich dzieci i właściwie to trudno im się dziwić. Przekonała się o tym Marcelina:

– Dwa miesiące temu byłam u mojego brata. Ma małego synka. Porobiłam mu kilka zdjęć w pieluszce, chciałam pokazać koleżankom. W końcu jednak skusiłam się i wrzuciłam na fb, że to mój bratanek. Chwilę później mój brat zadzwonił z wielkimi pretensjami, że mam to w tej chwili wyrzucić i jestem niepoważna. I że nie chcą, żeby każdy, kto tylko chce, mógł oglądać ich syna prawie nago. W sumie faktycznie dałam plamę. Usunęłam zdjęcie, przeprosiłam ich i teraz jest ok – mówi dziewczyna.

Nie wrzucaj zdjęć z kasą.

W ręce wpadły ci (zapewne przypadkowo) większe pieniądze? Dowiedz się, dlaczego nie warto fotografować się z nimi i wrzucać takich zdjęć na fb:

– Mój kumpel miał taką lipną sytuację – tłumaczy Robert. – Jego ojciec sprzedał samochód, więc w domu było z 20 tysięcy. On szybko obsypał się tą kasą i porobił sobie fotki, które wrzucił na fb. No i fajnie, zebrał kilka lajków, sprawa niby przycichła. Ale tydzień później mieli włamanie do domu! Kasa była już wpłacona na konto, ale złodzieje zrobili szkód za kilka tysięcy. Tata kumpla dowiedział się o zdjęciu i ten za karę nie dostał nowego kompa, który był mu obiecany. Lipa, ale rozumiem jego ojca – wyjaśnia Robert.

Nie wrzucaj zdjęć z wyjazdu.

Przynajmniej w trakcie jego trwania! Nie należy tego robić z prostego powodu – to prostu komunikat dla złodzieja, a brzmi on: „Nie ma nas w domu i nie będzie jeszcze długo, rób, co chcesz”.

Ostrożności nigdy za wiele

Aparat w rękach niektórych osób może narobić naprawdę wiele szkód. Nie stań się jednym z tych, którzy bezmyślnie wrzucają do sieci fotkę za fotką .

Czytaj dalej

Więcej w kategorii Bez kategorii

Aktualnie czytane

Reklama
Do góry