Kiedy nie warto decydować się na pierwszy raz?

Zastanawiacie się, czy to już czas na wasz pierwszy raz? Trochę chcielibyście, trochę się boicie… no i w sumie nie wiecie, co z tym fantem zrobić? Przedstawiamy zatem 8 znaków, że to jeszcze nie czas. Jeśli nie zobaczycie w nich siebie, to najwidoczniej nie ma na co czekać :-)!

Jesteście ze sobą krótko.

Przez krótko rozumiemy np. dwa miesiące. Dlaczego to nie wróży dobrze?

Przede wszystkim – nie znacie się jeszcze zbyt dobrze. Nie wiecie, czy będziecie coś do siebie czuć, gdy minie pierwsze zauroczenie i zaczniecie zauważać swoje wady. Nie wiecie, czy potraficie wspierać się w trudnych sytuacjach. Zapewne nawet nie wiecie, czy na pewno chcecie być ze sobą długo – to więc zdecydowanie za szybko!

Warto poczekać głównie z tego powodu, że fajnie jest uprawiać seks z kimś wyjątkowym. Przeżyć swój pierwszy raz z osobą, która jest nam wyjątkowo bliska i… pozostanie z nami także po seksie. Czasem bowiem, gdy np. on bardzo szybko nalega na seks, może chodzić mu o raczej krótką znajomość.

Któreś z was traktuje ten związek lekko.

Albo ty – bo gdzieś tam w podświadomości czujesz, że ktoś inny „gdzieś na ciebie czeka” albo nie do końca przejmowałabyś się, gdyby on z tobą zerwał.

Może to być też druga osoba. Jeśli zauważasz, że np. twój chłopak jest wielkim flirciarzem, który dodatkowo nie odpisuje na twoje smsy, spóźnia się albo nie przychodzi na spotkania… to czy naprawdę uważasz, że kocha cię w pełni? Jeśli nie, to chyba nie warto planować z taką osobą pierwszego razu, prawda?

Ufacie sobie… ale nie do końca.

Bo tak naprawdę to czasem łapiesz jego lub ją na kłamstwie. Albo czujesz, że nie mówi ci wszystkiego, chociaż prosisz: „Powiedz, o co chodzi, widzę, że jest coś nie tak”. Niby sobie ufacie, ale jednak nie wiesz, jak on zareagowałby na wieść o twojej ciąży. A jeśli zabieracie się za seks, to taką opcję musicie zawsze rozważyć.

Ciągle zrywacie i do siebie wracacie.

A seks ma być czymś w rodzaju „umocnienia związku”. Cóż, to nigdy nie działa. Jeśli ciągle zrywacie, a potem notorycznie do siebie wracacie, to przede wszystkim uporządkujcie sprawy z tym związane. Ustalcie jakieś zasady, przestańcie ze sobą zrywać z powodu pierdołów albo – jeśli któreś z was wciąż ma wątpliwości, zerwijcie ten związek raz na zawsze. Seks niczego nie naprawi – serio!

Któreś z was nalega.

Albo ty albo ona lub on. Któreś z was wyraźnie naciska na drugie. Bo już czas, bo inni to zrobili, bo tak się kochacie. Ty nie chcesz, boisz się albo nie czujesz, ze to już ten czas, na co druga osoba – zamiast to zrozumieć, silniej cię przekonuje albo wręcz się obraża.

W takich okolicznościach możesz się obawiać, że on odejdzie i zgodzić się na seks, żeby utrzymać związek. Ale… serio? Nie rób tego! To nie powinno tak działać i jeśli tak jest między wami, to raczej świadczy to o tym, że powinniście poważnie porozmawiać albo to ty powinnaś darować sobie tego chłopaka.

Chcecie to zrobić, bo przecież już wszyscy robili!

I jest wam głupio. Że nie możecie porozmawiać o tym z wszystkimi. Że ktoś się z was nabija. Że pojawiają się ciągłe pytania o to, „kiedy wy”. Nie chcecie być w takiej odrzuconej grupie, więc… robicie to na przekór sobie.

Ostatnią rzeczą, która powinna was motywować do seksu jest nacisk innych. To wasze życie, wasze decyzje, wasza sprawa. Tylko twoja i jego lub jej. Skoro wasi znajomi są na tyle niedojrzali, by tego nie rozumieć, to może czas rozluźnić kontakty?

Nie myślicie o zabezpieczeniu.

„Jakoś to będzie”, „Pierwszy raz wyklucza wpadkę” i inne takie… cóż, jeśli tak myślicie, to jedno jest pewne – nie dojrzeliście jeszcze do tego, by uprawiać seks. Naprawdę.

Myślenie o zabezpieczeniu to jednocześnie znak dojrzałości, umiejętność przewidywania i brania odpowiedzialności za swoje czyny. Więc albo zaczynacie myśleć o kapsułkach, gumkach czy tabletkach antykoncepcyjnych, albo po prostu sobie odpuśćcie. To jeszcze nie wasz czas.

Nie macie scenariusza na wypadek ciąży.

Absolutnie nie wyobrażacie sobie takiego scenariusza. Nie ma szans, to się nam nie zdarzy, nie i koniec. Ha! Może się zdarzyć! Czasem metody antykoncepcji zawodzą, czasem są źle stosowane… i wynikiem są dwie kreski na teście ciążowym. Musicie odbyć przynajmniej jedną rozmowę pt. „A co by było, gdyby?”. A potem możecie już działać J.

Artykuły na temat