Najlepsza pozycja na pierwszy raz

Podjęliście już decyzję o współżyciu – świetnie. Teraz przed wami trochę „pod górkę” – musicie wybrać sposób zabezpieczenia przed ciążą i chorobami, ustalić miejsce i czas tego wielkiego wydarzenia oraz oczywiście – pozycje, w jakich to zrobicie. Dzisiaj pomożemy wam w tym ostatnim. Które pozycje seksualne uznawane są za najlepsze na pierwszy raz?

Pozycja klasyczna inaczej misjonarska

Pozycja klasyczna, czyli ta, gdy ona leży na plecach z lekko rozchylonymi nogami, a on kładzie się na nią. Nieprzypadkowo niemal wszyscy doradzają tę właśnie pozycję seksualną jako idealną pozycję na pierwszy raz. Jest tak z dwóch powodów.

Po pierwsze – to pozycja, która umożliwia niesamowitą bliskość. Możecie patrzeć sobie w oczy, ukryć twarz w swoich ramionach (w chwilach skrępowania), szeptać sobie do ucha czułe słowa i wspierać się w tym trochę trudnym momencie. Ponadto, dzięki tej pozycji możecie się pieścić i być w swoich objęciach. To niezwykle ważne.

Po drugie – pozycja ta jest idealna ze względu na samą technikę. Dzięki niej chłopak nie będzie miał kłopotów z wsunięciem członka do pochwy i utrzymaniem go w niej (w innych pozycjach penis może się wyślizgiwać).

Pozycja na łyżeczki

Pozycja na łyżeczki polega na tym, że oboje partnerzy leżą na boku, dziewczyna  przodu, chłopak z tyłu – obejmuje partnerkę. Pozycja ta może zostać zastosowana jako pierwsza, ponieważ jest bardzo „delikatna” i umożliwia pełną kontrolę ruchów.

Nie poleca się tej pozycji tylko w jednym przypadku – gdy chłopak ma naprawdę dużego penisa. Wówczas może się okazać, że seks będzie sprawiał dziewczynie ból.

Pozycja od tylu – dla odważnych

Pozycja od tyłu, czyli kolankowo – łokciowa to ta, w której dziewczyna klęczy na płaskiej powierzchni, opierając o nią także łokcie. Mężczyzna wchodzi w nią od tyłu.

Pozycja ta może być dobra na pierwszy raz, ale raczej jako któraś w kolejności. Innymi słowy, nie ma przeszkód, abyście ją wypróbowali podczas całego wieczora waszych zabaw, ale raczej nie jako pierwszą. Jeśli dziewczyna czuje się dobrze, nie krwawi mocno (co prawie nigdy się nie zdarza), to bez problemu możecie spróbować.

Pozycja „na jeźdźca”

To pozycja, w której mężczyzna leży na plecach, a kobieta siedzi na nim okrakiem.

Takie ustawienie waszych ciał spowoduje, że penetracja pochwy, czyli wchodzenie w nią penisa, będzie bardzo głęboka. Z tego też powodu w wielu poradnikach nie jest zalecana na pierwszy raz.

My jednak wymieniamy ją w tym gronie z uwagi na ważny aspekt – rozmiar penisa. Z pewnością możecie ją zastosować, jeśli członek chłopaka jest raczej niewielkich rozmiarów. Chociaż pozycja ta, podobnie jak kolankowo – łokciowa, zalecana jest raczej jako kolejna, niż pierwsza.

Pozycja seksualna „69”

Pozycja „69” będzie dla was idealna, jeśli do tej pory często bawiliście się seksem oralnym. W tej pozycji chłopak leży na plecach, a dziewczyna kładzie się na nim, ale odwrotnie – czyli twarzą nad penisem. Wówczas on pieści ustami ją, a ona jego.

Taka pozycja jest świetnym wstępem do prawdziwego seksu i może zostać potraktowana jako gra wstępna. Oczywiście nie polecamy jej, jeśli do tej pory w ogóle nie pieściliście się oralnie. Będzie to wówczas zdecydowanie zbyt wiele wrażeń.

Pozycja na pierwszy raz to nie wszystko czego potrzebujesz

Pamiętajcie, że nie tylko sama pozycja jest ważna – musicie zadbać także o kilka szczegółów. Co jest najbardziej istotne dla waszego dobrego samopoczucia?

Przede wszystkim – potrzebna jest wam mała poduszka i ręcznik. Ręcznik podkładacie pod pupę dziewczyny po to, aby uniknąć ewentualnego zabrudzenia łóżka krwią. Poduszkę warto włożyć pod biodra dziewczyny (w pozycji klasycznej). Zmniejszy to ból oraz ułatwi chłopakowi wejście.

Ważne są także wszelkiego rodzaju olejki. Podczas pierwszego razu ona ma prawo być „sucha”. Duży stres i strach przed bólem często uniemożliwiają dziewczynom rozluźnienie się, a co za tym idzie – naturalne nawilżenie pochwy. Wsunięcie penisa do suchej pochwy będzie źródłem większego bólu i dużego dyskomfortu dla was obojga. Zatem koniecznie żel nawilżający.

Pamiętajcie też, aby eksperymenty odłożyć na później. Nie przejmujecie się tym, że klasyczna pozycja „wieje nudą”. Ok, może nie jest to żadne szaleństwo, ale to wasz pierwszy raz! Na eksperymenty i zmiany pozycji będziecie mieć jeszcze z milion okazji.

Artykuły na temat