Połącz się z nami

Powiększenie penisa – czy istnieją skuteczne metody?

Intymność

Powiększenie penisa – czy istnieją skuteczne metody?

Ściągasz spodnie, bokserki, patrzysz w dół i… no tak, przydałoby się tu kilka centymetrów więcej! Jeśli dobrze to znasz, to z pewnością już niejeden raz zastanawiałeś się nad tym, czy istnieją metody na powiększenie penisa. Może nawet już szperałeś w Internecie i… no właśnie, jakie porady i metody można tam znaleźć? I czy są skuteczne?

Rynek związany z metodami powiększania penisa ma się świetnie – co roku miliony dolarów trafiają do kieszeni tych, którzy sprzedają coraz to „skuteczniejsze” metody na większego penisa. Wiadomo – w końcu rozmiar penisa to dla wielu mężczyzn powód do dumy. Przyjrzyjmy się im i kilku „naturalnym” pomysłom z Internetu.

Pompka próżniowa do powiększania penisa
Pompka próżniowa to specjalne urządzenie, które nakłada się na penisa, po czym poddaje się go działaniu sprężonego powietrza. Według producentów – o super efektach można mówić po 3 miesiącach. Cena jest stosunkowo niewysoka, więc wiele osób postanawia spróbować. Czy warto? Znaleźliśmy dwóch chłopaków, którzy spróbowali – na ich prośbę imiona zostały zmienione.

Arek (16l.) przygodę z pompką wspomina raczej nieciekawie:

– Miałem, spróbowałem, bez sensu wydałem kasę – tak mogę to podsumować. Mój penis ma jakieś 14cm, kiedy jest „gotowy” do akcji. Pomyślałem, że przydałyby się jeszcze z dwa. No więc kupiłem, pompowałem według instrukcji. Jedyne wrażenie, jakie miałem, to to, że mój „sprzęt” był opuchnięty przez jakieś 30 minut. Ale na pewno nic nie zmieniło się na stałe, po trzech miesiącach nie widziałem żadnej różnicy. Szkoda zachodu – wspomina Arek.

Jeszcze gorsze są relacje Kamila:

– Pompka? Już nigdy w życiu! Kupiłem z wiadomego powodu, zapłaciłem chyba z pięć dych. To, że nie pomogło, to jedno. Ale jakie ja miałem kłopoty! Po dwóch miesiącach miałem kłopot z erekcją, penis ciągle mnie bolał. Ostatecznie nie mogłem uprawiać seksu z moją dziewczyną i to przez dwa tygodnie po zrezygnowaniu z pompki. Więcej szkody, niż pożytku.

W Internecie znajduje się wiele opinii na temat pompki. Pokrywają się z opisami Arka i Kamila – jeśli pomaga, to na chwilę, a dodatkowo może spowodować różne nieprzyjemne dolegliwości. Podsumowując – naprawdę nie warto.

Tabletki na powiększenie penisa
„Marzysz o większym penisie? Nasz sposób to gwarancja dodatkowych 5 centymetrów w dwa tygodnie!” – tak najczęściej brzmią reklamy tabletek, które mają działać na powiększenie penisa. Czy jednak rzeczywiście to robią?

Niestety, nie. Nie istnieje ani jedno badanie naukowe, które potwierdziłoby chociaż minimalną skuteczność takich środków. A dlaczego nikt o tym nie mówi? Ponieważ informacja: „to nie działa” oznaczałoby tyle, co: „Mam małego penisa, nie udało mi się go powiększyć”. Oszukane osoby wolą milczeć i przełknąć gorycz tego, że wydały bez sensu np. 200 złotych.

Dodatkowo, mała ciekawostka. Czy wiesz, co najczęściej znajduje się w tego typu tabletkach? Otóż są to mysie odchody, bakterie E coli (bardzo niebezpieczne), groźne pestycydy, w łagodniejszej wersji – witaminy albo zioła lub minerały. Nic, co ma wpływ na powiększenie penisa!

Kremy na powiększenie penisa
Oprócz tabletek, mamy oczywiście także kremy. Podobno cudownie skuteczne, a w praktyce? Mówi o tym chcący zachować anonimowość nastolatek z Warszawy:

– Co za bzdura. Po kremie, który kupiłem za 100zł, tylko wypadło mi kilka włosów z tych okolic. Żadnego powiększenia, żadnego efektu. Równie dobrze mogłem iść na hamburgera albo do kina za tę kasę – podkreśla chłopak.

Zasada działania takich kremów opiera się albo na usunięciu owłosienia, przez co penis wydaje się większy albo na delikatnym wyszczupleniu skóry przy penisie i jądrach. I to wszystko – penis jaki był, taki zostaje.

Metody mechaniczne
Tyle o metodach, na które trzeba wydać kasę. Oczywiście w Internecie możemy oprócz tego znaleźć kilka ciekawych sposobów na to, żeby penis wydłużył się poprzez nasze, mechaniczne działanie. O czym mowa?

Po pierwsze – o wieszaniu ciężarków. Do specjalnej obręczy, którą zapina się na penisa, dokłada się ciężarki – codziennie więcej o kilka gram. Z takim „dodatkiem” należy wytrzymać 30 minut lub godzinę dziennie (w zależności od źródła). Efekt widzimy po pewnym czasie. Problem polega na tym, że ten „efekt” to często nie tyle powiększenie penisa, co jego uszkodzenie – warto pamiętać, że w penisie jest mnóstwo naczyń krwionośnych, które mogą zostać nadmiernie rozciągnięte i uszkodzone.

Drugi cudowny „pomysł” to przesuwanie i uciskanie penisa. W trakcie wzwodu krew z podstawy należy intensywnymi ruchami „przesuwać” ku jego górze. Niestety i tutaj z efektami jest słabo – jedyne, co możemy „otrzymać”, to otarcia, ból i niemożność odbycia stosunku.

Samoakceptacja i… maszynka

Tak naprawdę jedyną skuteczną metodą powiększenie penisa jest poddanie się dość skomplikowanej operacji. Jeśli jednak nie masz przy sobie dziesięciu tysięcy złotych albo po prostu nie masz ochoty na taki zabieg , to pozostaje ci polubić swój „sprzęt” takim, jakim jest. Dodajmy, że wielu nastolatków przezywa kompleksy z powodu małego penisa zupełnie niepotrzebnie – ich „mały” rozmiar w rzeczywistości jest po prostu średni.

Na koniec – mała wskazówka. Jeśli chcesz, by twój penis wyglądał na większy, to po prostu pozbądź się wszystkich włosów w tamtych okolic. To naprawdę robi super wrażenie.

Więcej w kategorii Intymność

Do góry