Połącz się z nami

Konsultantka firm kosmetycznych – czy warto nią zostać?

Kariera i praca

Konsultantka firm kosmetycznych – czy warto nią zostać?

„Dostaję małe kieszonkowe i czasami brakuje mi na jakieś ciuchy albo inne rzeczy. W związku z tym pomyślałam ostatnio, że może warto by zarobić trochę grosza poprzez sprzedawanie kosmetyków – byłabym tak zwaną konsultantką. Czy to dobry pomysł? Co musi robić taka konsultantka?” Zosia, 15l.

Wiele dziewczyn decyduje się na bycie konsultantką, ale efekty tej pracy są bardzo różne. Innymi słowy, niektóre nastolatki chwalą sobie to zajęcie, inne – są rozczarowane i odradzają je innym. Zapoznaj się zatem z zasadami współpracy i dowiedz się, czy jest to coś dla ciebie.

Kto i jak może zostać konsultantką firmy kosmetycznej?

Właściwie każdy! To duży plus. W większości firm nie płaci się za tzw. „wpisowe”, a na początku współpracy otrzymuje się bardzo dużo informacji.

Trzeba także podkreślić, że konsultantka nie jest zmuszona do sprzedaży określonej ilości kosmetyków – czyli jeśli nie sprzeda nic, to po prostu nic się nie dzieje. A jeśli sprzeda dużo, to sporo zarobi.

Nie musisz mieć 18 lat, aby zostać konsultantką i to też jest olbrzymi plus. Stąd też popularność różnych katalogów w szkołach – wiele dziewczyn w ten sposób dorabia do kieszonkowego.

Jak można na tym zarobić?

Główna zasada zarabiania jest bardzo prosta. Tak naprawdę za sprzedane kosmetyki nie otrzymuje się pieniędzy – „wynagrodzenie” wypłacane jest w upustach na kosmetyki. Nie oznacza to jednak, że nic nie zarobisz!

W praktyce, w jednej z najpopularniejszych firm na rynku, za sprzedaż kosmetyków o wartości do 150 zł otrzymujesz na te kosmetyki 15% rabatu. Czyli firmie płacisz mniej, a twoje klientki płacą tobie więcej (cenę z katalogu). To, co zostaje, jest twoim wynagrodzeniem.

Rabaty, czyli twoje wynagrodzenie, zwiększają się wraz z ilością zakupionych kosmetyków. Jeśli zrealizujesz zamówienie o wartości około 600 zł, w twojej kieszeni zostaje 25% ich wartości – bo tyle dostajesz rabatu. Czyli w praktyce zarabiasz w ten sposób 150zł. Proste, prawda?

Oczywiście możesz też inaczej – zamiast zarabiać, możesz zwyczajnie kupować tańsze kosmetyki… dla siebie. To też jakaś korzyść – zwłaszcza, gdy jesteś miłośniczką kosmetycznych nowości.

Co jeszcze?

Oprócz tego, ze możesz zarobić, dostajesz też różne prezenty – na przykład wodę toaletową za 1zł, jeśli złożysz zamówienie za minimum 150zł. Dla wielu dziewczyn takie zamówienie to „pikuś”, a w zamian nie tylko zarabiają, ale i mają ciekawy kosmetyk właściwie za darmo.

Czy to dla ciebie?

Teraz najważniejsza kwestia – twoje predyspozycje. Masz duże szanse na rozkręcenie takiego „małego biznesu”, jeżeli masz wielu znajomych, jesteś bardzo towarzyska, potrafisz namawiać ludzi do wielu rzeczy, a niektórzy wręcz podkreślają, że jesteś liderem grupy. Takie osoby bardzo szybko przekonują innych do robienia zakupów kosmetycznych, czego dowodzi przypadek Ilony:

– Nie mam kłopotów z kontaktami z ludźmi – wręcz przeciwnie, czasem nie mam czasu, żeby wszystkim odpowiadać na telefony. Jestem też przewodniczącą klasy i często słyszę, że na przykład beze mnie „nie ma imprezy”. Pomyślałam więc, że warto to wykorzystać i może uda mi się zarobić trochę na takich katalogach kosmetycznych. No i faktycznie tak się stało, jestem konsultantką już od roku i mam na „waciki”. Bardzo mnie to cieszy – podkreśla Ilona.

Zupełnie inaczej swoją przygodę z tym „interesem” wspomina Jagoda:

– Chciałam zarobić, ale cóż, nie udało się. Mam jedną przyjaciółkę i niewielu znajomych, ogólnie jestem też dość nieśmiała. I ciągłe namawianie kogoś na to, żeby coś kupił albo nawet podawanie katalogów było dla mnie jak narzucanie się. Szybko zrezygnowałam i poczułam ulgę. To nie dla mnie, trzeba mieć naprawdę wielu znajomych. A ja wolę moją jedną koleżankę – mówi Jagoda.

Zastanów się, do której z dziewczyn jest ci bliżej i dopiero wtedy podejmij decyzję. Bo tak naprawdę to, czy taka współpraca będzie dla ciebie przyjemnością w dużej mierze wiąże się z tym, jaki styl życia prowadzisz. Jeśli jesteś raczej nieśmiała i lubisz towarzystwo jednej czy dwóch stałych osób – może nie warto się w to pchać.

Więcej w kategorii Kariera i praca

Do góry