Połącz się z nami

Przyłapani na masturbacji… co robić?

Intymność

Przyłapani na masturbacji… co robić?

To zdarza się każdego dnia. Każdego dnia, gdzieś na świecie, ktoś zostaje przyłapany na masturbacji. Sytuacja ta zawsze rodzi te same uczucia – wstyd, zażenowanie, pytanie „co dalej?”. Cóż, to może przytrafić się i tobie – na wszelki wypadek dowiedz się, co wówczas robić.

Lepiej zapobiegać, niż leczyć!

Jeśli jednak jeszcze ci się nie przytrafiło, to najpierw dowiedz się, jak zapobiec temu – jakby nie było, strasznemu wydarzeniu. Najważniejsze jest, by:

  • Zamykać drzwi – najlepiej na klucz. Jeśli jesteś sam/-a w domu i akurat masz ochotę, to po prostu wstań i rusz tyłek, by przekluczyć zamek. Zaskoczenie na twarzy wchodzącej niespodziewanie mamy to najgorsze, co możesz zobaczyć.
  • Nie zostawiaj po sobie śladów „przestępstwa” J. Zużyte chusteczki, włączony w przeglądarce film porno – czasem łatwo zapomnieć o takich szczegółach. Zwłaszcza, kiedy po wszystkim nabierasz ochoty na drzemkę . Posprzątaj, potem śpij!
  • Przykryj się. Załóżmy, że jesteś w swoim pokoju, w którym nie masz możliwości zamknięcia drzwi na klucz. Teoretycznie może się zatem zdarzyć, że ktoś wejdzie i zobaczy… wiadomo co. Na wszelki wypadek warto zawsze się przykryć kocem czy kołdrą. Lepiej powiedzieć, że masz ochotę na drzemkę, niż zapoznać innych z nieciekawym widokiem ciebie podczas masturbacji, prawda?

Gdy mleko już się rozlało…

Ok, stało się. Ktoś przyłapał cię na tym, że się masturbowałeś/-łaś. Co dalej?

Wszystko zależy do tego, kto cię podglądnął – zapewne niechcący. O swoim doświadczeniu mówi Matylda:

– W moim przypadku stało się tak, że akurat „zabawiałam się” ze sobą i wszedł mój tata. To chyba najdramatyczniejszy przebieg wypadków – no przecież to mój ojciec! Myślałam, że spłonę ze wstydu. Oczywiście wszedł w najgorszym momencie, więc moja wina, pozycja i ruchy nie pozostawiały żadnych złudzeń. Co zrobiłam? Z początku nic. Było mi tak wstyd, że unikałam taty. A potem po prostu powiedziałam coś w stylu: „Tato, jest mi głupio. Niech to zostanie między nami, ok?” Tata się roześmiał i powiedział, że nie ma sprawy i już nawet nie pamięta, o co chodziło – wspomina Matylda.

Dla osoby, która przyłapała cię na masturbacji, jest to także szalenie krępujące przeżycie – nie tylko dla ciebie! Warto więc zacząć właśnie od czegoś w stylu: „Zapomnijmy o tym”. Na pewno trafisz na zrozumienie!

Czasem jednak – jak u Patryka, sprawy przybierają gorszy obrót:

– U mnie było gorzej. Do pokoju weszła niespodziewanie moja 14-letnia siostra. Była w szoku, ale szybko jej przeszło. Kiedy do niej przyszedłem pogadać, ona zaczęła się śmiać, że wszystkim rozpowie, co widziała. I trochę nawet zaczęła mnie terroryzować, że albo będę miły dla niej albo powie to wszystkim moim kolegom! Z początku nie wiedziałem, co zrobić, ale w końcu trafiłem. Powiedziałem, że jeśli ona coś piśnie, to ja powiem jej koleżankom, że je obgaduje i podam szczegóły. Zadziałało, ale przez chwilę było gorąco. Nie dość, że najadłem się wstydu, to jeszcze musiałem bronić się przed ośmieszeniem! – mówi Patryk.

Niestety, w przypadku rodzeństwa tak czasem bywa – pragną wykorzystać to, co widzieli. W takiej sytuacji masz dwa wyjścia. Jedno to odwoływanie się do przyjaźni („Nie dość, że mi głupio, to jeszcze teraz ty mi grozisz. To przykre, bo jesteś moją siostrą!”). Druga opcja to znalezienie „haka” na tę drugą osobę. Nie martw się, każdy ma jakieś tajemnice. A ty na pewno znajdziesz też coś na swoje rodzeństwo!

Kwiaty i „przepraszam”

Czasem zwykłe „zapomnijmy o tym” nie wystarcza. Tak było w przypadku Kamila:

– No u mnie to była masakra – moja mama weszła do łazienki, kiedy właśnie po wszystkim wycierałem się jej ręcznikiem. Wiem, żenada i masakra, jest mi mega głupio. Ale tak było, no trudno. Mama była zszokowana i wściekła. Powiedziała, że  nie ma nic przeciwko, ale ten ręcznik to coś najbardziej obrzydliwego, co widziała. Musiałem więc pożegnać się z kieszonkowym. Kupiłem wielki bukiet kwiatów, napisałem liścik „Przepraszam, to się już nie powtórzy, przysięgam” i zostawiłem w kuchni. Tata trochę dopytywał, ale powiedziałem, że trochę się poprztykaliśmy. W efekcie mamie przeszło. Poprosiłem jeszcze, żeby nigdy do tego nie wracała – mówi Kamil.

To nie koniec świata!

Wiemy, że w danej sytuacji może ci się wydawać, że to wydarzenie to prawdziwy koniec świata, ale tak nie jest. Za jakiś czas będzie to tylko krępujące wspomnienie, do którego ani ty, ani ta druga osoba na pewno nie będziecie chcieli wracać.

Więcej w kategorii Intymność

Do góry