Połącz się z nami

Otwarty związek – o co chodzi?

Intymność

Otwarty związek – o co chodzi?

„Mam problem. Chodzi o to, że mój chłopak zaproponował mi otwarty związek, a ja nie mam pojęcia, co ma na myśli. Powiedziałam, że muszę się zastanowić. O co mu chodzi? Chce spotykać się z innymi? Tak powiedziała mi przyjaciółka. Jeśli to prawda – powinnam się zgodzić, żeby go nie stracić?” Agata, 15l.

O „otwartych związkach” mówi się od kilku lat – wcześniej nie było to takie modne, a i ludzie nie mieli dość odwagi, by przyznawać się do swoich pragnień. W każdym razie – może się zdarzyć, że i twój chłopak (albo dziewczyna) zaproponuje ci taką formę związku. O co tak naprawdę chodzi i czy warto zgadzać się (nawet wbrew sobie), aby nie stracić ukochanej osoby?

Otwarty związek, czyli dzisiaj Kasia, jutro Asia

Najlepiej powiedzieć to wprost – otwarty związek to taki, w którym dajemy sobie wzajemne przyzwolenie na spotykanie się z innymi, flirtowanie z innymi, całowanie się, a nawet seks. Wszystko w ramach otwartości, tolerancji i wyrozumiałości. Osoby, które preferują „otwarte związki”, często uważają się za lepsze od innych z uwagi na swój „dystans do tematu”. Innymi słowy – „nie jesteśmy tacy, jak inni, rozumiemy, że czasem może pojawić się zainteresowanie innymi osobami i dla dobra związku przyzwalamy sobie na takie kontakty”.

Czym różni się taki otwarty związek od posiadania po prostu kilku dziewczyn naraz? Albo skakania z „kwiatka na kwiatek”? Otóż tym, że „skoki w bok” są krótkotrwałe. Para obiecuje sobie, że mimo przelotnych znajomości z innymi, nadal będzie się bardzo kochać. W praktyce wygląda to tak, że np. chłopak spędzi upojny wieczór z inną dziewczyną, może nawet będzie uprawiał z nią seks, a potem wraca do swojej ukochanej, przytula ją i wyznaje jej miłość. Absurdalne? Oczywiście. I jeśli czytasz to z oburzeniem, to jest to całkowicie zrozumiałe.

Zagrożenia płynące z otwartego związku

Gdy pojawia się propozycja prowadzenia „otwartego związku”, na początku często wydaje się ona być naprawdę kusząca. Mamy miłość i stały związek, ale jednocześnie możemy próbować czegoś zupełnie nowego. Bez wyrzutów sumienia, bez pretensji ze strony drugiej osoby. Czemu więc nie skorzystać?

Otóż dlatego, że „otwarte związki” niosą za sobą całą masę niebezpieczeństw. Zanim się zgodzisz, weź pod uwagę to, że:

  • będziesz zazdrosny/-a. Bo przecież jest też druga strona medalu! Będziesz przeżywać katusze wiedząc, że twój chłopak całuje właśnie inną dziewczynę. Ale przecież się zgodziłaś, prawda?
  • różnie może się potoczyć. Na przykład tak, że twój chłopak albo dziewczyna będzie spotykał się z kimś co chwilę. Dla ciebie „otwarty związek” będzie oznaczał spotykanie się z kimś raz na jakiś czas, dla niego/dla niej będzie to zielone światło do ciągłych flirtów.
  • jeśli poczujesz, że to nie dla ciebie, to może nie być już odwrotu w kontekście ratowania związku. Czasem jest tak, że ktoś zgadza się na otwarty związek, a potem nie może przeboleć, że druga osoba rzeczywiście „to” zrobiła. To boli.
  • nikt w otoczeniu nie będzie was rozumiał. Spotkacie się z krytyką i brakiem akceptacji.

Otwarte związki w większości przypadków bardzo szybko się kończą. W teorii wszystko wygląda fajnie, a potem ktoś albo się zakochuje (w osobie trzeciej) i kończy związek, albo po prostu druga strona nie może przeboleć tej całej „otwartości”. I tego, że on lub ona nie mówi: „Nikt inny mnie nie interesuje, kocham tylko ciebie”. Każdy z nas tego potrzebuje!

Podsumowując – nie polecamy wejścia w taki „układ”. W 99% kończy się on krzywdą jednej z osób albo obu.

Albo „otwarty związek” albo odchodzę – czy warto zgodzić się wbrew sobie?

Czasem jest niestety tak, że chłopak lub dziewczyna, która proponuje nam „otwarty związek”, nie widzi w ogóle możliwości twojej odmowy. Innymi słowy – albo będzie tak, albo się rozstańmy. Możesz się wówczas zastanawiać, czy nie zgodzić się na taki układ po to, aby zatrzymać przy sobie chłopaka. Niestety, taki pomysł prawie zawsze kończy się źle. Przykład podaje Ola:

– Kiedyś mój chłopak zaproponował mi takie coś. Chyba naoglądał się za dużo filmów. Spytał, czy moglibyśmy spotykać się z innymi, że niby jesteśmy tacy otwarci i tolerancyjni. Czułam, że się na to nie zgadzam, już kiedy mi to zaproponował, było mi przykro. Ale nie chciałam go stracić, więc zgodziłam się. Kiedy poszedł na randkę z jakąś dziewczyną ze szkoły, myślałam, że pęknie mi serce. I jeszcze te prześmiewcze teksty jego kolegów – „Adaś to wie, jak się urządzić, Ola go tak kocha, że jeszcze go na randki przygotowuje”. Bardzo cierpiałam i zerwałam szybko ten związek. To było po prostu bez sensu – wspomina Ola.

Zasługujesz na wyłączność!

Pamiętaj, że jeśli tylko usłyszysz propozycję „otwartego związku” i zaczniesz się nad nią zastanawiać – nie rób tego ze strachu. Zasługujesz na wyłączność i na to, by słyszeć „tylko ty”. Jeśli ktoś kombinuje inaczej… to najwidoczniej nie kocha cię aż tak, jak sądzisz.

Więcej w kategorii Intymność

  • Intymność

    Przedwczesny wytrysk

    Autor: Redakcja TeenZone

    Zosia, 18 lat: Po roku znajomości zdecydowaliśmy się z chłopakiem na nasz pierwszy raz. On był...

  • Życie seksualne

    Przygodny seks na imprezie i… ryzyko ciąży

    Autor: Redakcja TeenZone

    „Mam wielki problem. Chodzi o to, że w zeszłym tygodniu byłam na imprezie. No i wypiłam...

  • Antykoncepcja

    Prezerwatywy

    Autor: Redakcja TeenZone

    Metod, dzięki którym możliwe jest uniknięcie ciąży jest bardzo wiele. Poszczególne metody mogą się różnić między...

  • Ciąża

    Test ciążowy – jak go zrobić i odczytać?

    Autor: Redakcja TeenZone

    Teoretycznie to bułka z masłem – podejrzewasz, że możesz być w ciąży, kupujesz test, zakraplasz i...

  • Intymność

    Kiedy nie warto decydować się na pierwszy raz?

    Autor: Redakcja TeenZone

    Zastanawiacie się, czy to już czas na wasz pierwszy raz? Trochę chcielibyście, trochę się boicie… no...

Do góry