Jak poderwać kogoś tej samej płci?

„Pomóżcie! Chodzi o to, że jestem homoseksualny. No, jestem gejem. Wiem o tym na pewno, nie mam żadnych wątpliwości. I nie mam z tym nawet większych problemów, tylko… nie wiem, w jaki sposób kogoś poderwać. Boję się korzystać z netu, żeby na dzień dobry nie trafić na jakiegoś zboka. Ale też nie wiem, jak rozpoznać geja. Co robić?” Artur, 17l.

Dla nastolatka już samo podrywanie jest trudne. Bycie homoseksualnym sprawia, że zadanie to staje się wyczerpującym psychicznie wyzwaniem. Powód jest prosty – nikt nie ma wypisane na twarzy, że jest „homo”, a podrywając hetero, możemy spotkać się z bardzo niemiłą reakcją. Co więc robić, gdy jesteś odmiennej orientacji, a pragniesz znaleźć szczęście u boku drugiej osoby?

Posłuchaj plotek.

Mówią, że w każdej plotce jest ziarno prawdy – w wielu przypadkach to prawda. Często zdarza się, że chociaż nikt nie mówi tego głośno, „cała szkoła” wie, kto jest homoseksualistą. Jeśli i do ciebie doszły takie plotki, zastanów się, czy nie chciałbyś/-łabyś pójść z daną osobą na randkę.

Uwaga! Oczywiście zanim zrobisz taki krok, najpierw zbliż się do danej osoby. Po pierwsze, rzucenie „znienacka” propozycją wyjścia będzie dziwne. Po drugie, może się okazać, że plotki plotkami, a dana osoba wcale nie jest gejem czy lesbijką.

Zaprzyjaźnij się z Internetem.

Nie obawiaj się, że świat homoseksualistów w Internecie obejmuje tylko podstarzałych facetów, którzy wykorzystują młodych chłopaków. To nieprawda – na pewno w sieci szukają też pomocy ci, którzy znajdują się w podobnej do twojej sytuacji. Anonimowe ogłoszenie w konkretnym celu znacznie ułatwia im życie.

Unikaj jednak zbytniej otwartości (no, chyba, że nie masz oporów z mówieniem o swojej orientacji). Zamiast szukać kogoś na FB, zapisz się na forum dla gejów czy lesbijek. Dobry rozwiązaniem jest też portal randkowy dla homoseksualistów.

Rozważ otwartość.      

Jeśli dopiero niedawno odkryłeś albo odkryłaś, że masz odmienną orientację, to przez kilka pierwszych miesięcy na pewno nie będziesz miał/-a ochoty dzielić się tą informacją ze światem. Później jednak zacznij to rozważać. Wejdź na duże platformy internetowe skupiające gejów i lesbijki. Sam/-a zobaczysz, że większość młodych osób nie ma oporów, by mówić o sobie szczerze. Część ma połączone konta z kontami na FB. Wyglądają i zachowują się normalnie.

Może się okazać, że zaprzestanie ukrywania swojej orientacji sprawi, że poczujesz się wolny/-a. Oczywiście dla twojej rodziny i znajomych może to być szok, ale w dzisiejszych czasach mija on szybko i nie dzieje się tak, że ktoś zostaje odrzucony przez wszystkich bliskich i znajomych.

Otwartość niesie za sobą jeszcze jeden plus. Mianowicie, może się okazać, że to ty zaczniesz być podrywany/-a. Osoby, które do tej pory także bały się (jak ty) zrobić pierwszy krok, w końcu się odważą.

Umów się. Po prostu.

To także jakaś opcja. Możesz zrobić tak, jak Ewelina:

– Wiem od roku, że jestem lesbijką. To znaczy od roku mam pewność, tak można powiedzieć. Pół roku temu zakochałam się w pewnej Ani. Nie wiedziałam, jakiej jest orientacji, tylko to, że nie miała jeszcze chłopaka. W ogóle była tak cudownie inna od wszystkich lasek, jakie znam. Postanowiłam więc zbliżyć się do niej. Zaczęłyśmy chodzić do kina, na zakupy, tak normalnie, jak przyjaciółki. Aż w końcu powiedziałam jej, że jestem lesbijką. I że ona mi się bardzo podoba, ale oczywiście zrozumiem, jeśli jest hetero i wówczas chciałabym przyjaźnić się z nią dalej. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że Ania jest biseksualna. I tak jesteśmy sobie razem od kilku miesięcy. Czasem jestem zazdrosna, bo wiem, że ona może zakochać się właściwie w każdym, ale staram się uciszać te negatywne uczucia. Aha, i nikt o nas nie wie. Dla reszty jesteśmy tylko przyjaciółkami i tak jest nam dobrze – wyjaśnia Ewelina.

Jeśli się nie odważysz, to nie znajdziesz miłości

Szukanie miłości, kiedy jest się homoseksualistą, nie jest proste. Z drugiej jednak strony, we wszystkich rodzajach miłości jedno jest niezmienne – musisz w końcu odważyć się zrobić pierwszy krok. Może być to zaproszenie kogoś na randkę, umówienie się z kolegą i bliższe poznanie go albo po prostu złapanie kontaktu z kimś z sieci. Ważne jest tylko to, abyś wreszcie się odważył/-a.