Szycie na maszynie – hobby dla nastolatki?

Jeśli masz naście lat i brakuje ci pomysłu na jakąś własną pasję (a na pewno chciałabyś ją mieć), to dobrym pomysłem jest spróbowanie… szycia na maszynie. Brzmi jakoś niedorzecznie, prawda? A jednak – naprawdę warto spróbować. Jeśli tylko lubisz tworzenie albo ciągle narzekasz na mało ubrań w szafie, to to naprawdę idealna dla ciebie propozycja!

Dlaczego warto szyć na maszynie?

Szycie na maszynie to dobry pomysł na hobby. Jest tak z kilku powodów:

  • To mega rozwijające

W szyciu z dnia na dzień dokonuje się postępów. Jednego dnia nie wiesz, jak włożyć nić, tydzień później robisz sobie niesamowite czapki z wybranych materiałów. Uczysz się czegoś nowego i… nie masz dość!

  • To sposób na zaoszczędzenie pieniędzy

Uszycie czegoś jest często o wiele tańsze, niż kupienie podobnej rzeczy. Oczywiście trzeba kupować tkaniny, ale… możesz też inaczej. Czy wiesz, że w Polsce jest szyjąca blogerka, który robi furorę, korzystając tylko z tkanin dostępnych w lumpeksie? Dziewczyna szyje sobie ciuchy ze starych ubrań albo zasłon. Jej odzież jest ładna, modna i mega tania.

  • To jest proste

Oczywiście nikt nie twierdzi, że z dnia na dzień staniesz się najbardziej doświadczoną krawcową świata, a piątego dnia przy maszynie będzie w stanie stworzyć suknię ślubną – no cóż, tak nie będzie. Ale nie jest to aż takie trudne, jakby się wydawało. Gdy opanuje się już podstawy, zaczyna się prawdziwa zabawa.

  • To imponuje innym

Kiedy zaczniesz szyć, staniesz się kimś, kto imponuje innym. Autorytetem w jakiejś dziedzinie. Będą o tobie mówić: „Ty, a wiesz, że ona umie szyć na maszynie? I to jak, szok!” – fajna perspektywa, prawda?

  • To przynosi wielką satysfakcję

Olbrzymią! Kiedy coś sobie uszyjesz, będzie to maskotka/ozdoba na choinkę/poszewka na poduszkę/spódnica, poczujesz ogromną dumę i zadowolenie z siebie. Bo jest to dzieło, które wyszło spod twoich rąk.

Jak szyć na maszynie?

Oczywiście przede wszystkim – potrzebujesz maszyny. Zapewne od razu pomyślisz, że cię na nią nie stać, ale spokojnie! Po pierwsze, porozmawiaj z mamą, ciociami, babcią. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że któraś z nich posiada maszynę – stojącą i kurzącą się w szafie. Nie myśl sobie, że jest za stara i przez to nie uszyje niczego dobrego. Wiele krawcowych korzysta ze starych, dobrych maszyn – są solidnie wykonane i niezawodne.

Oczywiście może się też okazać, że niestety nikt nie ma dla ciebie maszyny – trudno. W takiej sytuacji poprzeglądaj oferty na różnych stronach sprzedażowych. Używaną maszynę z wieloma ściegami i bajerami dostaniesz już nawet za 150 złotych. Możesz więc poprosić o nią z okazji zbliżających się urodzin albo zwyczajnie uzbierać z kieszonkowego. Da się, na pewno!

Kiedy już usiądziesz pierwszy raz przed maszyną, warto poprosić kogoś doświadczonego o wytłumaczenie, w czym rzecz – unikniesz tym samym zmagania się ze sprzętem. Jeśli nie znasz nikogo takiego, to koniecznie korzystaj z instrukcji – istnieje duże prawdopodobieństwo, że znajdziesz ją w Internecie.

Na początek rób łatwe rzeczy – tak, aby nie zniechęcić się do szycia i odkryć, że to naprawdę może być przyjemne. Idealnie sprawdzą się tutaj wszelkiego rodzaju ozdoby – np. choinkowe małe serduszka czy dzwoneczki. Szyje się je na lewej stronie, potem wywraca i uzupełnia watą lub kulką silikonową. Proste, przyjemne i wciągające.

Na koniec mała uwaga – pamiętasz, że żyjesz w czasach Internetu. Trudno przecenić wartość tego, gdy chodzi o szycie. Tutoriale, instrukcje, zdjęcia, grupy wsparcia – wszystko znajdziesz w sieci. O szczegółach mówi 18-letnia Iga:

– Szyć zaczęłam rok temu. Obserwowałam, jak robi to moja babcia i też nabrałam ochoty. Ale początki szły mi źle, maszyna plątała nici. Zaczęłam więc szperać w necie i odkryłam, że to kopalnia wiedzy. Serio, kopalnia bez dna. Stron o szyciu jest pewnie z milion, dodatkowo są naprawdę świetne grupy wsparcia na fejsie. Zapisałam się do kilku  i to był dobry ruch. Gdy miałam problem, robiłam zdjęcia, a dziewczyny do razu mi wysyłały swoje pomysły na rozwiązanie kłopotu. Od tamtego czasu szycie stało się moją ogromną pasją. Teraz sama robię sobie ciuchy, a inni tylko pytają, skąd je mam. Fantastyczne hobby – mówi Iga.

Zachęcona? A zatem do dzieła – zacznij od przepytania kobiet w rodzinie, czy któraś nie ma może zapomnianej już maszyny…