Połącz się z nami

Ciągle myślę tylko o seksie!

Intymność

Ciągle myślę tylko o seksie!

„Ciągle myślę o seksie! Pomóżcie, bo chyba oszaleję! Te myśli towarzyszą mi cały czas, w szkole, podczas oglądania filmu, nie mówię już o spotkaniach ze znajomymi – w tym z dziewczynami.. To zaczyna być bardzo meczące, zwłaszcza, że często na myślach się nie kończy i muszę zakrywać erekcję. Czy to normalne i jak mam sobie pomóc?” Kamil, 15l.

To, że w okresie dojrzewania myśli o seksie pojawiają się częściej, niż zwykle, to całkiem „normalny” objaw – ot, dojrzewanie. Jednak w niektórych przypadkach, jak u Kamila, takie myślenie zaczyna „rządzić” wszystkim, co robimy. I to staje się już męczące. Podpowiadamy, jak sobie z tym radzić.

Skąd te myśli?

Cóż, pewnie nie będziesz zaskoczony, gdy powiemy ci, że twoje natrętne myśli o seksie to po prostu sprawka hormonów. I tak właśnie jest. To one odpowiadają za nocne wytryski, niekontrolowane erekcje, które możesz mieć nawet podczas nudnej lekcji fizyki czy w końcu za sny, w których non stop uprawiasz seks.

Od razu uspokajamy – to nic złego! Nie martw się o to, że staniesz się w końcu zboczeńcem czyhającym w parku . Na pewno tak nie będzie! To tylko pewien etap, który już bardzo niedługo minie. A zanim tak się stanie, wypróbuj kilka naszych sposobów na opanowanie natrętnych myśli.

Masturbacja – próbowałeś?

Może wydawać ci się dziwne, że namawiamy cię do masturbacji. Ale po pierwsze – to nic złego, a po drugie – namawiamy właściwie tylko dlatego, że ciągłe myślenie o seksie uniemożliwia ci normalne funkcjonowanie.

Oczywiście nikt nie każe ci nagle masturbować się kilka razy dziennie – sprawianie sobie przyjemności wręcz nie powinno tak wyglądać, bo możesz sam sobie zaszkodzić. Ale na pewno poczujesz się lepiej, gdy rano po prostu sobie ulżysz – przypuszczalnie pomoże ci to pozbyć się natrętnych myśli i mimowolnych erekcji przynajmniej do końca dnia.

Jeśli nadal czujesz się niepewnie, to warto, abyś wiedział, że według statystyk regularnej masturbacji poddaje się około 90% mężczyzn. I podobno pozostałe 10% kłamie .

Zajęcie myśli – dobra sprawa

A właściwie to… zajęcie rąk. Już niekoniecznie masturbacją, ale podjęciem się fizycznej aktywności – to naprawdę pomaga. Możesz oczywiście zapisać się na kółko matematyczne, ale trudno pozbyć się ciągłych myśli o seksie, siedząc przy biurku.

Dobrym pomysłem jest sport, o czym przekonał się 16-letni Michał:

– Nie mogłem poradzić sobie z tym, żeby przestać myślę o seksie, ciągle i ciągle. Na szczęście mam starszego brata, z którym w końcu pogadałem. On doradził mi, żebym po prostu zapisał się na siłownię albo piłkę. Wybrałem to pierwsze, bo i tak chciałem trochę się „wyrzeźbić”. No i rzeczywiście zadziałało – po kilku godzinach na siłce byłem tak zmęczony, że nawet nie chciało mi się myśleć o dziewczynach. No i teraz, po roku, wyglądam trochę lepiej, na siłowni poznałem też Aśkę – może niedługo zacznę działać, a nie myśleć? – dodaje ze śmiechem Michał.

Jak widać, to naprawdę skuteczny, a przy okazji pożyteczny sposób. Działa on zresztą nie tylko na „te” myśli, ale też w przypadku walki z depresją czy innymi niepożądanymi myślami.

Nie martw się – to naprawdę przejdzie!

Na koniec małe pocieszenie – uwierz, że zdecydowana większość mężczyzn ma za sobą podobne doświadczenia. „Podobne” czyli takie, w których myśli o seksie pojawiają się niemal nieustannie. Za rok lub dwa sytuacja na pewno się unormuje, a na pewno tak się stanie, gdy rozpoczniesz już doświadczenia seksualne. Zatem głowa do góry, póki co – znajdź sobie zajęcie, a już niedługo sprawy „same” się naprawią.

Więcej w kategorii Intymność

Do góry