Połącz się z nami

Fatalny pierwszy raz – jak zatrzeć złe wrażenie?

Intymność

Fatalny pierwszy raz – jak zatrzeć złe wrażenie?

„Pomóżcie! Ostatnio uprawiałem ze swoją dziewczyną seks, to był nasz pierwszy raz. Miało być pięknie, wyszła katastrofa. Najpierw nie mogłem zmusić mojego członka do działania, a gdy w końcu się udało – doszedłem w dwie minuty. Oboje poczuliśmy ulgę, że to się skończyło, ja dodatkowo czuję wstyd. Nie wiem, co dalej – jak zatrzeć to fatalne wrażenie? Czy ona już zawsze będzie to pamiętała? Czy nabija się ze mnie z przyjaciółką? Czuję się fatalnie!” Kamil, 16l.

Gdyby nagrywać wszystkie „pierwsze razy”, wyszedłby z tego bardzo długi film katastroficzny. Niestety w życiu bywa tak, że gdy bardzo nam na czymś zależy, to czasem nie wychodzi. A seks jest przecież jednym z najważniejszych doświadczeń w naszym życiu! Podpowiadamy, co zrobić, gdy i wy znaleźliście się w tej nieszczęsnej sytuacji – jak zatrzeć złe wrażenie?

Podejdźcie do sprawy z poczuciem humoru.

Najgorsze, co możecie zrobić, to być teraz śmiertelnie poważnymi. Wiesz, ona płacze albo cię unika, ty masz ochotę schować głowę w piasek. Oboje nie wiecie, jak rozmawiać, więc nie rozmawiacie – nie tędy droga!

Zamiast tego, podejdźcie do sprawy z poczuciem humoru. Może i trudno w to uwierzyć, ale naprawdę wiele, wiele par ma podobne doświadczenia! Wynika to z wielkiego podniecenia, długiego oczekiwania, nowości, ekscytacji, stresu… tak bywa! Co więcej, czy wiesz, że aż ¾ chłopaków ma problemy z erekcją właśnie podczas pierwszego razu? Oznacza to właściwie… nic, bo już trzeci raz z kolei to zupełnie inne doświadczenia.

Za jakiś czas będziecie się z tego śmiać, ale możecie też zrobi

to już teraz. Możesz rzucić czymś w rodzaju: „Ok, najwyraźniej mieliśmy miłosny trójkąt – ty, ja i stres. Następnym razem nikogo nie zapraszamy”.

Pamiętajcie jednak, że podejście do sprawy z poczuciem humoru to nie to samo, co wyśmiewanie drugiej osoby. To absolutnie zakazane! Jeśli ona się przejmuje, to ją pociesz.

Porozmawiajcie o tym, co poszło nie tak.

To ciekawe, że rozmowa o seksie jest trudniejsza, niż sam seks, prawda? Mimo wszystko spróbujcie porozmawiać. Przeanalizować, co poszło nie tak, co czuliście. Może ty bałeś się jej skrępowania, a ona z kolei cały czas była spięta, bo ktoś mógł wejść? Może światło było zbyt intensywne i ona czuła się zawstydzona?

Porozmawiajcie o swoich emocjach i uczuciach. To trudne, ale poradzicie sobie i będzie łatwiej przy kolejnym razie.

Nie dręcz się.

To naturalne, że możesz odczuwać wyrzuty sumienia, skrępowanie, wstyd. Ale nie dręcz się za mocno – to nic nie da! Samobiczowanie pt. „jestem beznadziejny, ona na pewno się ze mnie śmieje, spodziewała się, że będzie fajnie, a tu takie coś…” nic nie daje. Jeżeli boisz się, że twoja dziewczyna wyjawi tajemnicę waszego pierwszego razu koleżankom – porozmawiaj z nią o tym. Zapewne podchodzi do sprawy tak, jak Kasia:

– Nasz pierwszy raz też był niewypałem. To był po prostu dramat, co tu dużo mówić, on wytrzymał kilka minut i to po moich naprawdę gorących staraniach. Kompletnie załamała nas sprawa gumki, nie mogliśmy sobie z nią poradzić, ten okropny zapach… po wszystkim jednak uznałam, że no cóż, tak bywa, przecież dopiero się uczymy tej „sztuki”. Kilka miesięcy później mój chłopak wyjawił mi, jak bardzo się tym dręczył. Że było mu tak wstyd, bał się, że z nim zerwę, że dzwonię do koleżanek i śmieję się z niego. Zszokowało mnie to. Gdyby mi to powiedział, szybko bym go uspokoiła, a tak – niepotrzebnie się zadręczał! Teraz nasze życie seksualne jest bez zarzutu – śmieje się Kasia.

Wiele par tak ma – to nie przypuszczenie, ale fakt.

Jeśli będzie wam wyjątkowo źle, to pomyślcie, że wiele par tak ma. Naprawdę, to nie tylko pocieszenie! Seks na początku wcale nie jest prosty. Duże emocje, podniecenie, strach, żadnego doświadczenia – trudno oczekiwać, byście od razu stali się specjalistami od tych spraw.

Pamiętajcie, że większość par ma za sobą takie trudne doświadczenia, ale one naprawdę błyskawicznie mijają. Po miesiącu to wydarzenie będzie budziło już tylko uśmiech zakłopotania, to wszystko.

Zaplanujcie zmiany.

Następnym razem postarajcie się inaczej. Bez ciśnienia, że „musi być idealnie”, bez napięcia, przy świetle, muzyce, z pewnością, że nikt was nie nakryje. Na 100% będzie łatwiej – jeśli nie teraz, to następnym razem!

Więcej w kategorii Intymność

Do góry