Jak odmówić seksu oralnego?

„Zwracam się do was z nietypową prośbą. Niestety, nie mam nikogo, z kim mogłabym swobodnie porozmawiać na ten temat. Chodzi o wstydliwą sprawę, bo o seks… oralny. Mój chłopak bardzo go lubi, jak pewnie większość. Ja spróbowałam raz, ale wiem, że to po prostu nie dla mnie. Kocham go, naprawdę, ale nie mogę się zmusić, to dla mnie obrzydliwe i koszmarne. On jednak rzuca aluzjami, czasem dopytuje… co robić? Zmuszać się? Jak powiedzieć mu, że nie chcę tego robić? I czy on nie pomyśli, że go nie kocham?” Marta, 16l.

Kwestie seksu oralnego bywają kłopotliwe w wielu związkach. Chociaż wiele dziewczyn lubi w ten sposób pieścić swoich partnerów, nie brakuje i takich, które tego rodzaju pieszczotom mówią zdecydowane: „nie, dziękuję”. I wiele z nich, podobnie jak Marta, boi się skutków tej odmowy. Co robić? Jak odmawiać seksu oralnego chłopakowi, który przecież dużo dla nas znaczy?

A może lepiej się zmuszę?

Przede wszystkim wyjaśnijmy pewną kwestię – do seksu oralnego nie należy się zmuszać. Nigdy. Może to doprowadzić nawet do sytuacji, w której zaczniemy bardzo krytycznie patrzeć na partnera i odczuwać wobec niego negatywne emocje. Innymi słowy – zmuszanie się do tej formy seksu nie wpłynie dobrze na wasze relacje. To nie jest ten rodzaj poświęcenia, który można ponieść dla dobra związku. Uwierz na słowo.

Opanuj więc myśli pt. „zmuszę się, to nie potrwa długo, a przynajmniej będzie wiedział, że go kocham”. Seks nie powinien być dowodem miłości. Ryzyko, że twój chłopak zostawi cię, ponieważ nie chcesz tego robić, jest bardzo małe. Gdyby jednak tak się stało – to dobrze, bo widocznie cię nie kochał. Czy ty zerwałabyś z ukochanym chłopakiem, bo nie chce pieścić oralnie twojej pochwy? Raczej nie, prawda? Zatem zmuszaniu się mówimy „nie”.

Jak mu odmówić seksu oralnego?

Zacznijmy od tego, czego robić nie należy. Przykładem niech będzie zachowanie 17-letniej Alicji:

– Nienawidzę seksu oralnego. No nie mogę. Ten zapach, te okoliczności, czuję się upokorzona i po prostu nie. Ale nie miałam odwagi odmawiać tego mojemu facetowi ani powiedzieć prawdy. Rzucałam więc takie różne teksty, jak np. „może jutro, będziemy sami w domu” albo „byłam u dentysty dzisiaj, więc może w przyszłym tygodniu”. Straszne. Oczywiście potem do niczego nie dochodziło, a mój chłopak miał do mnie pretensje. Robiło się coraz gorzej, w końcu powiedziałam mu prawdę. Stwierdził tylko, że bez sensu tak go oszukiwałam, zamiast powiedzieć prawdę. Oczywiście mnie nie zostawił, po prostu przestał poruszać temat. W sumie mi to pasuje – mówi Alicja.

Jak widać, kompletnie bezsensownym zachowaniem jest np. obiecywanie tego, że ten seks będzie… tylko kiedy indziej. Przecież nie lubisz tego robić, to nie zmieni się następnego dnia albo tydzień później! Spróbuj więc innych sposobów – opierających się raczej na szczerości ;-).

Jedynym rozsądnym sposobem jest po prostu rozmowa. Znajdźcie chwilę i porusz temat – może nastąpić to także wtedy, kiedy on po prostu zacznie cię namawiać na oralne pieszczoty. Możesz odpowiedzieć wówczas np.: „Kochanie, muszę ci coś powiedzieć. Bardzo mi przykro, ale nie lubię tego robić. Nie jest to dla mnie przyjemne i ty pewnie też nie chciałbyś, żebym się zmuszała. Może kiedyś mi to przejdzie, ale teraz po prostu nie mam na to ochoty”.

Tyle powinno wystarczyć. Unikaj natomiast ciągłego przepraszania: „Jej, naprawdę mi przykro, tak bym chciała, ale to takie obrzydliwe, bierze mnie na wymioty, wiesz, no przepraszam”  – to brzmi strasznie, zwłaszcza część o wymiotach.

Dlaczego warto rozmawiać? Otóż także po to, aby w końcu nie nastąpiła kulminacja twoich negatywnych uczuć. Wiesz, moment, w którym zmęczona jego aluzjami wykrzykniesz: „Jesteś obrzydliwy, mam cię dość! W ogóle nie liczysz się z tym, że mogę tego nie lubić!” Zamiast rzucania takich słów w wielkich emocjach, lepiej po prostu porozmawiaj z nim wcześniej. I nie martw się na zapas – jeśli kocha cię tak, jak sądzisz, to z całą pewnością nie będzie to powód waszego rozstania.