Połącz się z nami

Orgazm – fakty i mity

Intymność

Orgazm – fakty i mity

Właśnie zacząłeś/-łaś współżycie seksualne? Albo to planujesz? A może nie masz nawet z kim to zacząć ;-), ale i tak ciągle myślisz o seksie? Jedno jest pewne – prędzej czy później twoje myśli „zejdą” na orgazmy. Warto więc już teraz dowiedzieć się o nich jak najwięcej.

Wokół orgazmów panuje wiele różnych opinii. Niektóre z nich mają jakiś związek z prawdą, inne – nawet nigdy obok niej nie stały. Dowiedz się, w co warto wierzyć.

  1. Kobieta może mieć wiele orgazmów podczas jednego stosunku.

Trochę prawda, a trochę nie . Rzeczywiście, są kobiety, które mówią o takich doświadczeniach. Warto jednak dodać, że po pierwsze, tych kobiet jest niewiele i po drugie – są to panie bardzo dojrzałe. Młode dziewczyny, które dopiero wchodzą w świat seksu, bardzo często mają problemy, aby przeżyć orgazm w ogóle. Dlatego nie warto mieć na tym punkcie żadnych kompleksów.

  1. Jeśli kobieta nie ma orgazmu, to coś z nią nie tak.

A dokładniej, „jest oziębła”. To bardzo przykre stwierdzenie, które w dodatku ma się nijak do prawdy. W rzeczywistości jest tak, że najczęściej technika seksu jest nieprawidłowa, gra wstępna zbyt wolna albo w głowie kobiety jest ciut za dużo zmartwień (typu „Czy on widzi mój cellulit?”). Powiązanie z oziębłością jest bez sensu!

  1. Kobieta potrzebuje więcej czasu, aby osiągnąć orgazm.

Och tak, to zdecydowanie prawda! Mężczyzna, a zwłaszcza nastoletni chłopak, może „dojść” w zaledwie kilka minut. Co więcej, często musi się powstrzymywać z całych sił, aby zbyt szybko nie przeżyć orgazmu. Kobieta „ma” zupełnie inaczej – a im młodsza, tym orgazm przychodzi jej trudniej. Aby osiągnąć spełnienie, musi mieć komfort psychiczny i solidną grę wstępną. Tak już jest, po prostu.

  1. Kobieta może przeżyć różne typy orgazmu.

To prawda. Orgazm kobiecy może być łechtaczkowy albo pochwowy. Ten pierwszy związany jest z pieszczeniem łechtaczki, czyli małego punktu między wargami sromowymi. Ten drugi dochodzi bardziej „z głębi” i związany jest z penetracją wnętrza pochwy przez członek.

Warto jednak dodać, że wiele kobiet osiąga tylko i wyłącznie orgazm łechtaczkowy i nie ma w tym niczego złego.

  1. Kobieta może mieć orgazm tylko poprzez pieszczoty piersi.

Może cię to zaskoczy, ale to… prawda! Kobiety mają bardzo wiele punktów erogennych na ciele – miejsc, których pobudzanie sprawia przyjemność i zbliża do orgazmu. Jednym z bardziej wrażliwych są właśnie piersi. Już młode dziewczyny są zdolne do przeżycia orgazmu właśnie tylko dzięki takim pieszczotom!

Z drugiej strony, należy podkreślić, że dla wielu dziewczyn i kobiet pieszczoty piersi są istotne i przyjemne, ale niewystarczające do osiągnięcia satysfakcji. I to też jest ok.

  1. Każda kobieta ma punkt „G”.

Nie można w tym przypadku jasno stwierdzić, czy to prawda, czy fałsz. Po pierwsze – nie ma jeszcze jasności, czy punkt G w ogóle istnieje i gdzie się znajduje. Jedyne, co wiemy, to to, że gdzieś we wnętrzu pochwy istnieje malutka strefa, której pobudzanie sprawia wyjątkową przyjemność.

Wobec powyższego nie można stwierdzić, czy każda kobieta posiada swój punkt G, czy też nie. Będziecie musieli sprawdzić to sami .

  1. Seks ZAWSZE kończy się u mężczyzny orgazmem.

To mit! Niestety, wiele kobiet jest święcie przekonanych, że on musi mieć orgazm. A wcale nie musi. Mężczyźni też bywają zmęczeni, sfrustrowani, mają swoje zmartwienia. Jeśli więc pewnego dnia podczas seksu twój chłopak powie ci: „Słuchaj, nie mam siły, skończmy to proszę”, to nie miej mu tego za złe i nie myśl, że coś z nim nie tak. Każdy ma prawo mieć słabszy dzień.

  1. Jeśli penis jest mały, to z orgazmu u dziewczyny… nici.

To akurat zdecydowanie mit. Mały penis bez problemu może sprawić, że kobieta będzie przeżywała cudowne orgazmy – przecież łechtaczka znajduje się przed wejściem do pochwy! Ponadto, w kobiecym orgazmie rolę grają przede wszystkim pieszczoty i gra wstępna. Sam seks jest „wisienką na torcie”.

  1. Dziewczyny często udają orgazm.

To niestety prawda. Powody są różne. Bo chcą już zakończyć współżycie, a partnerowi bardzo zależy na ich satysfakcji. Bo są zmęczone, a na seks zgodziły się „ot tak”. Bo myślą o czymś innym i wiedzą, że nic z tego nie będzie. Albo po prostu nie nauczyły się mówić o swoich uczuciach, więc wstydzą się potem powiedzieć, że coś jest nie tak.

Rada jest prosta – jeśli myślisz o udawaniu, to lepiej po prostu porozmawiaj ze swoim chłopakiem o tym, co lubisz, a czego nie.

  1. Seks bez orgazmu jest ok.

To zależy J. Są kobiety, które czują się spełnione i usatysfakcjonowane, chociaż nie mają orgazmu. Dla innych brak orgazmu oznacza, że seks był co najwyżej średni. W przypadku mężczyzn sprawa jest jaśniejsza – nie ma  orgazmu, nie ma satysfakcji.

Rozmawiaj, zamiast wierzyć w brednie!

Warto pamiętać, że najważniejsza w związku jest rozmowa. Nie wierz we wszystko to, co słyszysz – często w popularnych teoriach jest wiele nieprawdy. I dużo rozmawiaj ze swoim partnerem. Zamiast chować myśli i wątpliwości, dużo lepiej jest po prostu powiedzieć: „Może porozmawiajmy? Jak lubisz, kiedy cię dotykam? Jak myślisz, dlaczego nie możesz przeżyć orgazmu?” Powodzenia!

Więcej w kategorii Intymność

Do góry