Połącz się z nami

Test ciążowy – jak go zrobić i odczytać?

Ciąża

Test ciążowy – jak go zrobić i odczytać?

Teoretycznie to bułka z masłem – podejrzewasz, że możesz być w ciąży, kupujesz test, zakraplasz i już. W praktyce jednak zdarzają się sytuacje, gdy test ciążowy daje fałszywy wynik i to z powodu nieprawidłowego jego przeprowadzenia. Dowiedz się zatem, jak go właściwie wykonać. I oby ta wiedza przydawała ci się jak najrzadziej ;-).

A wszystko po to, by rzeczywiście pozbyć się wątpliwości. Innymi słowy – aby po wykonaniu testu nie myśleć: „A może jednak? A jeśli zrobiłam coś źle? Może jednak jestem w ciąży?”. To dręczenie się, więc lepiej zrób wszystko tak, jak trzeba i odetchnij z ulgą. Albo zacznij zbierać wyprawkę .

Jak działa test ciążowy?

To ciekawostka na początek. Czy wiesz, jak działa test ciążowy? Mianowicie, wykrywa on w moczu gonadotropinę kosmówkową, która wytwarzana jest przez zarodek po zagnieżdżeniu w macicy. I tutaj bardzo ważna rzecz – zanim zarodek się zagnieździ, czyli przez kilka dni po stosunku, test nie wykryje tego ważnego hormonu. Dlatego właśnie, dla uzyskania niemal 100% pewności, producenci zalecają wykonanie testu w dniu spodziewanej miesiączki. Wcześniej test może wskazać wynik negatywny… nawet, jeśli jesteś w ciąży. Pośpiech nie da ci niczego, poza mniejszą kasą w portfelu!

Jak zrobić test ciążowy?

Niby sprawa prosta, jednak od przygotowań do wykonania testu i poprawnego jego wykonania, zależeć może jego skuteczność w wykrywaniu ciąży.

Sprawdź termin ważności testu ciążowego
Test musi być ważny. Jeśli data upłynęła kilka miesięcy wcześniej, to może wskazać negatywny wynik. Wszystko z powodu zachodzących w nim reakcji chemicznych.

Wykorzystaj mocz poranny.
Tak, wiemy, że jeśli już kupiłaś, to kusi cię, żeby zrobić go tu i teraz. Jesteś bardzo niecierpliwa? To kup dwa. I jeden zrób z moczu porannego. Powód jest prosty – stężenie hormonu ciążowego jest wtedy najwyższe. Może więc być tak, że wieczorny test nie wskaże na nic, a już poranny – pokaże bladą kreseczkę.

Jak odczytać test ciążowy?

Wydaje ci się to śmieszne? Otóż wiedz, że wiele dziewczyn już myślało, że wynik jest pozytywny, a okazało się inaczej. A zatem: jedna kreska – to brak ciąży. Dwie kreseczki – ciąża. Brak jakiejkolwiek kreski nie oznacza, że nie jesteś w ciąży, ale że test jest zepsuty i musisz kupić kolejny.

Bardzo ważna uwaga: kreski mogą różnić się natężeniem koloru. Najprościej rzecz ujmując: jeśli jedna kreska jest bordowa, a druga jasnoróżowa – to tak, jesteś w ciąży. Za kilka dni druga kreseczka też będzie ciemna. Na teście negatywnym nie może być żadnej drugiej kreski!

Pamiętaj jednak, że kreska ciążowa musi być zabarwiona na różowo. Czasem dziewczyny są przerażone, bo widzą kreseczkę w kolorze kremowym, coś jak „miejsce na kreseczkę” – czasami widoczne tylko pod określonym kątem. To nie ciąża. Kreska wskazująca na ciążę widoczna jest pod każdym kątem i nie trzeba się jej doszukiwać. Chociaż może być blada.

Nie odczytuj wyniku testu ciążowego po pięciu minutach
Och, ile już było sytuacji, gdy dziewczyna wyciągała test ze śmietnika po godzinie i znowu się upewniała! Nie rób tego – po pięciu minutach od przeprowadzenia testu zachodzą w nim różne reakcje chemiczne i mogą dać wynik fałszywie dodatni.

Powtórz test ciążowy
Warto to zrobić w dwóch sytuacjach. Pierwsza – gdy test wskazuje wynik negatywny, a ty przez kolejny tydzień nie masz miesiączki. Opcja druga – wynik jest pozytywny. Zawsze warto sprawdzić, czy drugi test to potwierdzi.

Tak na wszelki wypadek – sama kupuj test

Jeszcze kilka lat temu mogłabyś bez problemu wziąć test od koleżanki i z pełnym zaufaniem go przeprowadzić. Niestety, teraz już tak nie jest. Na rynku pojawiły się bowiem testy, które służą „do żartów” i które wyglądają jak te zwykłe, ale zawsze wskażą wynik pozytywny – nawet, jeżeli polejesz je zwykłą wodą. A jeśli twoi znajomi mają poczucie humoru… to może być tak, jak u Basi:

– Moja przyjaciółka wiedziała, że boję się, że jestem w ciąży. Jednocześnie uważała, że panikuję, bo biorę tabletki. Mnie jednak spóźniał się okres! Wstydziłam się kupić test, więc ona zaproponowała, że to zrobi. Po dwóch dniach przyniosła go do szkoły, a ja poszłam do toalety. Kiedy zobaczyłam dwie kreski, myślałam, że zemdleję. Zrobiło mi się słabo, zaczęłam ryczeć w tej toalecie. Wyszłam, żeby jej o tym powiedzieć, a ona… zaczęła się dziko śmiać. Powiedziała mi, jaki test mi dała, a potem dała mi prawdziwy z apteki. Był negatywny. Poczułam ulgę, ale i tak nie odzywałam się do niej kilka dni. Dopiero dzisiaj, po pół roku, wydaje mi się to śmieszne – dodaje z uśmiechem Basia.

Zatem na wszelki wypadek – przełam zakłopotanie, zrób test i przestrzegaj naszych wskazówek. Życzymy tylko negatywnych wyników .

Więcej w kategorii Ciąża

Do góry