Jestem w ciąży – czy ukrywać ten fakt przed znajomymi?

„Od kilku dni wiem, że jestem w ciąży, to 9-ty tydzień. Mam trochę niepoukładaną sytuację – nie wiem na przykład, czy będę ze swoim chłopakiem, ojcem dziecka. Chyba jeszcze jesteśmy trochę w szoku. Martwię się o wiele rzeczy, między innymi o to, co powiedzą moi znajomi. Powinnam im mówić, czy lepiej zachować ten fakt dla siebie? A co z najlepszą przyjaciółką?” Iza, 16l.

Wiadomość o ciąży to zawsze szok dla nastolatki. Dylematów i problemów powstaje całe mnóstw, a w tym całym bałaganie trzeba jeszcze odpowiedzieć sobie na pytanie, czy informować znajomych o nowinach. Mówić, nie mówić?

„Za złośliwości podziękuję!” – kiedy lepiej nic nie mówić?

Anna (17l.), która dwa miesiące temu urodziła córkę, przez pierwsze kilka miesięcy w ogóle nie mówiła nikomu o tym, że spodziewa się dziecka. Dlaczego:

– Wstydziłam się, to proste. Wpadka była u nas w szkole czymś żenującym, powodem do beki. Dziewczyny, które zaciążyły, stawały się obiektem kpin, poza tym uznawało się je za głupie, bo nie umiały się zabezpieczyć. Inni z kolei pokazywali ostentacyjnie swoje wielkie współczucie. Nie chciałam ani jednego, ani drugiego. Szczęśliwie jeszcze nie było nic widać, kiedy zaczęły się wakacje. Po nich już nie wróciłam do szkoły, tylko urodziłam córkę i zaczęłam chodzić do szkoły zaocznej. I miałam spokój od moich zidiociałych znajomych – mówi Ania.

Niestety, czasem tak bywa – nie w każdej klasie ludzie są zgrani i tworzą fajną paczkę. Wręcz przeciwnie, często zdarza się zupełnie inaczej – dogryzania, złośliwości albo fałszywe wyrazy „współczucia”.

Jeśli czujesz, że tak będzie i u ciebie, to pamiętaj – nikt nie może zmusić się, abyś przyznała się do ciąży. Możesz zachować tę sprawę w tajemnicy tak długo, jak tylko chcesz. Każdy dzień, w którym oszczędzisz sobie niepotrzebnych nerwów, będzie dla ciebie lepszy, niż alternatywa.

„Wsparcie klasy jest ważne!” – czyli znaki na tak

Joanna (18l.) ma rocznego syna. Jak wspomina szkolny okres z czasów, gdy zaszła w ciążę?

– Nie wiem, jak można takie rzeczy zachować w tajemnicy. Ja powiedziałam swoim koleżankom od razu. Powiedziałam też reszcie klasy – stanowimy naprawdę super zespół i wiedziałam, że mogę na nich liczyć. Nie pomyliłam się. Oczywiście byłam trochę zawstydzona, ale niepotrzebnie. Dziewczyny podeszły do tego super – mówiły, że się zdarza i tyle, przynosiły mi zeszyty, kiedy z powodu silnych mdłości nie mogłam być w szkole. Jeszcze mi się chce śmiać, kiedy sobie przypominam, jak zabierały mi batony i dawały owoce!  A potem nie tylko głaskały po brzuchu, ale i przyniosły prezenty dla Maciusia. Chłopaki też byli super – wszystko za mnie nosili, żartowali, że mały będzie piłkarzem. Bez nich wszystkich tamten czas byłby koszmarem. Teraz kontakty nam się rozluźniły, drogi nam się porozchodziły. Ale nie mam żalu – wspomina Asia.

Jeśli masz, podobnie jak Asia, super paczkę w szkole, to nie wahaj się powiedzieć im prawdy. Ma to swoje wielkie plusy. Będą ci wsparciem, ale tez zwrócą na ciebie większą uwagę – choćby podczas ćwiczeń na wf-ie, jeśli będziesz je kontynuować.

Przyjaciółka – tak czy nie?

Możesz zastanawiać się też nad tym, czy skoro np. nie mówisz nikomu, to czy przyjaciółka także należy do tego wykluczonego grona. I w tym przypadku dużo zależy od tego, jaka to osoba. Jeśli masz duże zaufanie do swojej przyjaciółki i wiele razy już upewniłaś się, że możesz na nią liczyć – powiedz śmiało. Dobrze jest mieć kogoś, komu można się wyżalić albo po prostu powiedzieć o swoich obawach lub chwilach radości. Jeżeli jednak jest inaczej – masz raczej koleżankę, niż przyjaciółkę, to zachowaj tę informację dla siebie. W przeciwnym razie bardzo szybko o twoim sekrecie dowiedzą się wszyscy.

Chwila na odsapnięcie, czyli tymczasowy sekret

Oczywiste jest, że wiadomości o ciąży nie można ukryć specjalnie długo – po pewnym czasie informacja ta stanie się aż nazbyt widoczna. Z drugiej jednak strony, ciąża u nastolatki to na początku przede wszystkim szok, niedowierzanie, strach i mnóstwo innych, negatywnych emocji. I warto nie dokładać sobie kolejnych (czyli bycia w centrum uwagi w szkole) przynajmniej do czasu, aż uporządkujesz swoje sprawy i poczujesz się spokojniej.

Artykuły na temat