Połącz się z nami

Miejsca nieodpowiednie na pierwszy raz

Intymność

Miejsca nieodpowiednie na pierwszy raz

Planujecie wasz pierwszy raz? Świetnie, przed wami naprawdę wspaniałe przeżycie, które – jeśli tylko znacie się dobrze, umocni wasz związek. Aby jednak na pewno wszystko udało się jak najlepiej, powinniście dowiedzieć się wszystkiego o tym pierwszym razie. Na przykład tego, gdzie na pewno nie warto go przeżyć.

Możecie słyszeć różne historie od swoich znajomych albo po prostu chcieć przeżyć coś innego, niż wszyscy. Zanim jednak „zaszalejecie”, poznajcie minusy niektórych miejsc.

Magia czterech kółek
Czyli samochód. Jeśli oglądaliście sporo komedii romantycznych (albo innych filmów), w których pierwszy raz odbył się właśnie w samochodzie, może wydawać się to świetnym pomysłem. Dlaczego nie jest?

Po pierwsze, pierwszy raz jest stresujący dla dziewczyny. Musi ona zmierzyć się z własnym strachem przed bólem, wybrać odpowiednią pozycję i – jeśli jest taka potrzeba, trzeba też ją zmienić. W samochodzie jest to niemożliwe, a w każdym razie – bardzo utrudnione.

Wiele nastolatków ma jednak za sobą ten pierwszy raz właśnie w aucie. Jak go wspominają? Warto posłuchać historii Emilii:

– Przede wszystkim, gdybym miała przeżywać to dzisiaj, a nie wczoraj, to na pewno nie zdecydowałabym się właśnie na samochód. To nie było tak, że wtedy to zaplanowaliśmy, po prostu jakoś się stało, poniosło nas. I teoretycznie było fajnie, tylko… zmuszona byłam przyjąć taką pozycję, od której naprawdę bardzo mnie bolało. Jestem pewna, że na leżąco, na łóżku, byłoby zupełnie inaczej. No, ale wtedy zacisnęłam zęby – wspomina Emilia.

Na świeżym powietrzu
Czy to nie kuszące? Świeże powietrze, łono natury, kocyk, przysmaki, pocałunki… a w końcu coś miłego dla ciała. Niby idealne warunki do tego, aby przeżyć swój pierwszy raz. Niby, bo tak naprawdę są to warunki… fatalne. Dlaczego?

Największą wadą seksu na świeżym powietrzu jest ta, że ktoś może was przyłapać. O ile dla doświadczonej pary może być to raczej powód do delikatnego skrępowania i obrócenia sprawy w żart, o tyle dla nowicjuszy – czyli dla was, będzie to zepsucie najpiękniejszego wydarzenia w waszym życiu.

Nawet, jeżeli nie zostaniecie przyłapani, to – niestety, nadal jest to niekomfortowe miejsce. Wyjaśnia to Przemek (17l.):

– Dwa miesiące temu przeżyliśmy swój pierwszy raz z Olą. Pojechaliśmy pod domek, zrobiliśmy to w lesie. Miało być „pikantnie”, a wyszło beznadziejnie. Nie mogłem się skupić! Ciągle zerkałem, czy ktoś nie idzie, wydawało mi się, że słyszę głosy, a kiedy na chwilę się zapominałem, to podnosiłem potem z przerażeniem głowę, czy kogoś nie ma. Naprawdę nie polecam, znacznie lepszy jest po prostu spokój – a przynajmniej na początek przygody z seksem – wyjaśnia Przemek.

Pod prysznicem lub w wannie
Jeśli czytasz czasem poradniki z cyklu: „Spraw, aby twój seks był wspaniały”, z całą pewnością natknąłeś / natknęłaś się na interesujące rady, aby pokochać się pod prysznicem lub w wannie. Jednak jeśli chodzi o pierwszy raz… zdecydowanie odradzamy! A konkretniej wyjaśnia to 16-letnia Patrycja:

– Mój pierwszy raz wspominam trochę ze śmiechem, trochę z niechęcią. Wszystko z powodu miejsca, które wybraliśmy – a była to kabina prysznicowa. Szczerze? Nie wiedzieliśmy, jak mamy się tak w ogóle utrzymać. Miało być romantycznie, a wyszło tak, że woda ciągle wpadała nam do oczu. Kiedy ją zakręciliśmy, trzęsłam się z zimna. No i mój chłopak miał zakwasy w ramionach, bo musiał mnie podtrzymywać. Okropność, następnym razem zdecydowaliśmy się na klasyczne łózko i było sto razy lepiej – wspomina ze śmiechem Patrycja.

Niestety, ci, którzy próbowali seksualnych doświadczeń w wannie również narzekają – powodem jest woda, która… zalewa osobę leżącą na plecach. A bycia podtapianym nie jest największą przyjemnością podczas seksu.

Wszędzie dobrze…
…ale w łóżku najlepiej! I co za dużo, to nie zdrowo – bo przecież wystarczającą nowością ma być dla was seks i nagość. Dodatkowe bodźce naprawdę warto zostawić na później.

Więcej w kategorii Intymność

Do góry